Tygodniowy przegląd żużlowych torów: Światowa rywalizacja juniorów i seniorów. Świetny Ludwiczak we Wrocławiu. Kolejne starty w Szwecji.


W piątek (27 maja) żużlowi młodzieżowcy rozpoczęli rywalizację o miano najlepszego na świecie do lat 21. Wówczas w Pradze odbyła się premierowa runda SGP 2 (dawne Indywidualne Mistrzostwa Świata Juniorów). W miniony weekend w stolicy Czech kontynuowano ponadto cykl Speedway Grand Prix 1, wyłaniającego najlepszych seniorów na świecie. Następnie „biało-zielonych” żużlowców oglądaliśmy m.in. w szwedzkiej Bauhaus Ligan.

SGP 2 w Pradze: Niezły Miśkowiak, słabszy Świdnicki

W walkę o mistrzowskie trofeum globu U-21 ponownie włączyli się juniorzy zielona-energia.com Włókniarza Częstochowa. Mowa o broniącym tytułu IMŚJ, wywalczonego przed rokiem, Jakubie Miśkowiaku i Mateuszu Świdnickim, który w poprzedniej edycji uplasował się na czwartym miejscu. Również i w bieżącym sezonie młodzieżowcy „Lwów” zamierzali jak najlepiej wejść w rozgrywki. Początek praskich zawodów nastąpił później niż planowano ze względu na obfite opady deszczu. Nadeszły one na kilka godzin przed startem do pierwszego wyścigu. Choć zdołano tor doprowadzić do użytku, nie był on sprzymierzeńcem uczestników turnieju. Żużlowcom z powodu licznych kolein ciężko momentami było utrzymać się motocyklu. Często musieli nawet zwalniać, aby nie natrafić na którąś z nich. Mimo tego nie obyło się bez upadków, których w całych zawodach łącznie było sześć.

Pierwszą rundę SGP 2 udanie rozpoczął Świdnicki, bo od zwycięstwa w inauguracyjnym biegu zawodów. Dobre wyjście spod taśmy i odpowiednie rozegranie pierwszego łuku umożliwiło wychowankowi „Lwów” dojechanie do mety na pierwszej lokacie. Później niespełna 21-latek już tak nie błyszczał. W następnym swoim starcie zaliczył defekt, a w kolejnych dwóch po jednym punkcie. Nie miał już zbytnio szans na udział w fazie finałowej. Chciał zatem z pewnością pozytywnie zakończyć imprezę, np. wygraną w ostatnim swoim wyścigu. Początkowo częstochowski junior był bliski realizacji tego celu. W biegu siedemnastym już po momencie startowym znajdował się bowiem na prowadzeniu. Niestety na drugim łuku popełnił poważny błąd, który kosztował go upadkiem i, co za tym idzie, wykluczeniem z powtórki. Ostatecznie w samej imprezie Mateuszowi przypadła dziesiąta lokata.

Piątkowy wieczór w Pradze milej będzie wspominał na pewno Jakub Miśkowiak. „Misiek” nie wszedł jednak w zawody najlepiej. Po dwóch seriach startów na swoim koncie miał wywalczone zaledwie 1 „oczko”. Złoty medalista IMŚJ 2021 nie załamywał rąk. Późniejsze dwa biegowe zwycięstwa i jedno drugie miejsce dało Miśkowiakowi przepustkę do biegu półfinałowego. Tutaj już nie było tak kolorowo. Zaraz po rozpoczęciu gonitwy zaczął tracić spory dystans do pozostałej trójki zawodników. Strat nie odrobił i musiał zadowolić się siódmym miejscem w państwie naszych południowych sąsiadów.

Tak czy inaczej podczas uroczystej ceremonii usłyszeliśmy Mazurka Dąbrowskiego. Stało się tak za sprawą Mateusza Cierniaka. Jeździec lubelskiego Motoru musiał jednak mocno na to zapracować. Po kilku próbach, w końcu w Wielkim Finale – na drugiej prostej czwartego okrążenia – minął Francisa Gustsa. Ten manewr dał Polakowi pierwszy stopień na przysłowiowym „pudle”. Oprócz Cierniaka i Gustsa na podium ujrzeliśmy reprezentanta gospodarzy Petra Chlupaca. W turnieju na „Markecie” wystąpiło jeszcze dwóch „biało-czerwonych”. Wiktor Lampart był dziewiąty, zaś Wiktor Przyjemski – jedenasty.

