„Trenerski dwugłos”: RKS Raków Częstochowa – KS Warta Poznań


Oto co po zakończeniu spotkania 1.Kolejki o mistrzostwo PKO Bank Polski Ekstraklasy pomiędzy Rakowem Częstochowa a Wartą Poznań mieli do przekazania szkoleniowcy obydwu drużyn: Marek Papszun i Dawid Szulczek.

Marek Papszun (trener Rakowa Częstochowa): Mamy udany początek i pod tym względem jestem zadowolony. Musimy być jednak lepiej przygotowani w kwestii nastawienia i koncentracji. Pierwsza połowa była słaba w naszym wykonaniu. Po przerwie zdominowaliśmy rywala intensywnością i jakością. Zdawałem sobie sprawę, że Warta może nie wytrzymać wysokiego tempa z pierwszej części. Wykorzystaliśmy to, a teraz myślimy już o spotkaniu pucharowym z FK Astana.

Dawid Szulczek (trener Warty Poznań): Gratuluję Rakowowi nie tylko trzech punktów, ale też wyniku z poprzedniego sezonu. Za nami bardzo dobre zawody, dodatkowo solidnie sędziowane. Jarosław Przybył czuł grę. Różnica między zespołami była głównie taka, że my swojego dobrego momentu nie wykorzystaliśmy, a rywalom się to udało.

Do mniej więcej 60. minuty wyglądało to nieźle w naszym wykonaniu. Potem zarysowała się przewaga gospodarzy. Jednak pierwsza połowa, zwłaszcza dzięki sytuacji Miłosza Szczepańskiego, upłynęła ze wskazaniem na nas. W drugiej części zabrakło zbiórki drugiej piłki i dopuszczaliśmy do zagrożenia pod własną bramką. Uważam jednak, że będzie tylko lepiej. Robert Ivanov wznowił treningi później niż reszta drużyny, zaś Dimitrios Stavropoulos wzmocnił nas dopiero niedawno.

Obrona będzie się coraz bardziej zgrywać, a już teraz było sporo pozytywnych momentów. Powoli odmieniamy oblicze Warty. Życzę drużynie Rakowa Częstochowa zwycięstw w spotkaniach Ligi Konferencji UEFA  z FK Astaną, bo my jako Polska musimy „łapać” punkty do rankingu UEFA.

Notował: Przemysław Pindor 

Foto: Przemysław Pindor

 

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.