Bez meczowych punktów w Zielonej Górze


Krono-Plast Włókniarz Częstochowa ponownie wyraźnie przegrał w tegorocznej PGE Ekstralidze. Tym razem – w piątek (1 maja) – „Lwy” uległy w Zielonej Górze Stelmet Falubazowi 34:56. Momentami jednak Częstochowianie starali się podejmować walkę.

Już na samym początku potyczki gospodarze, obejmując po dwóch biegach prowadzenie 10:2, udowodnili swoją rolę faworytów. Przewaga „Motomysz” rosła coraz mocniej i niemal z każdym kolejnym wyścigiem przybliżały się do zwycięstwa. Całą sprawę podopieczni Grzegorza Walaska definitywnie załatwili już po dwunastej gonitwie, gdy na tablicy wyników widniało 45:26 na rzecz „Żółto-Biało-Zielonych”.

Kibice z Częstochowy znów mogli odnieść wrażenie pn. „Déjà vu”, bowiem wcześniejsze spotkania z udziałem Włókniarza miały podobny przebieg. Od pierwszych biegów ton w rywalizacji nadawali przeciwnicy, a kwestie miana zwycięzcy rozstrzygały się już na kilka wyścigów przed końcem meczów. Taka sytuacja niestety miała też miejsce w Zielonej Górze w miniony piątek.

Goście próbowali chwilami powalczyć z wyżej notowanymi oponentami. Udało im się nawet wygrać cztery wyścigi (trzy razy po 4:2 i raz 5:1). Fani z miasta spod Jasnogórskiego klasztoru odczuwali jednak z pewnością niedosyt ze względu na fakt, że kilkakrotnie „Biało-Zieloni” gubili punkty, tracąc korzystniejsze pozycje w wyniku błędów popełnianych na trasie.

Było tak choćby w przypadku Sebastiana Szostaka (w biegu trzecim), Rohana Tungate’a (siódmym oraz dziesiątym), czy Jakuba Miśkowiaka (w ósmym). W innym wypadku dorobek drużyny byłby znacznie pozytywniejszy i mógłby napawać przynajmniej nutką optymizmu przed kolejnymi ligowymi bataliami.

Jeśli chodzi o indywidualne zdobycze, najwięcej „oczek” wśród przyjezdnych zgromadził Tungate – 10. Miło zaskoczył na pewno Mads Hansen. Duńczyk pokazał charakter i wolę walki, dzięki czemu wywalczył 9 punktów z dwoma bonusami. Więcej na pewno oczekiwano ze strony Jaimona Lidseya. Australijczyk, typowany przed sezonem przez część ekspertów na co najmniej jednego z liderów częstochowskiego zespołu, w swoich pierwszych trzech gonitwach uzbierał zaledwie 2 „oczka”; na dodatek zaliczył taśmę w biegowym starciu nr 6. Dopiero przebudził się w wyścigach 11 i 14, które wygrał dość pewnie.

Stelmet Falubaz Zielona Góra:
9. Dominik Kubera 8+2 (2*,1,2*,1,2)
10. Andrzej Lebiediew 10 (3,3,3,1,0)
11. Przemysław Pawlicki 15 (3,3,3,3,3)
12. Michał Curzytek 1 (0,0,1,-)
13. Leon Madsen 12+1 (2,3,2,3,2*)
14. Oskar Hurysz 3+1 (2*,1,0)
15. Mitchell McDiarmid 7+2 (3,2*,w,2*)
16. Slater Lightcap NS

Krono-Plast Włókniarz Częstochowa:
1. Jaimon Lidsey 8 (1,t,1,3,3)
2. Sebastian Szostak 3 (1,1,0,1,-)
3. Jakub Miśkowiak 3 (0,2,1,0)
4. Mads Hansen 9+2 (2,1*,3,2*,1)
5. Rohan Tungate 10 (3,2,2,2,1,d)
6. Szymon Ludwiczak 1 (1,0,0,0)
7. Alan Ciurzyński 0 (0,0,0)
8. Kacper Grzelak NS

Bieg po biegu:
1. (62,57) Pawlicki, Kubera, Lidsey, Miśkowiak 5:1
2. (62,54) McDiarmid, Hurysz, Ludwiczak, Ciurzyński 5:1 (10:2)
3. (62,36) Tungate, Madsen, Szostak, Curzytek 2:4 (12:6)
4. (61,83) Lebiediew, Hansen, Hurysz, Ludwiczak 4:2 (16:8)
5. (63,25) Pawlicki, Miśkowiak, Hansen, Curzytek 3:3 (19:11)
6. (62,09) Madsen, McDiarmid, Szostak, Ludwiczak (Lidsey w/t) 5:1 (24:12)
7. (62,37) Lebiediew, Tungate, Kubera, Ciurzyński 4:2 (28:14)
8. (62,58) Hansen, Madsen, Miśkowiak, Hurysz 2:4 (30:18)
9. (62,57) Lebiediew, Kubera, Lidsey, Szostak 5:1 (35:19)
10. (63,22) Pawlicki, Tungate, Curzytek, Ludwiczak 4:2 (39:21)
11. (62,44) Lidsey, Hansen, Kubera, McDiarmid (w/u) 1:5 (40:26)
12. (62,68) Pawlicki, McDiarmid, Szostak, Ciurzyński 5:1 (45:27)
13. (62,55) Madsen, Tungate, Lebiediew, Miśkowiak 4:2 (49:29)
14. (62,62) Lidsey, Kubera, Tungate, Lebiediew 2:4 (51:33)
15. (62,66) Pawlicki, Madsen, Hansen, Tungate (d/4) 5:1 (56:34)

Norbert Giżyński

Foto.: Grzegorz Przygodziński

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *