Rozmowa z prof. Iwoną Paradowską-Stankiewicz, konsultant krajową w dziedzinie epidemiologii, zastępcą kierownika Zakładu Epidemiologii Chorób Zakaźnych i Nadzoru Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH – Państwowego Instytutu Badawczego
Czym są meningokoki i dlaczego budzą tak wielkie obawy?
Są to bakterie (Neisseria meningitidis), które należą do drobnoustrojów szczególnie niebezpiecznych ze względu na potencjał wywoływania ciężkich, szybko postępujących zakażeń. Najczęściej powodują zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych oraz sepsę, ale mogą także prowadzić do zapalenia płuc czy powikłań ogólnoustrojowych. Ich niebezpieczeństwo wynika nie tylko z groźnego przebiegu choroby, lecz także z jej dynamiki – objawy mogą narastać w ciągu kilku do kilkudziesięciu godzin.
Jak wygląda sytuacja epidemiologiczna w Polsce?
Rocznie odnotowujemy około 200 przypadków zakażeń. To relatywnie niewiele, jeśli spojrzymy na skalę populacji, jednak kluczowe znaczenie ma wspomniany ciężki przebieg choroby i ryzyko powikłań. Każdy przypadek jest potencjalnie zagrożeniem życia, dlatego nie można go bagatelizować.
Czy zakażenie te można łatwo rozpoznać?
Wręcz przeciwnie. Początkowe objawy są niespecyficzne i przypominają zwykłą infekcję wirusową – pojawia się złe samopoczucie, bóle głowy, osłabienie. Dopiero w późniejszej fazie rozwijają się objawy alarmowe, takie jak sztywność karku, nudności, wymioty czy charakterystyczne wybroczyny na skórze. Niestety, w tym momencie choroba bywa już bardzo zaawansowana, co znacząco utrudnia skuteczne leczenie.
Jak dochodzi do transmisji?
Meningokoki przenoszą się przede wszystkim drogą kropelkową oraz przez bliski kontakt. Szczególnie istotne jest zjawisko nosicielstwa – człowiek zakażony może mieć bakterie w nosogardzieli i nie wykazywać objawów choroby, a jednocześnie zakażać innych. Szacuje się, że w populacji ogólnej nosicielem jest około 10 procent ludzi, natomiast wśród młodzieży nawet 20–25 procent.
Osoby zdrowe mogą więc być źródłem zakażenia?
Oczywiście. Nosiciele często nie są świadomi obecności bakterii w swoim organizmie, ponieważ nie mają żadnych symptomów. Funkcjonują normalnie – chodzą do pracy, do szkoły, spotykają się z ludźmi i mogą przekazywać meningokoki osobom bardziej podatnym, na przykład z osłabionym układem odpornościowym.
Kto jest najbardziej narażony na zachorowanie?
Małe dzieci, zwłaszcza do 2. roku życia, a także młodzież i młodzi dorośli – szczególnie ci przebywający w dużych skupiskach, jak akademiki czy koszary. Istotną grupą ryzyka są również osoby starsze, u których przebieg choroby bywa cięższy.
Jakie mogą być powikłania?
Bardzo poważne. Mogą obejmować niemal wszystkie układy organizmu. Do najbardziej dramatycznych należą amputacje kończyn wynikające z martwicy tkanek, a także powikłania neurologiczne czy trwałe uszkodzenia narządów. Niestety, zakażenia meningokokowe mogą również prowadzić do zgonu.
Wyróżnia się określone serogrupy tych drobnoustrojów. Czym się różnią?
Właściwościami epidemiologicznymi. W Polsce najczęściej występował typ B, ale obserwujemy wzrost znaczenia serogrupu C, W135 oraz Y. Zmienność ta ma istotne znaczenie dla strategii profilaktyki, zwłaszcza szczepień.
Czy są one skuteczną formą profilaktyki?
Najskuteczniejszą. W Polsce dostępne są dwa główne typy szczepionek: białkowe, skierowane przeciw serogrupie B, oraz skoniugowane, które chronią przed serogrupami A, C, W135 i Y. Dzięki temu możliwe jest zabezpieczenie się przed wszystkimi najważniejszymi typami meningokoków.
Czy szczepienia te są obowiązkowe?
Nie, obecnie są to szczepienia zalecane, i w związku z tym ich koszt ponosi pacjent. Jednak w niektórych regionach prowadzone są programy samorządowe, w ramach których szczepienia te są bezpłatne dla określonych grup. Trwają także dyskusje nad ewentualnym włączeniem ich do kalendarza szczepień obowiązkowych.
Gdzie można się zaszczepić?
Szczepienia można wykonać w placówkach POZ, osoby dorosłe nawet w aptekach. Kluczową kwestią jest zachowanie odpowiednich odstępów między dawkami, aby zapewnić optymalną ochronę. Wyzwanie stanowi też poziom świadomości społecznej. Bardzo ważna jest również kwestia ich finansowania. W Polsce opiera się ono głównie na modelu odpłatnym, podczas gdy wiele krajów europejskich ma powszechne, bezpłatne programy szczepień dla dzieci, często obejmujące zarówno szczepionki przeciwko grupie B, jak i A, C,W i Y.
Można zrobić coś jeszcze, aby ograniczyć ryzyko zakażenia?
Znaczenie mają również działania ogólne, takie jak unikanie bliskiego kontaktu z osobami chorymi, dbałość o higienę dróg oddechowych oraz szybkie reagowanie na niepokojące objawy. Jednak trzeba jasno podkreślić, że w przypadku meningokoków środki te mają ograniczoną skuteczność, ponieważ kluczową rolę odgrywa bezobjawowe nosicielstwo. Właśnie dlatego szczepienia pozostają najważniejszym i najbardziej efektywnym narzędziem ochrony.
Czy możemy spodziewać się zmian w polityce szczepień przeciw meningokokom?
Wiele wskazuje na to, że kierunek zmian będzie zmierzał w stronę szerszego finansowania i większej dostępności. Rosnąca świadomość społeczna oraz zmieniająca się sytuacja epidemiologiczna sprzyjają dyskusji o włączeniu szczepień przeciw meningokokom do katalogu świadczeń obowiązkowych. Jest to proces wymagający analiz i decyzji systemowych, ale niewątpliwie wpisuje się w globalny trend wzmacniania profilaktyki chorób zakaźnych.
Co w sytuacji kontaktu z osobą chorą?
W takich przypadkach wdraża się profilaktykę poekspozycyjną. Inspekcja sanitarna identyfikuje osoby z kontaktu, aby zapobiec rozwojowi choroby. Osoby z kontaktu podlegają obserwacji przez 10 dni, aby w sytuacji pojawienia się objawów natychmiast zgłosić się do szpitala. Następnie rozważa się także szczepienie.
W dobie internetu pacjenci często szukają informacji samodzielnie. Jakie źródła są wiarygodne?
Nie wszystkie informacje dostępne w internecie są zgodne z aktualną wiedzą naukową. Dlatego warto korzystać z wiarygodnych źródeł, takich jak portal https://szczepienia.pzh.gov.pl prowadzony przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego, a także strony Głównego Inspektoratu Sanitarnego oraz Ministerstwa Zdrowia.
Jakie przesłanie chciałaby Pani przekazać opinii publicznej?
Choroba meningokokowa jest rzadka, ale bardzo groźna. Ogromne znaczenie ma świadomość ryzyka oraz profilaktyka, a więc przede wszystkim szczepienia. Warto pamiętać, że zdrowie publiczne opiera się nie tylko na leczeniu, ale na zapobieganiu chorobom. W przypadku meningokoków mamy do dyspozycji skuteczne narzędzia, które mogą uratować życie.
Autoryzowany wywiad prasowy opracowany przez Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia okazji Światowego Tygodnia Szczepień. Wiosna 2026
