Krono-Plast Włókniarz Częstochowa ma za sobą kolejny nieudany mecz w swoim wykonaniu. „Biało-Zieloni” ulegli w niedzielę (10 maja) na swoim obiekcie Gezet Stali Gorzów 31:59. Honoru gospodarzy bronił zwłaszcza ich kapitan, Jakub Miśkowiak, który zdobył 10 punktów. Po tym spotkaniu rozmawialiśmy z przedstawicielem miejscowych.
Już w piątek (10 kwietnia) zainauguruje PGE Ekstraliga. W 1. kolejce tych zmagań częstochowski Krono-Plast Włókniarz uda się do Leszna na rywalizację z beniaminkiem Fogo Unią. We wtorek (7 kwietnia) w siedzibie klubu miała miejsce konferencja prasowa w formie online, w której uczestniczyli trener drużyny Mariusz Staszewski, a także trzech zawodników: Mads Hansen, Jakub Miśkowiak i Szymon Ludwiczak.
Jakub Miśkowiak bez wątpienia pokazał klasę, zajmując drugie miejsce w 52. Memoriale im. Bronisława Idzikowskiego i Marka Czernego – Speedway Silesia Cup 2026 w Częstochowie. W końcowej klasyfikacji turnieju wyżej od niego był jedynie Bartosz Zmarzlik. Popularny „Misiek” w rozmowie z „Gazetą Częstochowską” przyznaje jednakże, iż jeszcze sporo pracy zarówno przed nim samym, jak i drużyną Krono-Plast Włókniarza w kontekście odpowiedniego przygotowania do startu w rozgrywkach ligowych.
Po sezonie 2025 Krono-Plast Włókniarz Częstochowa przeszedł rewolucję, nie tylko w zarządzie klubu, ale również w składzie drużyny. Z zespołem pożegnali się, m.in., Jason Doyle, Piotr Pawlicki oraz Kacper Woryna. Przyszli za to: Rohan Tungate, Jaimon Lidsey, czy Jakub Miśkowiak. Dla ostatniego z wymienionych jest to powrót pod Jasną Górę po dwóch sezonach.
Bayersystem GKM Grudziądz na inaugurację PGE Ekstraligi rozbił w Częstochowie Krono-Plast Włókniarza 51:39. Swój wkład w końcowy wynik miał z pewnością Jakub Miśkowiak, który zgromadził 5 punktów. Popularny „Misiek” w latach 2019-2023 startował dla „Lwów”. Dlatego też zapytaliśmy żużlowca o odczucia, towarzyszące mu w czasie każdego powrotu do naszego miasta.
Jakub Miśkowiak, jako obrońca tytułu sprzed roku, był jednym z głównych faworytów do zwycięstwa w częstochowskim finale Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski także i w obecnym. Choć w dodatkowym biegu turnieju dwoił się i troił, nie zdołał wyprzedzić świeżo upieczonego krajowego czempiona do lat 21, Mateusza Świdnickiego. Jak jednakże popularny „Misiek” przyznaje w wywiadzie z „Gazetą Częstochowską”, z wywalczonego srebrnego medalu również jest bardzo zadowolony.