Mirosław Zwoliński o dawnej Częstochowie


Mirosław Zwoliński, częstochowski historyk-regionalista, biograf, badacz i pasjonat dziejów Częstochowy, krajoznawca, przewodnik turystyczny nakładem Wydawnictwa i Drukarni POLIGRAM  w 2021 roku wydał dziesiątą swoją książkę. –  „Materiały do „W dawnej Częstochowie – kamienice, mieszkańcy, firmy, zdarzenia” gromadziłem 40 lat, a pisałem sześć. Śmiało mogę stwierdzić, że jest to jedno z najważniejszych dzieł mojego życia – mówi Mirosław Zwoliński. Promocja książki miała miejsce w czerwcu bieżącego roku w Bibliotece Publicznej im. Władysława Biegańskiego w Częstochowie.

 

 

 

Mirosław Zwoliński ma olbrzymi dorobek twórczy; publikował książki historyczne oraz przewodniki turystyczne związane z Ziemią Częstochowską. Swoją przygodę literacką zaczynał w latach 80. ubiegłego wieku. Jak podkreśla, zawsze bliski był mu problem ginącego piękna niegdysiejszych siedzib szlacheckich, nic zatem dziwnego, że opracowanie jego autorstwa „Zespół pałacowo-parkowy w Kruszynie” otrzymało drugie miejsce w I Krajowym Konkursie Ochrony Zabytków w Brzegu nad Odrą w 1981 roku. Z kolei na początku lat 90. ubiegłego wieku skupił się na turystyce regionu częstochowskiego. W 1992 roku, dzięki wsparciu wójta Gminy Janów Czesława Tarczyńskiego wydał swoją pracę monograficzną o Złotym Potoku. Jego olbrzymią pasją jest także historia, wydał między innymi publikacje: „Nieudana kampania Maksymiliana po koronę Rzeczypospolitej” (1988), „Powstanie Styczniowe na Ziemi Częstochowskiej”2007), „Szkice monograficzne Janowa i okolicy” (1992), „Poczet rodów herbowych Ziemi Częstochowskiej” (2009) czy „Pitaval częstochowski (2016). Natomiast wspólnie z wspólnie z córką Ewą napisał „Legendy i podania Ziemi Częstochowskiej” (dwa tomy, 1998, 2005).

Swoje zamiłowania historyczne i krajoznawcze rozwijał działając w Wojewódzkiej Komisji Opieki nad Zabytkami w Częstochowie (był wiceprzewodniczącym Komisji) oraz jako członek Towarzystwa przyjaciół Częstochowy, Częstochowskiego Towarzystwa Naukowego, Towarzystwa Przyjaciół Biblioteki Publicznej im. Władysława Biegańskiego i Naczelnej Organizacji Technicznej. Swoją bogatą wiedzą dzielił się także za pośrednictwem gazet, swoje artykuły drukował w „Spoiwie”, „  Głosie Hutnika”, także w „Gazecie Częstochowskiej”, „Wędrowcu” i „Naszej Częstochowie”. Osiągnięcia literackie Mirosława Zwolińskiego były doceniane nagrodami i wyróżnieniami. Otrzymał Nagrodę Specjalną Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2009), jest laureatem Nagrody Imienia Karola Miarki (2017), przyznanej przez Marszałków województwa śląskiego i województwa opolskiego. Duże znaczenie, także sentymentalne, dla Pana Mirosława ma Odznaka Honorowa „Zasłużony dla Rozwoju Województwa Częstochowskiego”.

 

Mirosław Zwoliński tym razem na swój pisarski warsztat wziął powstałe do 1939 roku w Alei Najświętszej Maryi Panny kamienice. „W dawnej Częstochowie” to dzieło epokowe dla miasta. Autor bowiem na ponad 500 stronach dokonał szczegółowego opracowania historii kamienic i rodów z nimi związanych, historii arcyciekawych i pasjonujących, przeplatanych ciekawostkami, dykteryjkami i anegdotami. Książka, jak podkreśla Mirosław Zwoliński, powstała na okoliczność 800-lecia ukazania się pierwszego dokumentu pisanego wymieniającego Częstochowę i Częstochówkę. „Ów niezwykle cenny dla dziejów Częstochowy dokument został wydany 25 grudnia 1220 roku przez biskupa krakowskiego Iwo Odrowąża. Hierarcha wymienił w nim interesujące nas osady, położone wówczas na północnych rubieżach historycznej Małopolski” – przypomina Autor w swoim wstępie do książki.

Opowieść o dawnej Częstochowie Mirosław Zieliński rozpoczyna od przypomnienia dziejów Alei Najświętszej Maryi Panny. Trakt ten (choć sama nazwa powstała w pierwszej połowie XIX wieku) istniał już w średniowieczu i łączył oś wschód-zachód, stając się spoiwem dla dwóch średniowiecznych organizmów miejskich – Częstochowy Starej (miasto położne nad Wartą) i Częstochowy Nowej (klasztorna Częstochówka). Sama ul. Panny Marii (tak pierwotnie brzmiała nazwa) powstała w pierwszej połowie XIX wieku. – Od 1824 roku zaczęto tam oddawać w wieczystą dzierżawę parcele; ich właściciele zobowiązani byli do wykonania zabudowy w ciągu dwóch lat. Zalecano przy tym wzniesienia kamienic nie niższych niż piętrowej. Z ciekawostek warto dodać, iż dwa lata później, 19 sierpnia 1826 roku, na podstawie dekretu Rady Administracyjnej Królestwa Polskiego, nastąpiło oficjalne połączenie Częstochowy Starej i Częstochowy Nowej, z równoczesnym nadaniem Częstochowie (już bez przymiotników Stara i Nowa) praw i przywilejów przysługujących miastom wojewódzkim. Pierwszym prezydentem został mianowany Józef Gąsiorowski, a ludność połączonych miast liczyła około 5000 mieszkańców, co lokowało ówczesną Częstochowę na czwartym miejscu w Kongresówce. Pod względem liczby mieszkańców ustępowała jedynie: Warszawie, Lublinowi i Kaliszowi – podkreśla Mirosław Zwoliński.

Kolejne strony „W dawnej Częstochowie” to historie 42 kamienic. Poznajemy je nie według numeracji, lecz alfabetycznie – autor tym samym odniósł się do nazwisk reprezentatywnych właścicieli. – Dawniej ludzie nie używali numeracji budynków, tylko nazwy własne, pochodzące na ogół od właścicieli, stąd mój sposób prezentacji kamienic – podkreśla Mirosław Zwoliński.

Każda kamienica ma swoją historię. Większość częstochowian zna te najsłynniejsze kamienice, jak: Dom Frankego czy Kamienicę Kupiecką (książce funkcjonuje pod historyczną nazwą Kamienica Nowackiego), która dzisiaj po gruntownej restauracji stała się jedną z najciekawszych zabytków Częstochowy. Inne są jednak mniej znane. Czytając książkę pana Zwolińskiego poznamy zatem genezę i losy kamienic, które były własnością obywateli pochodzenia żydowskiego i niemieckiego, jak: Landaua, Markusfelda, Gradsteina, Geislerfa, Kohna czy Rozalii Kohnowej, która jako jedna z niewielu była budynkiem parterowym, czy też kamienicę Liebermana, gdzie zewnętrzną część właściciel oddał na kino. Ale wgłębimy się w historię kamienic, których właścicielami byli Polacy, jak: Maliszewskiej, Nowackiego, Olewińskiego Rygockiej, Zarzeckiego czy Wilkoszewskiego, słynnego wydawcy „Gońca Częstochowskiego”. Z ciekawostek warto dodać, że przepiękna kamienica Dębskiego jest dzisiaj siedzibą kurii metropolitalnej, a kamienica Króla w III Alei NMP, jako jedna z nielicznych zachowała się w prawie oryginalnej postaci. Pięknym i jednocześnie poznawczym dodatkiem do każdej opowieści są grafiki autorstwa Mirosława Zwolińskiego przedstawiające pierwotną architekturę kamienic. Jednym z ważnych akcentów ilustracyjnych jest obraz nieistniejącej już kamienicy Włodarskiego, którą w 1945 r. spalili żołnierze radzieccy.

Mirosław Zwoliński materiały do książki W dawnej Częstochowie – kamienice, mieszkańcy, firmy, zdarzenia” gromadził 40 lat, a samo pisanie trwało sześć lat. – Publikacja powstawała w usystematyzowany sposób. Najpierw pozyskane wiadomości dzieliłem na okresy, potem na regiony, miejscowości i wreszcie na poszczególne kamienice. Musiałem przeprowadzić liczne kontrolne kwerendy, bowiem napotykałem na różnice merytoryczne, choćby w nazwiskach. Prowadziłem też konsultacje z Juliuszem Sętowskim i panią architekt Marią Musialską. W pierwotnym zamiarze chciałem bazować na wspaniałym dziele – Katalogu Zabytków Sztuki w Polsce, napisanym przez panią Zofię Rozanow i panią Ewę Smulikowską, ale panie ograniczyły się do opisu głównego korpusu budynków, stąd musiałem poszerzyć zakres pozyskiwania materiału, bo przecież kamienice mają jeszcze dwie główne oficyny, i kolejne. Moim celem było szczegółowe opisanie kto i gdzie mieszkał w danej kamienicy, jakiego rodzaju prowadzono w nich działalności, jakie zdarzenia miały tam miejsce. To było wyzwanie, któremu mam nadzieję udało mi się sprostać – konkluduje Mirosław Zwoliński.

URSZULA GIŻYŃSKA

 

 

 

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.