16 listopada ruszyła w Polsce transferowa karuzela. Oznacza to, że żużlowe kluby mogą oficjalnie przedstawiać swoich zawodników na sezon 2026 w rozgrywkach ligowych. To samo czyni częstochowski Włókniarz, który we wtorek (18 listopada) ogłosił nowego żużlowca. Chodzi o Rohana Tungate’a.

O tym, że Australijczyk zasili „lwi” zespół, mówiło się już od dłuższego czasu. Sam zainteresowany zresztą na przełomie październik/listopad br. za pośrednictwem jednego z żużlowych zagranicznych magazynów potwierdzał, że w przyszłym roku w kraju nad Wisłą reprezentować będzie biało-zielone barwy. Teraz ten fakt wreszcie się dokonał.
Sympatycy żużla pod Jasną Górą ogromnie wierzą, że Australijczyk będzie czołową postacią drużyny. Przebłyski lidera miał już w minionym sezonie 2025, gdy startował dla Innpro ROW-u Rybnik. Zwłaszcza w początkowej fazie PGE Ekstraligi grał pierwsze skrzypce wśród „Rekinów”. Później jego forma spadła, ale tak czy inaczej był jednym z głównych strzelb ekipy, prowadzonej przez Piotra Żyto.
„Kangur” bardzo dobrze spisał się m.in. w meczu 5. kolejki najwyżej klasy rozgrywkowej A. D. 2025 w Częstochowie (11 maja). Wtedy Krono-Plast Włókniarz podejmował właśnie rybnicki ROW. „Lwy” dość wysoko wygrały to starcie 51:39, ale zespół z południa województwa śląskiego starał się stawiać wysoką poprzeczkę podopiecznym Mariusza Staszewskiego.
Z ówczesnymi gospodarzami na „Krono-Plast Arenie” przy Olsztyńskiej walkę próbował nawiązać przede wszystkim Tungate, który był najskuteczniejszym rajderem gości. Wywalczył 13 punktów z bonusem w sześciu biegach. Ten fakt jasno pokazuje, że 35-latka rodem z Kurri Kurri nadal jak najbardziej stać na przyzwoite rezultaty w PGEE. A na torze w Częstochowie może okazać się szczególnie silnym ogniwem „Biało-Zielonych”.
Jako ciekawostkę możemy podać, że Rohan Tungate już w roku 2015 miał jeździć dla Włókniarza Częstochowa w zmaganiach 2. Ligi. Wówczas jednak klub nie został dopuszczony do rozgrywek i otrzymał roczną karencję.
Jeszcze w październiku chęć dalszych startów w częstochowskiej ekipie wyraził Mads Hansen, którego zresztą z podmiotem obowiązuje ważna umowa na nadchodzący rok. Poza tym Włókniarz ma jeszcze ściągnąć Jaimona Lidsey’a, Jakuba Miśkowiaka, czy Sebastiana Szostaka.
Norbert Giżyński
Foto.: Grzegorz Przygodziński
