Częstochowa w latach trzydziestych – maj 1935 r.


Nie było to jednak chwilowe załamanie zdrowotne. Marszałek od dłuższego czasu już chorował, podczas uroczystości Dnia Niepodległości 11 listopada 1934 roku zasłabł. Przybyły z Wiednia wiosną 1935 roku prof. Karl Wenckenbach rozeznał rozległą chorobę nowotworową dając Marszałkowi tylko kilka tygodni życia. Z ukochanym Wilnem pożegnał się dniu swoich imienin 19 marca 1935 roku. Pierwszy Marszałek Polski zmarł w Warszawie, w niedzielę 12 maja 1935 roku o godzinie 20.45, „na skutek raka żołądka i wątroby”.  

 

Wiosna w polityce

 

W związku z europejskim kryzysem politycznym na kontynencie europejskim ciągnącym się od marca, wywołanym oświadczeniem przywódcy III Rzeszy Adolfa Hitlera o gotowości do wojny, 9 maja 1935 roku o 19.15 z Paryża wyruszył do Moskwy minister spraw zagranicznych Republiki Francuskiej Pierre Laval. Podróż tego polityka był spowodowana zawarciem układu francusko-sowieckiego, który chociażby w polityczny sposób ukrócił by pojawiające się żądania III Rzeszy. Zresztą sami politycy europejscy zauważyli sposób polityki uprawianej przez Adolfa Hitlera drogą kryzysów, potem pozornego odprężenia aż po dostanie tego czego przywódca III Rzeszy zażądał. Droga pociągiem do Moskwy wiodła przez Warszawę, delegacja francuska dotarła tu 11 maja o godzinie 22.30. Ze względu na późną godzinę przyjazdu przewidziano tylko późny obiad, a w prywatnych apartamentach małżeństwa Beck odbył się raut. W programie zaszła zmiana z powodu złego stanu zdrowia i zgodnie z opinią lekarzy „planowana konferencja” między Pierrem Lavalem a Marszałkiem Józefem Piłsudskim nie odbyła się. Gość z Francji odjechał z Warszawy do Moskwy w niedzielę rano, o 9.40, 12 maja 1935 roku. Podanie wiadomości o złym stanie zdrowia Marszałka Piłsudskiego było pierwszą taką informacją, która dotarła do opinii publicznej.

 

 Śmierć i pogrzeb Marszałka

 

Nie było to jednak chwilowe załamanie zdrowotne. Marszałek od dłuższego czasu już chorował, podczas uroczystości Dnia Niepodległości 11 listopada 1934 roku zasłabł. Przybyły z Wiednia wiosną 1935 roku prof. Karl Wenckenbach rozeznał rozległą chorobę nowotworową dając Marszałkowi tylko kilka tygodni życia. Z ukochanym Wilnem pożegnał się dniu swoich imienin 19 marca 1935 roku. Pierwszy Marszałek Polski zmarł w Warszawie, w niedzielę 12 maja 1935 roku o godzinie 20.45, „na skutek raka żołądka i wątroby”.

Uroczystości pogrzebowe zaplanowano na sześć dni. Przez dwa pierwsze dni 13 i 14 maja otartą trumnę wystawiono w Belwederze, w środę 15 maja wieczorem, przy dźwięku dzwonów kościołów warszawskich, trumnę przewieziono na lawecie do katedry św. Jana. W piątek 17 maja sześć koni pociągnęło lawetę z trumną przez ulice warszawskie na Pola Mokotowskie. Wielkie tłumy żegnały w Warszawie Marszałka. Biły dzwony wszystkich kościołów. Na Polu Mokotowskim generałowie zanieśli trumnę na platformę kolejową. Pociąg zmierzał z Warszawy do Krakowa. Ostatnia droga trwała 13 godzin, pociąg niekiedy zwalniał do 10 km/h by tłumy mogły pożegnać zmarłego Wodza. Pociąg wyruszył z Warszawy, jechał przez Dobieszyn, Radom, Skarżysko, Kielce, Jędrzejów, Miechów do Krakowa.

