ŻUŻEL / Czy we Wrocławiu będzie niespodzianka?


W zespole częstochowskiego zielona-energia.com Włókniarza panują radosne nastroje. Nie bez powodu, bowiem w minioną w niedzielę, po fantastycznym boju, podopieczni Lecha Kędziory pokonali na własnym terenie gorzowską Moje Bermudy Stal. Teraz czeka ich starcie z mistrzem Polski Betard Spartą na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu.

Do piątkowego (1 lipca) pojedynku z zespołem pod wodzą Dariusz Śledzia częstochowianie podejdą bardzo napędzeni. Dodatkowo będą chcieli wykorzystać fakt, że na wrocławskim torze zazwyczaj prezentowali dobrą jazdę. Choćby rok temu, kiedy byli bliscy wywiezienia wygranej z dolnośląskiego. Wtedy „Lwy” uległy „Spartanom” zaledwie 42:48. Pod Jasną Górą zdają sobie sprawę z rangi tego spotkania. – Przed nami ciężki mecz z mistrzem Polski. Mam nadzieję, że odjedziemy fajne zawody. Będziemy chcieli pokazać dobrą jazdę i zwyciężyć w tym spotkaniu. We Wrocławiu zawsze dobrze czuliśmy się. Oby było dobrze również i w tym roku – stwierdził w rozmowie z nami po meczu ze Stalą junior Włókniarza, Jakub Miśkowiak.

Goście ponownie do ligowego starcia przystąpią bez Fredrika Lindgrena. Szwed przed meczem ze Stalą Gorzów nadesłał zwolnienie lekarskie, które wyklucza go ze startów przez parę tygodni. Za „Freddiego” najprawdopodobniej będzie stosowany przepis o Zastępstwie Zawodnika. Manewr ten w pojedynku z ekipą z lubuskiego okazał się bardzo skuteczny. W Częstochowie mają zatem nadzieję, że ta taktyka sprawdzi się także i we Wrocławiu. Na to z pewnością będzie pracować tercet seniorów Leon Madsen-Kacper Woryna-Bartosz Smektała oraz duet juniorów Jakub Miśkowiak-Mateusz Świdnicki. Właśnie postawa tej równo punktującej piątki doprowadziła do zwycięstwa nad Stalą Gorzów.

Wrocławianie w bieżącym sezonie spisują się poniżej oczekiwań. Aktualnie zajmują dopiero szóstą pozycję w tabeli. Ekipa Drużynowych Mistrzów Polski nie prezentuje stabilnej formy. O ile co mecz równo punktować starają się Maciej Janowski, Daniel Bewley, czy Bartłomiej Kowalski, tego samego nie można o Tai’u Woffindenie i Glebie Czugunovie. Ta dwójka bowiem w tegorocznej edycji PGE Ekstraligi przeplata dobre występy słabymi. Jednakże miejscowi również w dalszym ciągu walczą o fazę play-off. Mają więc na uwadze to, że każde kolejne ligowe punkty mogą być dla nich na wagę złota.

Na przedmeczowej konferencji prasowej (z której materiał dostępny jest w serwisie youtube.com na kanale WTSSpartaTV) szkoleniowiec Dariusz Śledź podkreślał, iż potyczka wrocławsko-częstochowska zapowiada się zaciekle – Spodziewam się trudnych zawodów, zwłaszcza, że sezon mamy ciężki. Na pewno nie będzie lekko. Z całych sił będziemy walczyć o zwycięstwo, ale liczymy się z ciężką przeprawą – mówił trener gospodarzy.

Czy zielona-energia.com Włókniarz Częstochowa odniesie w tym sezonie drugie wyjazdowe zwycięstwo? Przekonamy się o tym w piątkowy wieczór. Start do pierwszego wyścigu nastąpi o godzinie 20.30

zielona-energia.com Włókniarz Częstochowa:
1. Leon Madsen
2. Jonas Jeppesen
3. Fredrik Lindgren
4. Bartosz Smektała
5. Kacper Woryna
6. Jakub Miśkowiak
7. Mateusz Świdnicki
8.

Betard Sparta Wrocław:
9. Gleb Czugunow
10. Mateusz Panicz
11. Tai Woffinden
12. Z/Z
13. Maciej Janowski
14. Michał Curzytek
15. Bartłomiej Kowalski
16.

 

Norbert Giżyński

Foto. Grzegorz Przygodziński

 

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.