„Trenerski dwugłos” : RKS Raków Częstochowa – WKS Śląsk Wrocław


Oto co po zakończeniu niedzielnego spotkania 28.Kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy, mieli do przekazania szkoleniowcy obydwu drużyn: Marek Papszun i Piotr Twrorek.

Marek Papszun (trener Rakowa Częstochowa): Można się było tego spodziewać, co widzieliśmy. Nie łatwo jest się do takiego meczu przygotować. Zaskoczeni byliśmy grą Śląska. Mieliśmy swoje sytuacje w pierwszej połowie, Śląsk również miał. Trzeba było się pozbierać po pierwszej połowie, zrobiliśmy dobre zmiany, wyrównaliśmy, atakowaliśmy, ale w końcówce poszliśmy va banque. Nie można doprowadzać do sytuacji, gdy rywal w końcówce może zdobyć trzy punkty. Lekki niedosyt panuje w szatni, chcemy wygrywać. Nie jest to łatwe, ale musimy lepiej się do meczów przygotowywać, graliśmy na trzech frontach, trzeba pamiętać również o przygotowaniu mentalnym.

Piotr Tworek (trener Śląska Wrocław): Przyjeżdżając do Częstochowy zdawaliśmy sobie sprawę, że będzie czekało nas trudne spotkanie i takie też było. Żeby nie przegrać meczu musieliśmy być przygotowani w każdym momencie i każdym aspekcie. Od pressingu, od budowania naszej gry, stałych fragmentów. Mieliśmy pomysł i w pierwszej połowie bardzo dobrze go realizowaliśmy. Nie ustrzegliśmy się błędu, przez co ten napór Częstochowy w drugiej połowie spowodował, że poszło wyrównanie i nasza gra nie układała się tak, jak sobie zakładaliśmy. W końcówce mogliśmy zdobyć trzy punkty, mamy jeden punkt i będziemy go szanować, zwłaszcza mając na uwadze z jak dobrym przeciwnikiem przyszło nam dzisiaj grać. Każdy mecz to dla nas finał, tak podeszliśmy do tego meczu i będziemy podchodzić do każdego następnego.

Notował: Przemysław Pindor 

Foto: Natanael Brewczyński (Częstochowski Sport) 

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.