Wyniki:
1.
 Mateusz Cierniak (Polska) – 15 (3,2,w,2,3,2,3) – 20 pkt GP2
2. Francis Gusts (Łotwa) – 17 (2,2,3,3,2,3,2) – 18
3. Petr Chlupac (Czechy) – 14 (2,3,1,2,3,2,1) – 16
4. Jan Kvech (Czechy) – 16 (3,3,2,3,2,3,d) – 14
5. Timi Salonen (Finlandia) – 12 (3,1,3,2,2,1) – 12
6. Benjamin Basso (Dania) – 10 (2,2,2,1,3,w) – 11
7. Jakub Miśkowiak (Polska) – 9 (1,0,3,3,2,0) – 10
8. Jonas Knudsen (Dania) – 9 (2,1,3,0,3,w) – 9
9. Wiktor Lampart (Polska) – 8 (0,3,2,2,1) – 8
10. Mateusz Świdnicki (Polska) – 5 (3,d,1,1,w) – 7
11. Casper Henriksson (Szwecja) – 5 (1,2,1,1,0) – 6
12. Gustav Grahn (Szwecja) – 4 (0,t,0,3,1) – 5
13. Kevin Juhl Pedersen (Dania) – 4 (1,3,w,-,-) – 4
14. Celina Liebmann (Niemcy) – 4 (0,0,2,1,1) – 3
15. Daniel Klima (Czechy) – 2 (1,1,w,-,-) – 2
16. Wiktor Przyjemski (Polska) – 1 (w,d,0,d,1) – 1
17. Bruno Belan (Czechy) – 1 (1,0,0) – 0
18. Matous Kamenik (Czechy) – 0 (d,0,0) – 0

Vaculik najlepszy w trzecim SGP

Następnego dnia, także w Pradze, miała miejsce trzecia runda Speedway Grand Prix. Ten turniej nie był już szczęśliwy dla „biało-czerwonych”. Również zawodnicy zielona-energia.com Włókniarza Częstochowa za wiele nie zwojowali.

Największe szanse na sukces z Polaków miał Maciej Janowski. Popularny „Magic” jako jedyny z naszych rodaków awansował do finałowego starcia. Jednak okazję do zajęcia miejsca na „pudle” zmarnował przez dotknięcie taśmy. Tym samym w końcowej klasyfikacji zawodów uplasował się na czwartym miejscu. Z kolei jeden z głównych faworytów GP Czech Bartosz Zmarzlik z dalszej rywalizacji odpadł już w półfinale. Poza ostatnią fazą turnieju ponownie znaleźli się Patryk Dudek i Paweł Przedpełski. „Duzers zajął dwunastą, a „Pawełek” piętnastą pozycję.

Ze startującej dwójki „Lwów” w tegorocznym SGP Leon Madsen-Fredrik Lindgren, po trzech seriach w Pradze w lepszej sytuacji był Szwed. „Freddie” wówczas miał zgromadzonym 6 punktów i wiele wskazywało, że to właśnie jego zobaczymy co najmniej w biegu półfinałowym. Nic bardziej mylnego. W kolejnych dwóch startach zdołał jeszcze zdobyć zaledwie jedno „oczko”. Tym samym dla żużlowca z kraju „Trzech Koron” zabrakło miejsca w finałowej fazie.

Wydawało się, że Madsen był w znacznie gorszym położeniu. Kapitan Włókniarza po czterech seriach przy swoim nazwisku miał zapisanych tylko 5 punktów. Tymczasem rzutem na taśmę awansował do drugiej fazy zawodów, wygrywając bieg dziewiętnasty.  W tym starciu za swoimi plecami przywiózł m.in. zwycięzcę warszawskiej rundy GP, Maxa Fricke’a, a także Jasona Doyle’a. Niestety w półfinale Duńczyk nienajlepiej wystartował, co w dużej mierze uniemożliwiło mu przedostanie się na jedną z dwóch czołowych lokat. W związku z tym Leon został sklasyfikowany na siódmym miejscu w turnieju.

Tego dnia „Marketa” należała do Martina Vaculika. Słowak był w bardzo dobrej dyspozycji. W decydującym starciu nie miał sobie równych. W powtórzonym biegu finałowym – po wcześniejszym wykluczeniu Janowskiego – w mgnieniu oka świetnie wyszedł spod taśmy, mknąc do mety po swoją pierwszą wygraną w tym sezonie. Za „Vaculem” na kresce pojawili się kolejno Tai Woffinden i Jason Doyle.

Wyniki:

  1. Martin Vaculik – 18 (3,2,2,3,2,3,3) – 20 pkt do klasyfikacji GP
    2. Tai Woffinden – 17 (1,3,3,3,3,2,2) – 18
    3. Jason Doyle – 11 (3,1,0,3,1,2,1) – 16
    4. Maciej Janowski 12 (3,0,1,2,3,3,t) 14
    5.
    Bartosz Zmarzlik 12 (2,1,3,2,3,1) 12
    6. Daniel Bewley – 9 (1,3,2,u,2,1) – 11
    7. Leon Madsen – 8 (2,0,2,1,3,0) – 10
    8. Max Fricke – 7 (0,0,3,2,2) – 9
    9. Anders Thomsen – 7 (2,2,3,0,0,u) – 8
    10. Jack Holder – 7 (3,2,0,1,1) – 7
    11. Fredrik Lindgren – 7 (1,3,2,1,0) – 6
    12. Patryk Dudek – 6 (1,3,1,0,1) – 5
    13. Robert Lambert – 6 (0,2,1,1,2) – 4
    14. Mikkel Michelsen – 4 (0,1,0,3,0) – 3
    15. Paweł Przedpełski – 3 (2,0,0,0,1) – 2
    16. Jan Kvech – 3 (0,w,1,2,0) – 1
    17. Daniel Klima – 1 (1)
    18. Petr Chlupac – 0 (ns)Kolejne podium LudwiczakaW poniedziałkowe (30 maja) popołudnie we Wrocławiu odbyła się następna runda Pucharu Ekstraligi w klasie motocyklowej 250 cc. Swoją jazdą znów zaimponował zawodnik Włókniarza Częstochowa, Szymon Ludwiczak. Wywalczył on 12 punktów, co pozwoliło mu zająć najniższy, trzeci, stopień podium. Wyżej od Ludwiczaka uplasowali się jedynie Dawid Grzeszczyk i Mikołaj Krok. Na liście startowej turnieju znalazł się również inny jeździec „Biało-zielonych”, Marcel Kowolik. Młody żużlowiec nie wyjechał jednak ani razu na tor.Wyniki:
    1. Dawid Grzeszczyk (Motor Lublin) (3,3,3,3,2) – 14
    2. Mikołaj Krok (Stal Gorzów) (3,1,3,3,3) – 13
    3. Szymon Ludwiczak (Włókniarz Częstochowa) (2,3,3,2,2) – 12
    4. Denis Andrzejczak (Stal Gorzów) (3,2,2,1,3) – 11
    5. Jan Przanowski (GKM Grudziądz) (1,2,3,3,0) – 9
    6. Mikołaj Duchiński (KS Toruń) (0,3,2,2,2) – 9
    7. Marcel Juskowiak (Unia Leszno) (1,1,0,3,3) – 8
    8. Antoni Kawczyński (Motor Lublin) (3,1,1,2,1) – 8
    9. Kevin Małkiewicz (GKM Grudziądz) (2,3,1,1,1) – 8
    10. Damian Miller (GKM Grudziądz) (0,2,2,0,3) – 7
    11. Eryk Farański (WTS Sparta Wrocław) (1,2,1,1,2) – 7
    12. Gracjan Szostak (TŻ Ostrovia) (2,1,2,1,0) – 6
    13. Kacper Mania (Unia Leszno) (2,0,1,0,1) – 4
    14. Jakub Breński (KS Toruń) (0,0,0,2,1) – 3
    15. Kamil Witkowski (Unia Leszno) (1,W,0,0,0) – 1
    16. Emil Konieczny (Unia Leszno) (0,0,U,0,0) 0
    17. Marcel Kowolik (Włókniarz Częstochowa) NS
    18. Konrad Pawłowski (GKM Grudziądz) NS

    Ponownie świetne „Lwy” w Szwecji

    Wtorek (31 maja), tradycyjnie, upłynął pod znakiem startów w Szwecji. 9 punktów Bartosza Smektały oraz 8 z bonusem Fredrika Lindgrena walnie przyczyniło się do wyjazdowego zwycięstwa Vastervik Speedway nad Dackarną Malilla 48:42. Znakomite wrażenie po sobie pozostawił Jakub Miśkowiak. Junior Włókniarza uzbierał 10 „oczek” i dwa bonusy, zaś jego Lejonen Gislaved wysoko pokonało Piraternę Motala 55:35. Tego dnia najskuteczniejszym spośród „Biało-zielonych”, jeżdżących na torach skandynawskich był Kacper Woryna. Dzięki zdobyciu 13 punktów oraz dwóch bonusów był liderem Smederny Eskilstuna, która wygrała na obcym terenie z Indianerną Kumla 50:40.

    Dackarna Malila vs Vastervik Speedway: 42:48

Dackarna Malilla42 pkt.
9. Brady Kurtz – 5+1 (1,1,1*,-,2)
10. Nicolai Klindt – 5 (3,2,0,0)
11. Jacob Thorssell – 7+1 (3,2,0,1,1*)
12. Rasmus Jensen – 12+1 (2*,0,3,2,3,2)
13. Maciej Janowski – 7+2 (2,3,1*,d,1*)
14. Ludvig Lindgren – 1+1 (1*,0,0)
15. Wiktor Trofimow jr – 5+1 (2,1*,2)

Vastervik Speedway 48 pkt.
1. Bartosz Smektała – 9 (0,1,2,3,3)
2. Paweł Przedpełski – 6+1 (2,3,1*,0)
3. Fredrik Lindgren – 8+1 (1,2*,3,2,0)
4. Gleb Czugunow – 11+1 (0,3,3,2*,3)
5. Kenneth Bjerre – 9+1 (3,2,3,1*,0)
6. Anton Karlsson – 0 (0,0,0)
7. Peter Ljung – 5+1 (3,1,1*)

Lejonen Gislaved vs Piraterna Motala: 55:35

Lejonen Gislaved – 55
1.
Dominik Kubera – 10+1 (0,3,3,3,1*)
2. Jakub Miśkowiak – 10+2 (3,2*,1,2*,2)
3. Maksym Drabik – 11 (3,1,1,3,3)
4. Oliver Berntzon – 0 (u/-,-,-,-)
5. Dimitri Berge – 7 (3,2,1,0,1)
6. Casper Henriksson – 4+2 (2*,1,0,1*,0)
7. Mathias Thoernblom – 13+2 (3,2*,3,3,2*)

Piraterna Motala – 35
1.
Mateusz Szczepaniak – 4+1 (2,2*,0,0,d)
2. Vaclav Milik – 14+1 (1*,3,3,3,1,3)
3. Jakub Jamróg – 7+1 (1,0,2*,2,2)
4. Tomas H. Jonasson – 1 (0,1,-,-)
5. Jonas Seifert-Salk – 8+1 (2,2,2,1,1*,0)
6. Rasmus Broberg – 0 (0,0,0)
7. Wiktor Lampart – 1 (1,0,0)

Indianerna Kumla vs Smederna Eskilstuna: 40:50

Kumla Indianerna – 40
1.
David Bellego – 6 (0,3,1,-,2)
2. Niels Kristian Iversen – 3 (2,1,0,-)
3. Chris Holder – 17 (3,3,3,2,3,3)
4. Max Fricke – 7+2 (2*,0,1,3,1*,0)
5. Krzysztof Kasprzak – 6+2 (2,1,2*,0,1*)
6. Jonatan Grahn – 0 (0,0,0)
7. Gustav Grahn – 1 (1,0,0)

Eskilstuna Smederna – 50
1.
Robert Lambert – 11+2 (3,1*,3,3,1*)
2. Grzegorz Zengota – 6+1 (1,1,2,2*,d,0)
3. Daniel Bewley – 7+1 (0,1*,1,2,3)
4. Pontus Aspgren – zawodnik zastępowany
5. Kacper Woryna – 13+2 (3,3,2,2*,1*,2)
6. Michael Jepsen Jensen – 9+2 (2*,2*,2,3,0)
7. Joel Andersson – 4 (3,1,0)

Wyniki za: wlokniarz.com

Norbert Giżyński

Foto. Grzegorz Przygodziński

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.