Prezes Koniecpolskiego Klubu Krótkofalowców Mikołaj Leśniak każdą wolną chwilę poświęca na budowę siedziby Klubu.

Wraz z kilkorgiem przyjaciół pracują, aby stworzyć dla pasjonatów krótkofalarstwa miejsce do zajęć. Nie otrzymali pomocy z Urzędu Gminy, wsparli ich jednakże ludzie dobrej woli, wpłacając datki na zakup materiałów poprzez fundację. Brawo. 

Jednak złych, zazdrosnych ludzi nie brakuje. Jak się dowiedzieliśmy, są tacy, którzy próbują zdyskredytować działaczy, śląc anonimy do centralnych struktur krótkofalowców, przestawiając niczym niepoparte zarzuty przeciwko koniecpolskiemu Klubowi. Wstyd Bardzo to przykre. 
Trzeba dodać, że Mikołaj Leśniak – także wolontaryjnie – poświęcił swój czas na edukację dzieci organizując w szkołach zajęcia, które cieszyły się ogromnym zainteresowaniem, też wielokrotnie to odnotowywaliśmy.
Koniecpolski Klub Krótkofalowców ma swoje wieloletnie tradycje, o jego historii pisaliśmy na naszych łamach www.gazetacz.com.pl. To, że Mikołaj Leśniak podjął się wznowienia jego działalności i czyni to z oddaniem, konsekwencją i społecznie, powinno mieszkańców i władze Koniecpola napawać dumą i satysfakcją.
Panie Mikołaju trzymamy za Pana, Pańskich Przyjaciół – kciuki.
