Doszło do wielkiej tragedii. Zmarła kobieta, która była w bliźniaczej ciąży, matka trójki dzieci


25 stycznia 2022 roku w szpitalu w Blachowni zmarła 37-letnia Agnieszka T. z Częstochowy. Wcześniej, z powodu zgłaszanych dolegliwości, była hospitalizowana w dwóch szpitalach w Częstochowie – Miejskim Szpitalu Zespolonym i Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym. Kobieta była w pierwszym trymestrze bliźniaczej ciąży i osierociła troje dzieci. Rodzina za śmierć kobiety obwinia lekarzy. Prokuratura w Częstochowie z urzędu wszczęła śledztwo w tej sprawie.

Agnieszka T. z powodu zgłaszanych dolegliwości od listopada była hospitalizowana w trzech placówkach medycznych: Miejskim Szpitalu Zespolonym, Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Częstochowie i Szpitalu w Blachowni. O jej  śmierci  poinformowała w mediach społecznościowych rodzina. Mąż i przyjaciele zaapelowali o sprawiedliwość i zadośćuczynienie za śmierć zmarłej żony, mamy, siostry i przyjaciółki. Został też upubliczniony filmik z ostatnich chwil życia kobiety. Rodzina powołując się na epikryzę lekarską uważa, że  przyczyną zgonu miała być opieszałość lekarzy, którzy w odpowiednim czasie nie usunęli obumarłego jednego dziecka, czekając na śmierć drugiego, co doprowadziło do pogorszenia stanu zdrowia kobiety, a potem jej śmierci. W trakcie pobytu w WSS oprócz problemów z ciążą pojawiły się i inne poważne choroby: sepsa, covid (dlatego odesłano ją do szpitala w Blachowni), zaburzenia neurologiczne.

Pobyty w szpitalach Agnieszki T. zaczęły się już w listopadzie 2021 roku. Najpierw dwukrotnie przebywała w Miejskim Szpitalu Specjalistycznym w Częstochowie. – Pacjentka zgłosiła się do nas z dolegliwościami brzucha i nudnościami, czuła się osłabiona. Są to dość częste objawy u kobiet w pierwszym trymetrze ciąży. Ostatecznie nasz szpital opuściła 3 grudnia, po drugim pobycie. Wyszła w stanie ogólnym dobrym, obydwa płody były żywe. Nie miała żadnych, bardzo niepokojących objawów. Natomiast dostała od nas skierowanie do poradni patologii ciąży, dlatego, że ciąża była wysokiego ryzyka. Była to jej czwarta ciąża, trzy wcześniejszych cięciach cesarskich, dlatego wskazaliśmy, że musi być nad nią nadzór wzmożony. Wyszła w stanie dobrym, po konsultacjach i przebadaniu – mówi dyrektor MSZ w Częstochowie Wojciech Konieczny.

Potem dwukrotnie pani Agnieszka przebywała w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Częstochowie. Oświadczenie w sprawie przebiegu leczenia przysłała Dyrekcja placówki. Poniżej publikujemy całe oświadczenie.

„Pacjentka przebywała w Oddziale Ginekologii i Położnictwa z Pododdziałami Patologii Ciąży i Ginekologii Onkologicznej w dniach od 06 do 13.12.2021r. oraz od 21.12.2021 do 05.01.2022 roku. Po tym jak nastąpił zgon pierwszego dziecka (w dniu 23 grudnia 2021 roku) przyjęte zostało stanowisko wyczekujące, z uwagi na to że była szansa aby uratować drugie dziecko. Pomimo starań lekarzy doszło do obumarcia również drugiego płodu. Natychmiast podjęta została decyzja o zakończeniu ciąży. Lekarze rozpoczęli indukcję mechaniczną i farmakologiczną. Pomimo zastosowania wyżej wymienionych środków brak było odpowiedzi ze strony pacjentki pod postacią rozwierania się szyjki i skurczów macicy. W dniu 31.12.21 r. stało się możliwe wykonanie poronienia. Zabieg przeprowadzono w znieczuleniu ogólnym.
Podczas pobytu pacjentki w Oddziale Ginekologii i Położnictwa z Pododdziałami Patologii Ciąży i Ginekologii Onkologicznej, lekarze wykonywali wiele procedur medycznych które miały na celu pomoc pacjentce. Przeprowadzane były wielokrotne konsultacje lekarskie, w tym: hematologiczne, psychiatryczna, chirurgiczna, psychologiczna, gastroenterologiczna i neurologiczna. Wymaz w kierunku SARS-CoV 2 – dwukrotnie ujemny. Lekarze wielokrotnie wykonywali szereg innych badań, w tym: ginekologiczno-położnicze badania USG. Badanie CRP wykonywane było 13 razy. Najwyższe stężenie CRP odnotowane zostało w dniu 31.12.21r. i wynosiło 66.50mg/l, po czym nastąpił spadek wartości. Prowadzona była antybiotykoterapia i heparynoterapia. Ostatecznie wykonana została indukcja farmakologiczna i mechaniczna poronienia, która trwała dwa dni.
Pacjentka przebywała również na Oddziale Neurologii naszego Szpitala, gdzie podjętych zostało szereg badań i konsultacji. W dniu 23.01.2022r. nastąpiło nagłe pogorszenie jej stanu zdrowia (duszność, spadek saturacji). Pacjentkę zaintubowano. Wykonano szereg kolejnych badań, na podstawie których stwierdzono cechy zatorowości płucnej i zmiany zapalne.
Wykonano wymaz w kierunku SARS-COV II – wynik był pozytywny. Stan pacjentki cały czas pogarszał się. Lekarze podejmowali wszystkie możliwe działania, których celem było uratowanie pacjentki.
Kontakt z rodziną pacjentki po jej zgłoszeniu się do oddziału był utrzymywany. Rodzina miała również możliwość kontaktu z pacjentką. Szpital podjął w tym zakresie działania przy zachowaniu obostrzeń wynikających z pandemii, które pomogły w kontakcie rodziny z pacjentką. Podkreślamy, iż personel Szpitala podjął wszystkie możliwe i wymagane działania, które miały na celu ratowanie życia dzieci oraz pacjentki. Wskazujemy, iż na postępowanie lekarzy nie wpływało nic innego, poza względami medycznymi i troską o pacjentkę i jej dzieci.
Współpracujemy ze wszystkimi organami, które prowadzą postępowania wyjaśniające.
Z tego powodu, z uwagi na prowadzone postępowanie w niniejszej sprawie, Szpital nie może udzielać dodatkowych informacji.”

 

Marta Bełza, rzecznik Szpitala w Blachowni, gdzie na koniec trafiła pani Agnieszka, na zapytanie „Gazety Częstochowskiej” wyjaśniła, że pacjentka była hospitalizowana w innym szpitalu od dnia 21.12.2021 r. i została przyjęta do Szpitala w Blachowni 24 stycznia 2022 r. o godz. 02:55 w stanie krytycznym. – Nasi lekarze podjęli wszelkie niezbędne działania diagnostyczne i terapeutyczne, ale niestety stan Pacjentki uniemożliwił uratowanie Jej życia. Pacjentka zmarła po godz. 14:00 w dniu 25.01.2022 r., o czym poinformowaliśmy Jej rodzinę. Przepisy o ochronie danych medycznych nie pozwalają nam na udzielanie szczegółowych informacji nikomu poza osobami najbliższymi Pacjentki – tłumaczy rzecznik Marta Bełza.

Prokuratura w Częstochowie, po doniesieniach prasowych i zapoznaniu się z dokumentacją ze szpitala w Blachowni natychmiast wszczęła śledztwo w sprawie  z urzędu. – Śledztwo jest w sprawie narażenia 37-letniej pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz nieumyślnego spowodowania śmierci kobiety. Dochodzenie dotyczy hospitalizacji pacjentki w trzech placówkach medycznych, okresie od grudnia do stycznia bieżącego roku, czyli w Miejskim Szpitalu Zespolonym w Częstochowie, Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Częstochowie i Szpitalu w Blachowni. Prokurator polecił policji zabezpieczenie całej dokumentacji, jest jej bardzo dużo – mówi rzecznik Prokuratury w Częstochowie, prokurator Tomasz Ozimek. Jak dodaje, pacjenta w badanym okresie przebywała naprzemiennie w szpitalach i w domu. – Po wszczęciu śledztwa do Prokuratury wpłynęło pismo, które złożył mąż zmarłej kobiety. To jest skarga skierowana do Rzecznika Praw Pacjenta. To pismo potraktowaliśmy jako zawiadomienie o przestępstwie i włączyliśmy do akt śledztwa. Będą przesłuchiwani członkowie rodziny zmarłej, personel medyczny, który się opiekował pacjentką. Zostanie wykonana sekcja zwłok i będą powołani biegli – dodaje prokurator Ozimek.

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.