Spod siatki / Przegrane częstochowskich zespołów. Norwid już bez jednego libero


Miniony weekend nie był udany dla siatkarskich drużyn z naszego miasta na ligowych parkietach. Żadna z nich nie osiągnęła zwycięstwa. Jednakże nie można było im odmówić woli walki i ambicji.

W piątek (21 listopada) Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa udała się do Bełchatowa na starcie PlusLigi z PGE GiEK Skrą Bełchatów. „Błękitno-Granatowi” zdecydowanie nie byli faworytami rywalizacji w województwie łódzkim. Dodatkowo do tego meczu przystąpili ze zmienionym sztabem szkoleniowym. 19 listopada klub podziękował za współpracę pierwszemu trenerowi drużyny Guillermo Falasce. Hiszpana zastąpił jego dotychczasowy asystent, Roberto Cocconi.

Choć częstochowianie nie wywieźli z Bełchatowa wygranej, pozostawili po sobie naprawdę dobre wrażenie. Po stronie gości było przede wszystkim widać zaangażowanie. W końcu na swoim poziomie zaczęli punktować Patrik Indra oraz Milad Ebadipour. Obaj poprawili też zagrywki – udało im się zaliczyć nawet po kilka asów serwisowych. Klasę gracze Norwida pokazali zwłaszcza w drugim secie, którego rozpoczęli od mocnego uderzenia, prowadząc 4:0. W tej części spotkania bełchatowianom udawało się dwukrotnie doprowadzić do remisu (10:10 i 15:15). W końcówce zdeterminowani goście – głównie za sprawą właśnie Indry i Ebadipoura – ograli rywali 25:21. W pozostałych partiach również przyjezdni również starali się nawiązać walkę, lecz w decydujących momentach większą konsekwencją wykazywali się bełchatowianie.

Mimo że drużyna z „Dziewiątką” w herbie nie zdołała wywalczyć choćby jednego ligowego punktu, pokazała charakter, którego ewidentnie brakowało we wcześniejszych potyczkach. Wielu fanów w tym momencie ogromnie liczy, że „Błękitno-Granatowi” wracają już do swojej dawnej dyspozycji i w najbliższą środę (26 listopada) powalczą o drugie w tym sezonie ligowe zwycięstwo. Wtedy o godzinie 20.00 Steam Hemarpol Politechnika zagra u siebie z Cuprum Stilonem Gorzów.

Niestety do starcia z ekipą z województwa lubuskiego Norwid przystąpi w okrojeniu kadrowym. 22 listopada klub bowiem rozwiązał kolejną umowę, tym razem z zawodnikiem, grającym na pozycji libero, Mateuszem Masłowskim. O tym fakcie Steam Hemarpol Politechnika poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych w poniedziałek (24 listopada).

PGE GiEK Skra Bełchatów – Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa 3:1 (25:23, 21:25, 25:19, 26:24)

Skra: Żakieta, Lemański, Pothron, Łomacz, Szalacha, Chitigoi, Szymura (libero), Krzysiek, Kubicki, Szymendera i Kędzierski (libero)

Norwid: Kiedos, Popiela, Ebadipour, De Cecco, Indra, Nowak, Makoś (libero), Lipiński i Jeanlys

W sobotę (22 listopada) w hali sportowej IX LO im. Henryka Sienkiewicza w Częstochowie (przy ul. Racławickiej 31), w meczu 9. kolejki 3. grupy 2. Ligi AZS UJD Stoelzle podejmował MLKS ABO Energy Gubin. „Biało-Zieloni” ponownie zaprezentowali charakter, lecz – tak jak tydzień wcześniej we Wrocławiu – skończyło się jedynie na zdobyciu jednego ligowego punktu.

W premierowej odsłonie „Akademicy” do rywali z Gubina tracili już 7 „oczek” (8:15). Częstochowianie nie załamywali jednak rąk i pod koniec doprowadzili do gry na przewagi. Z tej rywalizacji korzystniej wyszedł AZS (26:24). W drugiej partii gospodarzom udało się wyrównać stan (6:6), lecz potem inicjatywę na parkiecie przejęli już goście. W tej części spotkania drużyna z lubuskiego rozniosła podopiecznych Wojciecha Pudo 25:15.

Trzecia odsłona padła pewnym łupem teamu z Częstochowy 25:18, lecz w czwartym uległ przeciwnikowi 16:25. O wszystkim więc zdecydować musiał tie-break. Piąty set przez moment układ się po myśli „Biało-Zielonych” – prowadzili początkowo 2:1, 3:2 oraz 4:3. Do ofensywy przeszli jednak gubinianie, zdobywając aż 6 punktów z rzędu (9:4 na rzecz MLKS ABO Energy). Zespół przyjezdny nie stracił już przewagi i ostatecznie zwyciężył w tie-breaku 15:12, a w całym meczu 3:2.

AZS UJD Stoelzle CzęstochowaMLKS ABO Energy Gubin 2:3 (26:24, 15:25, 25:18, 16:25, 12:15)

AZS: Tyszkiewicz, Balewicz, Graczyk, Szydełko, Kuropatwa, Moshenchych, Steyer (libero) oraz Pobrotyn, Zygmunt, Olejniczak i Opała

MLKS: Buła, Witkiewicz, Skibicki, Nożewski, Majewski, Michalak, Rygier (libero) oraz Hajduk, Sajdak i Borkowski

W sobotę swój mecz rozegrała także KS Częstochowianka Politechnika Częstochowa, tyle że w 3. grupie 2. Ligi kobiet. Wówczas siatkarki pod wodzą Anity Krzyczmonik udały się do Pajęczna na potyczkę z liderem tabeli, tamtejszym KS-em. Jako ciekawostkę możemy nadmienić, że klub jeszcze w sezonie 2023/2024 w drugoligowych rozgrywkach reprezentował nasze miasto pod nazwą KS Silesia Częstochowa.

Tę batalię ekipa gości rozpoczęła z impetem, wygrywając w świetnym stylu pierwsza partię 25:18. Warto dodać, że w inauguracyjnym secie częstochowianki prowadziły od początku do końca. Wydawało, że triumf w tej odsłonie uskrzydli zespół Częstochowianki i pójdzie za ciosem w następnych. Tymczasem gospodynie już w drugiej partii kontrolowały przebieg wydarzeń na parkiecie, zwyciężając 25:20. W setach nr 3 i 4 KS Pajęczno jeszcze wyżej pokonał „Czankę”; odpowiednio 25:19 oraz 25:14.

KS PajęcznoKS Częstochowianka Politechnika Częstochowa 3:1 (18:25, 25:20, 25:19, 25:14)

KS Pajęczno: Rykała, Kubryn, Baranowska, Kowalska, Szmajduch, Poreda, Cichowlas (libero) oraz Maziakowska (libero), Nowak i Chęcińska

Częstochowianka: Grabińska, Wałek, Dors, Nowak, Komorek, Kotlińska, Dutkiewicz (libero) oraz Łyżwa, Chmielewska i Białek

Norbert Giżyński

Foto.: Grzegorz Przygodziński

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *