1 komentarz

  • Marek Adamus pisze:

    Chętnie uczestniczyłbym w tym spotkaniu,ale nie jestem w stanie,gdyż jestem inwalidą znacznym Pracowałem obok Zapałczarni,w Polgalu.Zawsze podziwjałem to że,zakład o takim stażu istnienia został tak szybko zapomniany..Taką automatyzację jaką posiadała Zapałczarnia miał tylko jeden zakład który powstał podczas ll-giej wojny światowej zbudowany przez jeńców niemieckich w dawnej fabryce włókienniczej Pelcery.Niestety po wyzwoleniu cały zakład amunicji został wykradziony przez Rosjan I to jest prawda.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.