POLSKIE RADIO POLECA HITY / Wojtek Cugowski „Nie czekaj na znak”


 

Wyczekiwany debiut…
Dwadzieścia lat czekał WOJTEK CUGOWSKI na wydanie płyty pod swoim własnym imieniem, występując w tym czasie ze swoim bratem Piotrem w zespole… BRACIA.

 

Wreszcie ten czas nadszedł i Agencja Muzyczna Polskiego Radia wydaje składający się z dwunastu utworów materiał zatytułowany „Nie czekaj na znak”, firmowany imieniem i nazwiskiem WOJTKA CUGOWSKIEGO.

Co prawda zatytułowany jak cała płyta singiel ukazał się już jesienią 2020 roku i wtedy wydawało się, że to zapowiedź płyty, której premiera jest kwestią tygodni, ale rzeczywistość bywa nieodgadniona.

Ostatecznie dostajemy od WOJTKA CUGOWSKIEGO dwanaście rockowych i popowych piosenek, które skomponował i zaśpiewał oraz zagrał we wszystkich najważniejsze gitary. Ten materiał jest efektem wyboru spośród ponad trzydziestu propozycji, nad którymi Artysta zaczął już w 2019 roku pracować z Marcinem Limkiem, współkompozytorem materiału, współproducentem płyty (razem z WOJTKIEM) oraz człowiekiem, który całość z dużą wrażliwością zarejestrował i zmiksował.

Współautorami muzyki są też grający z WOJTKIEM w jego zespole basista Tomasz Gołąb oraz perkusista Bartek Pawlus. Podstawowy skład uzupełniają gitarzysta Bartek Jończyk i grający na instrumentach klawiszowych Mariusz Nejman. W nagraniach wzięło udział jeszcze kilkoro artystów, z których wypada wymienić śpiewającą w chórkach żonę WOJTKA, Krysię.

Połowa spośród dwunastu tekstów niosących optymistyczne przesłanie wyszła spod pióra WOJTKA CUGOWSKIEGO, pięć jest autorstwa znakomitej Karoliny Kozak, a jeden napisał Jurek „Szela” Stankiewicz.

Muzycznie dostajemy dojrzały materiał, co z pewnością jest także efektem lat pracy w zespole BRACIA oraz współpracy ze składami: TEKSASY, KRUKCUGOWSCY.

WOJTEK CUGOWSKI tak mówi o swojej płycie: Album „Nie czekaj na znak” to odzwierciedlenie moich fascynacji: rock, hard-rock, pop, dużo brzmień gitarowych z tym, co dziś jest niemal w zaniku: sola gitarowe. Niezależnie, czy utwór jest mocniejszy czy bardziej balladowy, każdy ma swój melodyjny temat wokalny i instrumentalny. Ta płyta to wyzwanie dla mnie jako wokalisty. Bycie śpiewającym gitarzystą to co innego, niż bycie wokalistą na pełen etat. W wielu utworach pojawiają się chórki, które są kluczową częścią poszczególnych kompozycji. Zależało mi, żeby śpiew był jednym z najważniejszych elementów na płycie.

I jeszcze jedna kwestia. Lista podziękowań na albumie jest rzeczywiście długa. To rzadka sytuacja, że twórca pamięta o tak wielu osobach, które mu przez lata towarzyszyły na muzycznej drodze.

 

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.