„Czyn” – sztuka prześladowana przez komunistów


W Częstochowie w latach 1945–53 prężnie funkcjonowała prywatna Fabryka Wyrobów Ceramicznych „Czyn”, która pomimo trudnych powojennych czasów z sukcesami sprzedawała w Polsce i za granicą wyroby o charakterze religijnym, cechujące się wysokim poziomem artystycznym, dając jednocześnie zatrudnienie profesjonalnym artystom. „Gazeta Częstochowska” jest patronem medialnym nadchodzącej w bieżącym roku wystawy dotyczącej działalności wytwórni, organizowanej przez Muzeum Częstochowskie pod kierunkiem historyka sztuki dr Katarzyny Sucharkiewicz. Muzeum w 2021 roku otrzymało od Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego dofinansowanie na realizację projektu (wystawę wraz z towarzyszącym obszernym katalogiem). Rozmaqimy z Panią Agatą Ostaszewską, naocznym świadkiem wydarzeń z tamtych lat, córką państwa Stanisława i Kazimiery Ostaszewskich, zarządzających wytwórnią.

 

Pani Agato, jakie były początki działalności Fabryki Wyrobów Ceramicznych „Czyn”? Kto był pomysłodawcą? Kto zarządzał wytwórnią?

– Przy ul. św. Rocha 38 istniała już przed wojną „Fabryka porcelany. Wytwórnia Figur Porcelanowych Spółka z o. o.” należąca wraz z zajmowanymi nieruchomościami m.in. do Jadwigi Sulatyckiej, która zaraz po wojnie chciała ją sprzedać, zamierzając udać się na emigrację do Kanady. Tata wrócił z wojny i szukał zajęcia, jakie pozwoliłoby mu utrzymać rodzinę (po kampanii wrześniowej niemal całą okupację niemiecką walczył w oddziałach AK na kielecczyźnie, od listopada 1944 kilka miesięcy więziony był przez UBP na zamku w Lublinie). Ze strony Sióstr Zmartwychwstanek wyszła inicjatywa, żeby podjął się organizacji i zarządzania „Fabryką Porcelany…”. Konkretnie osobami inicjatywnymi były S. Jozafata Bogolubow oraz S. Aniela Józefowicz, absolwentka warszawskiej ASP. Z tą drugą znała się Mama sprzed wojny, jako że obie prowadziły działalność edukacyjną oraz organizowały występy artystyczne dla żołnierzy 27. Pułku Piechoty (częstochowskiego, w którym służył Tata). Za to zresztą obydwie otrzymały odznakę 27. PP, przy czym Siostra Aniela jako jedyna siostra zakonna została tą odznaka udekorowana. S. Aniela ponadto opiekowała się dziećmi uzdolnionymi artystycznie, znała także panią Sulatycką. W tymże czasie w Częstochowie pojawiła się artystka Wanda Szrajberówna (absolwentka ASP w Warszawie, kształciła się także w Paryżu oraz w Miluzie), Zofia Trzcińska-Kamińska (też po ASP w Warszawie i kształcona w Wiedniu), w Częstochowie byli obecni państwo Pospieszalscy, do zespołu dołączyła też rodowita wilnianka Irena Lachowicz i jej siostra Joanna Orynżyna, z którą współpracowała już od lat 20. XX w. malarka i witrażystka Zofia Badouin de Courtenay, znana jako autorka witraża Miłosierdzia Bożego, jaki podziwiać możemy w Kościele pw. Podwyższenia Krzyża Św. w Częstochowie.

Szrajberówna do 1931 była kierowniczką artystyczną powstałej w 1924 roku Stacji Doświadczalnej dla Ceramiki Ludowej Towarzystwa Popierania Przemysłu Ludowego. Placówka mieściła się w Wiśniewie pod Tarchominem, w bezpośredniej bliskości Warszawy. Natomiast w Częstochowie prawdopodobnie pojawiła się w 1942, włączając się w podziemne szkolnictwo – SS. Jozafata Bogolubow i Aniela Józefowicz prowadziły Eksperymentalny Ośrodek Pedagogiczny zwany „Budą”, wokół którego pojawiali się m.in artyści zainteresowani sztuka religijną. Można o tym przeczytać w książce E. Miecznikowskiej pt. „W wiśniewskiej garnkowi pani Wandy”, wydanej w 2019 przez Muzeum Płockie.

Nadmieniam, że rodzoną siostrą pani Sulatyckiej była Zmartwychwstanka S. Alicja Kotowska, rozstrzelana w Piaśnicy zwanej „pomorskim Katyniem” na Pomorzu Gdańskim pod koniec 1939 roku, kiedy to Niemcy dokonywali masowych mordów na Polakach, zwłaszcza zaangażowanych w działalność niepodległościową w czasie odradzania się II Rzeczpospolitej.

Ostatecznie spisano akt notarialny dzierżawy fabryki i zajmowanych budynków w kancelarii adwokata Tadeusza Łyzickiego w Częstochowie, dnia 28 października 1946, jakkolwiek „Czyn” powstał już w 1945.

Jak układała się relacja z ówczesną władzą komunistyczną? Czy wytwórnia miała możliwość swobodnej wytwórczości?

– Od samego początku utrudniali działalność, gnębili wysokimi podatkami, buntowali robotników poprzez „swojego człowieka” w związkach zawodowych. Nie tylko sama prywatna inicjatywa im się nie podobała, ale i sakralny charakter wyrobów. Dla „zmylenia przeciwnika” wprowadzono do produkcji wytwory o charakterze świeckim jak broszki czy figurki zwierząt (Pani Agata pokazuje misternie wykonaną figurkę charta).

Jak oceniane były wyroby przez pielgrzymów zainteresowanych sztuką?

– Najlepszym wyznacznikiem oceny był ogromny popyt oraz zbyt wyrobów. 10 tys. egzemplarzy Matki Boskiej Częstochowskiej sprzedanych zostało do USA, do Japonii wysyłano statkami niemałe dostawy. Warto podkreślić, że obydwa kraje nie należą do kręgu kultury katolickiej. Wytwory fabryki zyskały uznanie podczas wystawy w Paryżu w 1948, nagrodzono je złotym medalem. Oczywiście były one także sprzedawane w Częstochowie.

Z jakich materiałów wytwarzano wyroby?

– Były to głównie: glina, gips, ceramika…

Wiemy, iż większość pozostałych po wytwórni wyrobów należy do rodziny Ostaszewskich. Jaka była rola państwa Ostaszewskich w tym dziele?

– Tata kierował całością firmy, Mama prowadziła administrację razem z Emilią Jagusiakówną, która z bratem Zygmuntem mieszkała na terenie fabryki. Wbrew pozorom fakt pełnienia przez nich kierowniczych funkcji nie przekładał się na wysoki standard życia, były to bardzo ciężkie czasy, wszelkie przychody firmy bardzo szybko się rozchodziły na bieżące zobowiązania, kasa fabryki często świeciła pustkami.

Dlaczego wytwórnia zakończyła swą działalność?

– Pewnego dnia w 1953 roku weszli przedstawiciele komunistycznej władzy, nakazali zaprzestać działalności, porozbijali wyroby i inne przedmioty znajdujące się w zasięgu ich rąk. Zakład został upaństwowiony, Mamie zaproponowali tam pracę w charakterze robotnicy, na co nie przystała, Wanda Szrajberówna jedynie jeszcze przez kilka lat tam pracowała jako robotnica, wytwórnia wytwarzała już jedynie wyroby o charakterze świeckim i niewielkich walorach artystycznych. Tata przez następnych 6 lat, czyli do śmierci, pracował w administracji Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Częstochowie.

Co się stało z budynkami pofabrycznymi po zakończeniu działalności fabryki w 1953 roku?

Ze wspomnień mieszkańców ul. Sikorskiego wynika, że zaraz po zamknięciu „Czynu” od strony ulicy Sikorskiego, skąd łatwo było się na teren zakładu dostać, przychodzili ponoć różni ludzie i wynosili figurki. Dużo wyrobów w ten sposób objęły w posiadanie przypadkowe osoby, co nierzadko uchroniło je przed zniszczeniem (komunistyczne władze miały wobec tych wyrobów jeden plan – zniszczyć!). Nawet po 40 latach od zamknięcia czasami można było w okolicach Jasnej Góry kupić wyroby „Czynu”, również za granicą na różnorakich aukcjach internetowych można obecnie je napotkać, jak np. w Niemczech miał miejsce ostatni znany mi zakup…

Dziękuję bardzo za rozmowę.

Rozmawiał: Maciej Świerzy

 

Agata Ostaszewska (ur. 1938), od urodzenia z krótkimi przerwami mieszka w Częstochowie, z wykształcenia i zawodu psycholog, całe zawodowe życie związana z naszym miastem, zasłużony działacz opozycji antykomunistycznej w szeregach NSZZ „Solidarność”, zarówno w okresie legalnej działalności Związku, ale i zwłaszcza w konspiracji (pomoc materialna rodzinom osób internowanych w stanie wojennym, kolportaż prasy podziemnej, organizacja tajnych wykładów z najnowszej historii Polski, projekcje filmów niezależnych i inne działania), współtworzyła Komitet Obywatelski w Częstochowie w 1989, odznaczona 2 grudnia 2016 przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę Krzyżem Wolności i Solidarności.

 

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.