Głośnym echem odbiło się rozstrzygnięcie konkursów ofert na realizację w 2026 r. trzech zadań publicznych z zakresu kultury fizycznej w Częstochowie. W ramach tego projektu – na szkolenie sportowe dzieci i młodzieży, udział w zawodach na wysokim poziomie współzawodnictwa oraz organizację imprez sportowych – ze strony miasta przeznaczonych zostanie ponad 5 mln zł.
Sezon żużlowy 2026 zbliża się wielkimi krokami. Korzystając ze sprzyjającej, słonecznej, wiosennej aury w Polsce rajderzy odbyli pierwsze w tym roku treningi. Tak było choćby w Częstochowie, gdzie na tamtejszy tor zawodnicy Krono-Plast Włókniarza wyjechali już 5 marca. Tymczasem, niebawem pierwsze zawody w jeździe w lewo pod Jasną Górą. Chodzi o 52. Memoriał im. Bronisława Idzikowskiego i Marka Czernego, który odbędzie się także pod nazwą Speedway Silesia Cup 2026. Do turnieju dojdzie w niedzielę (22 marca) o godz. 14:00 i oficjalnie zainauguruje on nadchodzący sezon w kraju nad Wisłą. O tych i innych kwestiach rozmawialiśmy z prezesem klubu, Jakubem Michalskim.
Od kilku dni w Częstochowie panuje słoneczna wiosenna aura. Nic więc nie stanęło na przeszkodzie, aby przeprowadzić pierwsze treningi żużlowe na tamtejszym stadionie przy ul. Olsztyńskiej.
Choć już nie jest czynnym żużlowcem, jego akcje i szarże wspominane są do tej pory. W częstochowskim Włókniarzu nosi miano legendy. Dla tego klubu startował bowiem przez 12 sezonów i dostarczył wielu radości. 7 lutego w Galerii Jurajskiej miała miejsce prezentacja zespołu „Lwów”, na której gościem specjalnym był Rune Holta.
Krono-Plast Włókniarza Częstochowa czeka niezwykle trudny sezon 2026 w PGE Ekstralidze. Nie ukrywa tego trener drużyny Mariusz Staszewski, który już teraz zapewnia, że od pierwszych treningowych jazd będą czynione starania, aby zachować byt w polskiej elicie. Dodajmy, że w niedzielę (25 stycznia) szkoleniowiec „Biało-Zielonych” obchodził swoje 51. urodziny. Panu Mariuszowi życzymy zdrowia, spokoju oraz wszystkiego, co w najlepsze w życiu prywatnym, jak również zawodowym.
Do startu sezonu żużlowego 2026 pozostało jeszcze sporo czasu. Zawodnicy wykorzystują przerwę zimową, aby jak najlepiej przygotować się fizycznie oraz kondycyjnie do rozgrywek. Tymczasem fani żużla w Częstochowie 7 lutego (o godz. 15:00) będą mieli okazję do spotkania się ze swoimi ulubieńcami. Wtedy bowiem w Galerii Jurajskiej dojdzie do prezentacji zespołu Krono-Plast Włókniarza. Na wydarzeniu zjawić się mają wszyscy jeźdźcy częstochowskich „Lwów” na czele z Rohanem Tungate’em, czy Jaimonem Lidseyem. Co może kibiców jeszcze czekać na tegorocznej prezentacji drużyny? O tym mówi w rozmowie z „Gazetą Częstochowską” prezes klubu, Jakub Michalski.
Po sezonie 2025 Krono-Plast Włókniarz Częstochowa przeszedł rewolucję, nie tylko w zarządzie klubu, ale również w składzie drużyny. Z zespołem pożegnali się, m.in., Jason Doyle, Piotr Pawlicki oraz Kacper Woryna. Przyszli za to: Rohan Tungate, Jaimon Lidsey, czy Jakub Miśkowiak. Dla ostatniego z wymienionych jest to powrót pod Jasną Górę po dwóch sezonach.
Od dwóch mocnych uderzeń Krono-Plast Włókniarz Częstochowa rozpoczął okienko transferowe w celu budowy składu na sezon 2026. We wtorek (18 listopada) ekipę „Lwów” wzmocnił Australijczyk Rohan Tungate. Następnego dnia do swojego rodaka dołączył Jaimon Lidsey. Fani żużla pod Jasną Górą wierzą, że ci dwaj żużlowcy będą stanowić o sile zespołu w nadchodzącym roku. Podobne nadzieje w rozmowie z „Gazetą Częstochowską” wyraża prezes klubu, Jakub Michalski.
16 listopada ruszyła w Polsce transferowa karuzela. Oznacza to, że żużlowe kluby mogą oficjalnie przedstawiać swoich zawodników na sezon 2026 w rozgrywkach ligowych. To samo czyni częstochowski Włókniarz, który we wtorek (18 listopada) ogłosił nowego żużlowca. Chodzi o Rohana Tungate’a.
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami właściciela Włókniarza Częstochowa, Bartłomieja Januszki, niedawno zaprezentowano aktualnego prezesa klubu. Został nim Jakub Michalski. Nowy sternik w rozmowie z nami przyznaje, że zdaje sobie sprawę z ogromnego wyzwania, jakie czeka go w przyszłości. Jednocześnie podkreśla, iż zamierza zbudować jak najlepszą relację z kibicami oraz wszelkimi partnerami – obecnymi i potencjalnymi – częstochowskich „Lwów”.
Nie milkną echa od momentu, gdy doszło do zmiany udziałowca Włókniarza Częstochowa. 6 października podmiot został przekazany w ręce Bartłomieja Januszki z firmy Krono-Plast. W tym samym czasie funkcję prezesa klubu przestał sprawować Michał Świącik. Ustępujący sternik w wywiadzie dla „Gazety Częstochowskiej” wyraził nadzieję, że nowy właściciel poprowadzi klub ku lepszej przyszłości.
W poniedziałek (6 października) ostatecznie doszło do zmiany udziałowca Włókniarza Częstochowa. Został nim Bartłomiej Januszka, właściciel firmy Krono-Plast – sponsora tytularnego klubu w sezonach 2024-2025. Mało tego przedsiębiorstwo to w ubiegłym roku weszło w nazwę stadionu, na którym ekipa „Lwów” rozgrywa mecze domowe w PGE Ekstralidze, czyli „Areny Częstochowa”. Teraz przed nowym właścicielem podmiotu kolejne wyzwania, o czym mówi w rozmowie z „Gazetą Częstochowską”.
To, co było zapowiadane od paru tygodni, w końcu zostało dokonane. Podczas poniedziałkowej (6 października) konferencji prasowej, w kawiarence, mieszczącej się w budynku klubowym Włókniarza Częstochowa (ul. Żużlowa) oficjalnie nastąpiło przejęcie podmiotu, przez nowego właściciela. Uroczyste spotkanie z dziennikarzami odbyło się z udziałem: Michała Świącika, dotychczasowego prezesa klubu, Bartłomieja Januszki, szefa firmy Krono-Plast, a także przedstawicieli władz miasta.
Kolejny zawodnik z tegorocznego składu Włókniarza Częstochowa postanowił zmienić barwy klubowe na sezon 2026. Chodzi o Kacpra Worynę. Dotychczasowy kapitan „Biało-Zielonych” o swojej decyzji poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych, dziękując za ostatnie lata spędzone lata pod Jasną Górą. – To nie jest łatwa decyzja, bo ten klub stał się dla mnie drugim domem, a Wy – jego sercem – napisał na Facebooku żużlowiec.
To, o czym mówiło się od co najmniej kilkunastu dni, stało się faktem. Włókniarz Częstochowa zmieni właściciela. . Klub oficjalnie poinformował o tym za pośrednictwem swojego profilu na Facebooku.
Pod koniec sierpnia w częstochowskim środowisku żużlowym panowała niezwykła euforia. W ostatnim dniu tego miesiąca Krono-Plast Włókniarz, wygrywając rewanżowy mecz w fazie play-down PGE Ekstraligi w Gorzowie z tamtejszą Gezet Stalą 47:43, utrzymał się w polskiej elicie na rok 2026. Tym samym „Lwy” zajęły szóste miejsce na koniec zmagań. Później jednak przyszły gorsze informacje dla klubu z Częstochowy.
Krono-Plast Włókniarz w udanym stylu utrzymał się w PGE Ekstralidze na sezon 2026. Stało się tak dzięki wygranej w niedzielnym (31 sierpnia), rewanżowym meczu w Gorzowie. Częstochowianie pokonali wówczas rywali z ziemi lubuskiej 47:43. Po starciu na stadionie im. Edwarda Jancarza z Gazetą Częstochowską rozmawiał trener gości, Mariusz Staszewski. Szkoleniowiec nie krył radości z powodu uzyskania ostatecznego wyniku (6. miejsce na koniec tegorocznych zmagań), choć przyznawał również, że przedsezonowe plany były znacznie wyższe.
31 sierpnia 2025 świętowała cała żużlowa społeczność w Częstochowie. W tym dniu bowiem Krono-Plast Włókniarz zagwarantował sobie udział w PGE Ekstralidze w przyszłym sezonie! Ekipa „Lwów” utrzymanie na najwyższym ligowym szczeblu zachowała za sprawą wygranej w rewanżowym meczu fazy play-down w Gorzowie z tamtejszą Gezet Stalą 47:43.
29 sierpnia 2025 roku był bardzo ważną datą dla dwóch byłych zawodników Włókniarza Częstochowa. Chodzi o Rune Holtę i Grzegorza Walaska. Pierwszy w miniony piątek kończył 52 lata, a drugi – 49.
PGE Ekstraliga wkroczyła w decydującą fazę. W piątek odbyły się już dwa mecze; po jednym w rundach play-off i play-down. W drugiej z wymienionych, której stawką jest utrzymanie się na przyszły rok w najwyższej klasie rozgrywkowej, bierze udział Krono-Plast Włókniarz Częstochowa. „Lwy” startować będą przeciwko Gezet Stali Gorzów. Jeśli częstochowianie wygrają dwumecz z gorzowianami, bezpiecznie zachowają ligowy byt.
Na koniec fazy zasadniczej tegorocznej edycji PGE Ekstraligi Krono-Plast Włókniarz Częstochowa zajął siódme miejsce w tabeli. Tym samym podopiecznych Mariusza Staszewskiego czekać będzie walka o utrzymanie w elicie w rundzie play-down.
Na koniec fazy zasadniczej tegorocznej edycji PGE Ekstraligi Krono-Plast Włókniarz Częstochowa zajął siódme miejsce w tabeli. Tym samym podopiecznych Mariusza Staszewskiego czekać będzie walka o utrzymanie w elicie w rundzie play-down.
W piątek (1 sierpnia) Krono-Plast Włókniarz Częstochowa podejmie na swoim torze wicelidera tabeli PGE Ekstraligi Pres Grupa Deweloperska Toruń. Będzie to zaległy mecz 11. kolejki. Start do pierwszego wyścigu nastąpi o godzinie 19.00.
Krono-Plast Włókniarz Częstochowa przegrał u siebie w meczu 13. kolejki PGE Ekstraligi (25 lipca) z Orlen Oil Motorem Lublin 35:55. Honoru gospodarzy bronił m.in. Jason Doyle – zdobywca 11 punktów i dwóch bonusów. Australijczyk w wywiadzie z Gazetą Częstochowską zapowiedział, że wraz z kolegami z zespołu zamierzają pokusić się nawet o zwycięstwo w najbliższym starciu na „Krono-Plast Arenie” z Pres Grupa Deweloperska Toruń (1 sierpnia o godz. 19.00). Będzie to zaległa batalia 11. serii spotkań najwyższej klasy rozgrywkowej.
Przed Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa następne arcytrudne starcie. W piątek (25 lipca) na obiekt przy ul. Olsztyńskiej zawita mistrz Polski Orlen Oil Motor Lublin. Początek rywalizacji o 20.30.
Krono-Plast Włókniarz Częstochowa uległ w piątek (18 lipca) w Gorzowie Gezet Stali 36:54. „Biało-Zieloni” ponownie musieli obejść się smakiem. Taki sam wynik padł w pierwszym spotkaniu pomiędzy obydwiema drużynami na stadionie przy ul Olsztyńskiej w Częstochowie (27 kwietnia), tyle że na korzyść Włókniarza. W związku z tym żadnej z ekip nie przyznano punktu bonusowego za lepszy bilans w dwumeczu.