ŻUŻEL / Motor Lublin na deskach


Z pewnością nikt nie przewidział takiego scenariusza piątkowego wieczoru. W meczu, który był ogłaszany mianem hitu 8. kolejki PGE Ekstraligi (PGEE), Eltrox Włókniarz Częstochowa rozgromił drużynę Motoru Lublin 56:34. Warto nadmienić, że było to najwyższe, jak do tej pory, zwycięstwo „Lwów” w trwającym sezonie.

Częstochowianie rozpoczęli spotkanie z wysokiego „C”. W inauguracyjnym wyścigu tryumfowali podwójnie 5:1. Od startu do mety prowadził Bartosz Smektała. Słabsze wyjście spod taśmy zanotował Leon Madsen. Duńczyk szybko jednak przedarł się na drugą lokatę, bowiem już na pierwszym okrążeniu wyprzedził wpierw Jarosława Hampela, a następnie Grigorija Łagutę. W drugiej gonitwie spotkały się dwie najlepsze juniorskie pary w tegorocznej edycji PGEE. W tym starciu górą był Wiktor Lampart, który pogodził Jakuba Miśkowiaka oraz Mateusza Świdnickiego. Młodzieżowcy zespołu gospodarzy próbowali nawiązać walkę z młodszym z braci Lampartów, lecz bez większych skutków. W tej rywalizacji nie liczył się zupełnie Mateusz Cierniak. „Lwy” nie zamierzały tracić prowadzenia, co udowodnili wygrywając brzegi trzeci i czwarty odpowiednio 4:2 oraz 5:1. Tym samym przewaga gospodarzy po pierwszej serii startów wzrosła do dziesięciu „oczek” (17:7).

W wyścigu piątym przez moment pachniało podwójną wygraną ekipą „Koziołków” i jednocześnie odrobieniem przez nią strat w całym pojedynku. Jarosław Hampel razem z Dominikiem Kuberą lepiej  bowiem rozegrali moment startowy.  Bartosz Smektała i Jonas Jeppessen szybko rozdzielili duet przyjezdnych mijając na pierwszym łuku Kuberę. Zawodnikom gospodarzy brakło z kolei sił na Hampela. Niemalże sensacji dostarczyła nam następna gonitwa. O ile wygrana w niej Fredrika Lindgrena nie była koniecznie niespodzianką, to druga pozycja Mateusza Świdnickiego mogła wprawić wszystkich zgromadzonych na „Arenie zielona-energia.com” w osłupienie. 20-letni wychowanek „biało-zielonych” musiał jednakże sporo napracować się, aby dowieźć do mety dwa punkty. Cały czas odpierał ataki najpierw Krzysztofa Buczkowskiego, a później Grigorija Łaguty. W siódmym starciu częstochowianie wyraźnie poszli za ciosem. Biegowe zwycięstwo 4:2 Kacpra Woryny i Leona Madsena przeciwko Mikkelowi Michelsenowi, a także Mateuszowi Cierniakowi spowodowało, że na tablicy świetlnej widoczny był rezultat 29:13 dla Eltrox Włókniarza.

Serię trzecią otworzył remis 3:3 w gonitwie nr 8. Bezapelacyjnie zwyciężył Lindgren. Lublinianom nie pomogła zbytnio rezerwa taktycznej, w ramach której Michelsen zmienił Marka Kariona. Duńczyk ostatecznie metę minął za plecami Szweda. Na dwóch ostatnich lokatach zameldowali się Hampel i Miśkowiak. Po dziewiątym biegu w wyniku wygranej 5:1 pary Madsen-Woryna przewaga miejscowych wzrosła do 20 punktów (37:17). Jednakże w kolejnym nastąpił zwrot akcji. Zakończył się on wprawdzie rezultatem 5:1, lecz tym razem na korzyść gości.  Wydawać się mogło, że goście będą kontynuować odrabianie strat. W wyścigu 11 bowiem początkowo duet Hampel-Łaguta prowadził 4:2. W dowiezieniu drugiego biegowego zwycięstwa lublinianom przeszkodził defekt Rosjanina na trzecim miejscu i, przede wszystkim, Leon Madsen. Kapitan Włókniarza na ostatnim okrążeniu prześcignął Hampela. Jedno „oczko” z kolei przywiózł Jeppessen.

Remisami po 3:3 w kolejnych dwóch gonitwach podopieczni Piotra Świderskiego przypieczętowali zwycięstwo w całej potyczce. Wówczas prowadzili bowiem 48:30. Do rozstrzygnięcia pozostała jedynie kwestia wywalczenia punktu bonusowego za wygrany dwumecz. Ten gospodarze zagwarantowali sobie po 14 wyścigu, w którym Bartosz Smektała i Kacper Woryna zdeklasowali Wiktora Lamparta i Grigorija Łagutę w stosunku 5:1. W ostatniej gonitwie dnia, rozegranej na przysłowiowy „deser” zwyciężył Mikkel Michelsen. Za Skandynawem metę minęli kolejno: Leon Madsen, Fredrik Lindgren i Jarosław Hampel.

Organizatorom zawodów niemało krwi napsuła taśma maszyny startowej. Dwukrotnie, w związku z jej awarią, przerywany był wyścig nr 13. Po drugiej próbie jego rozegrania naprawa trwała około 10 minut. Dzięki wprowadzeniu kilku korekt wreszcie udało się przeprowadzić wyścig, kończący zasadniczą fazę spotkania, za trzecim podejściem.

Eltrox Włókniarz Częstochowa:
9. Leon Madsen 11+1 (2*,1,3,3,2)
10. Kacper Woryna 10+4 (2*,3,2*,1*,2*)
11. Bartosz Smektała 11 (3,2,0,3,3)
12. Jonas Jeppesen 4+1 (1,1*,1,1)
13. Fredrik Lindgren 12+1 (3,3,3,2,1*)
14. Jakub Miśkowiak 5 (2,3,0)
15. Mateusz Świdnicki 3+2 (1*,2*,0)
16. Bartłomiej Kowalski NS

Motor Lublin:
1. Grigorij Łaguta 3 (1,1,1,d,d)
2. Krzysztof Buczkowski 2 (0,0,-,2)
3. Jarosław Hampel 6+1 (0,3,1*,2,0,0)
4. Mark Karion NS
5. Mikkel Michelsen 15 (2,2,2,3,3,3)
6. Wiktor Lampart 7+2 (3,0,2*,1*,1)
7. Mateusz Cierniak 0 (0,0,-)
8. Dominik Kubera 1 (1,0,0)

Bieg po biegu:
1. (63,10) Smektała, Madsen, Łaguta, Hampel 5:1
2. (63,63) Lampart, Miśkowiak, Świdnicki, Cierniak 3:3 (8:4)
3. (62,72) Lindgren, Michelsen, Jeppesen, Buczkowski 4:2 (12:6)
4. (63,05) Miśkowiak, Woryna, Kubera, Lampart 5:1 (17:7)
5. (63,34) Hampel, Smektała, Jeppesen, Kubera 3:3 (20:10)
6. (62,97) Lindgren, Świdnicki, Łaguta, Buczkowski 5:1 (25:11)
7. (62,96) Woryna, Michelsen, Madsen, Cierniak 4:2 (29:13)
8. (63,04) Lindgren, Michelsen, Hampel, Miśkowiak 3:3 (32:16)
9. (62,81) Madsen, Woryna, Łaguta, Kubera 5:1 (37:17)
10. (63,79) Michelsen, Lampart, Jeppesen, Smektała 1:5 (38:22)
11. (63,30) Madsen, Hampel, Jeppesen, Łaguta (d/3) 4:2 (42:24)
12. (63,46) Smektała, Buczkowski, Lampart, Świdnicki 3:3 (45:27)
13. (62,98) Michelsen, Lindgren, Woryna, Hampel 3:3 (48:30)
14. (63,61) Smektała, Woryna, Lampart, Łaguta (d/4) 5:1 (53:31)
15. (63,24) Michelsen, Madsen, Lindgren, Hampel 3:3 (56:34)

Sędzia: Michał Sasień
Komisarz toru: Maciej Głód
NCD: uzyskał Fredrik Lindgren w biegu 3 (62,72)
Widzów: Ok. 4000

Norbert Giżyński

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *