(Nie)zliczona pomoc nadal płynie


Ponad 106 tys. uchodźcom w urzędach gmin i miast województwa śląskiego nadano numer PESEL.

– Ponad 50 mln zł wypłaciliśmy do dzisiaj samorządom łącznie na miejsca zbiorowych zakwaterowań oraz dla mieszkańców, którzy przyjęli uchodźców pod swój dach – wylicza wicewojewoda śląski Jan Chrząszcz. Najwięcej środków do tej pory otrzymały duże miasta: ponad milion złotych Bielsko – Biała, podobną kwotę Częstochowa, po blisko 700 tys. zł Dąbrowa Górnicza i Sosnowiec. Zabrze dostało 678 tys. z kolei Rybnik ok. 615 tys. zł.

– Ponad 16 tys. uchodźców przebywa w punktach zbiorowych typu hotele, pensjonaty, sale gimnastyczne. Nie wiemy tak naprawdę, ilu dokładnie mieszkańców gości u siebie naszych sąsiadów, którzy uciekli przed okrutną wojną. Możemy to wywnioskować na podstawie danych złożonych przez poszczególne gminy – wyjaśnia wicewojewoda. Jak wynika ze złożonych przez samorządy wniosków, w prywatnych kwaterach jest ok. 25 tys. uchodźców.

Liczba ta jednak może się zwiększyć, gdyż mieszkańcy naszego województwa nadal składają wnioski w swoich lokalnych magistratach. Samorządy z kolei mogą na bieżąco przedstawiać te dane wojewodzie i wnioskować o kolejne środki, o czym systematycznie Śląski Urząd Wojewódzki przypomina gminom. Są bowiem jednostkowe, które do tej pory nie złożyły żadnego wniosku. Jednakże jeśli są jakiekolwiek wątpliwości dotyczących spraw uchodźców, samorządowcy mogą je wyjaśniać na co tygodniowych wideokonferencjach z wojewodą śląskim Jarosławem Wieczorkiem.

– Te spotkania są dla nas niezwykle ważne i można powiedzieć, że są stałym elementem naszej współpracy, który wykształcił się podczas wydarzeń kryzysowych. I ta forma bardzo się sprawdza – ocenia wicewojewoda. Dodaje, że w najbliższy piątek kolejna transza zostanie wypłacona samorządom, które mają je przekazać mieszkańcom, goszczącym u sobie uchodźców. – Apelujemy, aby te środki sprawnie przekazać obywatelom, którzy wzięli na siebie opiekę nad uchodźcami wojennymi – podkreśla Jan Chrząszcz.

W pomoc obywatelom Ukrainy nadal bardzo zaangażowani są strażacy Państwowej Straży Pożarnej, którzy przetransportowali już blisko 19 tys. uchodźców z dworca PKP w Katowicach do punktu recepcyjnego oraz do miejsc zakwaterowania na terenie regionu. Dodatkowo ogromne wsparcie płynie także z jednostek OSP, w remizach przebywa bowiem 600 osób. Blisko 2 tys. miejsc jest wolnych.

Uchodźcy nadal wysiadają na dworcu w Katowicach, ale jest ich znacznie mniej, niż było na początku kwietnia – obecnie to około 90 osób na dobę. Z punktu recepcyjnego na Placu Sejmu Śląskiego nadal można skorzystać i na dobę pojawia się tutaj ok. 50 osób. Od początku wojny w punkcie tym gościło już 5053 osób.

Na dworcu PKP nadal działa punkt informacyjno – doradczy obsługiwany przez pracowników wojewody. Warto wspomnieć, iż już 1525 osób skorzystało z naszego punktu medycznego znajdującym się przed dworcem. Tutaj uchodźcy otrzymają pomoc lekarską oraz pielęgniarską zapewnioną przez szpital MSWiA w Katowicach.

Już 26 tys. dzieci uchodźców uczy się w śląskich placówkach oświatowych, w których powstało też 272 oddziałów przygotowawczych.

 

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.