Msza żałobna w Krakowie rozpoczęła się 18 maja o godzinie 11.00 w Kościele Mariackim w Krakowie, potem kondukt pogrzebowy ciągnący się kilka kilometrów ruszył na Wawel. Trumna z ciałem Marszałka jechała na lawecie armatniej, zaprzężonej w sześć koni prowadzonych przez oficerów. Przykryta była suknem z godłem państwowym, na trumnie znajdowała się czapka legionowa, szabla i buława marszałkowska leżąca na poduszeczce. Na cześć Marszałka zabrzmiał dzwon Zygmunt, uruchamiany tylko przy okazji ważniejszych dla Polski wydarzeń. Uroczystości pogrzebowe Pierwszego Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego zakończyły się 18 maja 1935 roku o godzinie 14.00 złożeniem trumny do krypty św. Leonarda na Wawelu.

W uroczystości pogrzebowej uczestniczyły delegacje zagraniczne z: Austrii, Belgii, Bułgarii, Czechosłowacji, Estonii, Finlandii, Francji, Wolnego Miasta Gdańsk, Jugosłąwii, III Rzeszy, Rumunii, Włoch, Węgier, Ligii Narodów. Na czele delegacji francuskiej stał minister spraw zagranicznych Francji, niedawno przebywający w Warszawie, Pierre Laval, zaś delegacji francuskich wojskowych Marszałek Francji Phlippe Petain. Na czele delegacji III Rzeszy stał premier Prus i przewodniczący Reichstagu gen. Hermann Göring.

 

 Uroczystości w Częstochowie

 

Informacja o śmierci Marszałka dotarła do Częstochowy krótko po północy 13 maja 1935 roku. Redakcja „Gońca Częstochowskiego” wydała komunikat o zmarłym , przytaczamy fragmenty bo one wiele mówią jak współcześni oceniali Józefa Piłsudskiego, słowa te nie tracą i dziś na wartości: „U trumny Marszałka zamilknąć muszą wszelkie antagonizmy polityczne. Każdy Polak oddać winien hołd cieniom wielkiego męża, który dobrze przysłużył się Ojczyźnie, całe życie składając na ołtarzu miłości Polski. Zaskarbił też sobie szacunek narodu, który dziś w żałobie staje u Jego trumny. (…) Osiągnąwszy cel, nie poprzestał na nim, począł niezmordowanie pracować dla tej Niepodległości, która z takim wysiłkiem, tylu ofiarom została uzyskana. Celem ostatnich Jego wysiłków było stworzenie z Polski silnego mocarstwa, utrwalenie fundamentów Państwa Polskiego. Myśl jego pracowała do ostatnich chwil.”

Natychmiast po otrzymaniu wiadomości o zgonie Marszałka Piłsudskiego w gabinecie starosty częstochowskiego Bazylego Rogowskiego odbyło się w nocy 13 maja spotkanie z prezydentem Częstochowy Janem Mackiewiczem. Na spotkaniu tym uzgodniono tekst odezwy do mieszkańców miasta i powiatu częstochowskiego.

 

Od poniedziałku, 13 maja miasto przybrało żałobny charakter. Na gmachach rządowych i miejskich, domach prywatnych powiewały flagi opuszczone do połowy masztu i przepasane kirem. W domach prywatnych wystawiono portrety zmarłego owinięte krepą. Odwołano wszystkie przedstawienia teatralne, pokazy filmowe w kinach i występy muzyczne. Urzędnicy i wojskowi nosili żałobę w formie opaski na lewym ramieniu.

 

Częstochowa godnie uczciła Marszałka Józefa Piłsudskiego

 

Codziennie odbywały się msze za spokój jego duszy, osobne nabożeństwa odprawiano dla młodzieży szkolnej. Już 14 maja we wtorek, odbyła się o 8.30 nabożeństwo żałobne. We wtorek w Częstochowie obchodzony był dzień żałoby. Na zarządzenie ks. biskupa częstochowskiego dr. Teodora Kubiny trzy razy biły dzwony we wszystkich kościołach w całej diecezji aż do dnia pogrzebu. Wieczorem tego dnia o 19.30 na placu B. Pierackiego (dawniej plac Magistracki) odbyła się wielka manifestacja żałobna. Przybyło wojsko, organizacje i związki byłych wojskowych oraz przedstawiciele władz ze starostą częstochowskim Bazylim Rogowskim i prezydentem Częstochowy Janem Mackiewiczem. Zmarłego uczczono minutą ciszy, orkiestra 27 pułku piechoty odegrała Marsz b-moll Fryderyka Chopina. Jak pisał „Goniec Częstochowski”: „Zgromadzone tłumy rozeszły się w podniosłym i skupionym nastroju”.

 

Uroczystości na Jasnej Górze

 

W środę, 15 maja o godzinie 9.00 biskup częstochowski ks. dr Teodor Kubina w kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze odprawił mszę żałobną za spokój duszy Marszałka. Na nabożeństwo przybyli przedstawiciele władz ze starostą częstochowskim Bazylim Rogowskim, prezydentem Częstochowy Janem Mackiewiczem, przedstawicielem sądownictwa prezesem Kellerem, korpusem oficerskim, przedstawiciele wszystkich urzędów, organizacji gospodarczych, pracy, poczty sztandarowe skonfederowanych związków byłych wojskowych. Jak pisał „Goniec Częstochowski”: „nabożeństwo odbyło się w głębokiej powadze i pełnym skupieniu”. W tym samym dniu o godzinie 20.00 na placu Pierackiego (dawniej plac Magistracki) odbyło się ślubowanie członków Federacji Obrońców Ojczyzny na wierność ideom Marszałka. Związkami wchodzącymi w skład Federacji były: Związek Legionistów, Związek Peowiaków, Związek Inwalidów, Związek Powstańców Śląskich, Związek byłych Ochotników, Związek Weteranów, Związek byłych wojskowych Żydów. Ponadto Stowarzyszenie Urzędników Państwowych i Skarbowych, Związek Urzędników Miejskich, Związku Bankowców, Związku Ubezpieczalni, Związków Przysposobienia Wojskowego, Związku Pocztowców, Związku Kolejarzy, Związku Związków Zawodowych, drużyny fabryczne Polskiego Czerwonego Krzyża, Liga Ochrony Przeciwpowietrznej, Związku Obrony Kobiet, Stowarzyszenia Rodziny Rezerwistów. Przybyli przedstawiciele władz: starosta częstochowski Bazyli Rogowski, prezydent Częstochowy Jan Mackiewicz i pułkownik Stanisław Maczek, dowódca piechoty dywizyjnej 7 Dywizji Piechoty.

16 maja, w czwartek na Jasnej Górze odbyło się nabożeństwo pontyfikalne za spokój duszy śp. Pierwszego Marszałka Polski. Celebrowane było przez ks. biskupa częstochowskiego dr. Teodora Kubinę, w asyście proboszcza parafii katedralnej pod wezwaniem Najświętszej Rodziny ks. kanonika Bolesława Wróblewskiego, proboszcza parafii św. Zygmunta ks. kanonika Franciszka Mireckiego, ks. Grochowskiego, ks. dyr. Sobczyńskiego, ks. mgr. Lipy i ks. Gałązki.

Jednocześnie przy bocznych ołtarzach w Bazylice odprawili Msze żałobne o. Walerian i o. Bonawentura, w Kaplicy Matki Boskiej przed Cudownym Obrazem o. Generał Pius Przeździecki, zaś w krużgankach klasztornych mszę dla wojska i związków byłych wojskowych odprawił ks. prałat Mirecki z Łodzi, a przy dolnym ołtarzu o. Bogumił. Mszy tych słuchało wojsko, organizacje, społeczeństwo w taki sposób, by wszyscy mogli się pomieścić.       Przedstawiciele władz na czele ze starostą częstochowskim Bazylim Rogowskim, prezydentem Częstochowy Janem Mackiewiczem i wojska z pułkownikiem Stanisławem Maczkiem, liczne duchowieństwo, przedstawiciele sądownictwa z prezesem Sądu Kellerem, urzędów, cechów byli obecni na Mszy pontyfikalnej, którą odprawiał ks. biskup częstochowski dr Teodor Kubina. Wnętrze Bazyliki było pięknie wystrojone. Pośrodku wznosił się katafalk z trumną o barwach narodowych. Na trumnie leżała szabla i czapka legionowa. Wzdłuż katafalku, tonącego w powodzi kwiatów, zieleni i światła stanęła w czterech szeregach warta honorowa złożona z oficerów i podoficerów, policji i związków byłych wojskowych. Wzdłuż głównej nawy stanęło ponad 40 sztandarów związków, cechów, organizacji. Śpiewał Chór Jasnogórski pod dyrekcją Ludwika Wawrzynowicza. Po nabożeństwie duchowieństwo odśpiewało zaintonowane przez ks. biskupa częstochowskiego Teodora Kubinę „Requiem”, a następnie „Salve Regina”, na zakończenie zaś klęcząc odmówiono głośno zbiorowym chórem trzy „Ojcze Nasz”, „Zdrowaś Maryja” i „Wieczny Odpoczynek”. Następnie ks. biskup, paulini z o. Generałem na czele i duchowieństwo udali się przed wielki ołtarz wysłuchując ze wszystkimi uczestnikami płynących z chóru tonów marsza żałobnego b-moll Fryderyk Chopina w wykonaniu orkiestry 27 pułku piechoty.

 

Częstochowska delegacja na pogrzebie Marszałka w Warszawie

 

16 maja z Częstochowy do Warszawy wyjechała delegacja 7 Dywizji Piechoty w składzie: dowódca 7DP gen. bryg. Wacław Stachiewicz, szef sztabu mjr dypl. Hipolit Słabicki, dowódca 25 pułku piechoty z Piotrkowa płk dypl. Władysław Kulma, dowódca 27 pułku piechoty z Częstochowy ppłk. Władysław Konrad Czapliński, dowódca 74 pułku piechoty z Lublińca ppłk Wacław Wolniewczyc i zastępca dowódcy 7 pułku artylerii lekkiej z Częstochowy ppłk dypl. Edward Bagieński. Jednocześnie wyjechała z Częstochowy na kompania honorowa dywizji, złożona z plutonów pułków piechoty z pocztami sztandarowymi pod dowództwem kpt dypl. Modesta Żabskiego z 27 pułku piechoty. Na pogrzeb Marszałka udała się także delegacja Stowarzyszenia „Rodzina Wojskowa”.

 

Dalsze  uroczystości żałobne w Częstochowie

 

Celem uczczenia pamięci Pierwszego Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego, w piątek 17 maja o godzinie 10.00 odprawione zostało nabożeństwo żałobne w Parafii Ewangelickiej w Częstochowie.

Ostania z uroczystości żałobnych w Częstochowie odbyła się w sobotę 18 maja, o 19.30, pięć i pół godziny po pogrzebie Marszałka w Krakowie. Już o 19.00 plac przedszczytowy na Jasnej Górze zapełnił się kilkunastotysięcznym tłumem. W nabożeństwie wzięła też udział 1500 osobowa pielgrzymka Ślązaków z Opolskiego z III Rzeszy. Przybyli przedstawiciele władz ze starostą częstochowskim Bazylim Rogowskim, wicestarostą częstochowskim Antonim Bielawką, komendantem placu ppłk Władysławem Kaszą, radcą Kozłowskim w imieniu Magistratu, komisarzem policji Ciesielskim, pułk. rez. dr Mikulski, korpus oficerski, przedstawiciele sądownictwa z sędzią Kellerem, prokuratorem Hausbrandtem i sędzią Trzcińskim, szkolnictwa z dyrektorem Wacławem Cyprianem Płodowskim, dyrektorem Dominikiem Zbierskim, dyr. Matuszkiewiczem, kolonii francuskiej z dyrektorem Leonem de Hagenem i dyrektorem Henri Stalensem, straży ogniowej ochotniczej z komendantem Janem Serednickim, liczni przedstawiciele organizacji społecznych, gospodarczych i prasy.

Szczyt klasztoru, na którego murach powiewały flagi narodowe przewiązane krepą, zajaśniał światłem rzęsistej iluminacji. Na wałach pod szczytem ustawiony został wysoki, pięknie przystrojony i oświetlony reflektorem katafalk, przy którym straż pełnili oficerowie, podoficerowie i żołnierze pod dowódcą mjr Rudolfa Ostrohansky’ego. Pod murami wałów stanęły poczty sztandarowe organizacji, cechów rzemieślniczych w liczbie około 30.

O godzinie 19.30 wśród dźwięku syren fabrycznych rozlegały się potężnym echem trzy wystrzały armatnie z działa ustawionego na placu przedszczytowym w kierunku miasta. Jednocześnie zapalono tuż obok duży stos. Zapanowała minutowa cisza poświęcona milczącemu oddaniu hołdu Marszałkowi. Wojsko zaprezentowało broń. Trzy dalsze wystrzały armatnie oznaczały zakończenie minuty milczenia.

Uderzyły dzwony i rozległo się nabożeństwo. Nieszpory żałobne przed ołtarzem szczytowym odprawił ks. prałat Bolesław Wróblewski proboszcz parafii katedralnej pod wezwaniem Najświętszej Rodziny w asyście licznego duchowieństwa. Po jego zakończeniu odmówiono zbiorowo modlitwy „Ojcze Nasz”, „Zdrowaś Maryjo” i „Wieczny Odpoczynek” za spokój duszy Marszałka. Orkiestra 27 pułku piechoty pod batutą kapelmistrza por. Bolesława Grzewińskiego wykonała marsz żałobny F. Chopina.

 

Wielka defilada ku czci Marszałka

 

Następnie wojsko i organizacje wyruszyły spod Jasnej Góry na plac Pierackiego (dawniej plac Magistracki) gdzie przed popiersiem Marszałka usytuowanym na tle wielkich flag narodowych odbyła się defilada. Zgromadzone wokół olbrzymie tłumy publiczności zachowały głębokie milczenie. Orkiestry milczały. W takt głuchego łoskotu werbli ruszyły oddziały do defilady, której całość prowadził ppłk Władysław Kasza. Dowódca defilady ppłk Władysław Kasza trzykrotnie salutem szablą pod popiersiem Marszałka złożył milczący raport stając następnie wśród przedstawicieli władz z starostą częstochowskim Bazylim Rogowskim na czele. To samo uczynił prowadzący defiladę wojska mjr Kondracki. Tymczasem w takt werbli przemaszerowało wojsko, hufce szkolne, przysposobienie wojskowe kolejarzy i pocztowców, wszystkie związki byłych wojskowych wchodzących w skład Federacji Obrońców Ojczyzny, hufiec harcerski i na końcu Straż Ogniowa Ochotnicza. Jak pisze „Goniec Częstochowski” : „Defilada trwająca pół godziny wywarła przejmujące wrażenie”.

 

Na koniec spostrzeżenia obserwatora tych wielkich wydarzeń

 

„Po beztroskiej niedzieli – wieść o zgonie Marszałka Józefa Piłsudskiego spadła na Częstochowę nieoczekiwanie. Nikt z początku nie dawał wiary. Wydany specjalnie dodatek nadzwyczajny „Gońca Częstochowskiego” w paru minutach został rozchwytany przez porannych przechodniów.

Na baszcie Magistratu załopotała czarna chorągiew. Krepą przepasane flagi zawisły w bramach domów. Umilkły tony muzyki i zamarło żywsze tętno życia. Niedowierzanie stało się prawdą.

Ludzie w cukierniach zasłuchani w reportaże radiowe, szeptem zwierzają się z wniosków na przyszłość dotyczących polityki polskiej. Plac B. Pierackiego przeznaczony do wspaniałych parad wojskowych, zmienił oblicze. Zaległy go setki ludzi z odkrytymi głowami, aby w żałobnej manifestacji i ciszy podkreślić wielką stratę i niezmienny smutek. Wśród czerwonych błysków ognia palących się zniczów – było coś wielkiego i potężnego”.

Wśród odbywanej żałoby patrząc na palące się znicze pojawiało się pytanie czy Następcy Marszałka udźwigną zobowiązanie do ochrony i obrony powierzonego dziedzictwa Józefa Piłsudskiego, którym jest Polska.

 

 Robert Sikorski   

 

fot. IPN/Historia

Podziel się:

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *