Kiedy w oskrzelach furczy…


Rozmowa z prof. dr hab. n. med. Barbarą Rogalą, Prezydentem Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Alergologicznego, Kierownikiem Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Alergologii i Immunologii Klinicznej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

Rozmowa z prof. dr hab. n. med. Barbarą Rogalą, Prezydentem Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Alergologicznego, Kierownikiem Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Alergologii i Immunologii Klinicznej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

– Kaszel, ucisk w klatce piersiowej i świszczący oddech – czy to znaczy, że to już jest astma?
To znaczy, że na pewno możemy podejrzewać astmę i z dużym prawdopodobieństwem ją rozpoznać. Astma jest rozpoznaniem klinicznym, nie ma jednoznacznie przydatnego biomarkera czy parametru oceniającego zaburzenia funkcji wentylacyjnej płuc, ani żadnego innego wskaźnika laboratoryjnego, który mówi nam, czy mamy do czynienia z astmą. Również obraz kliniczny choroby cechuje się wieloma niecharakterystycznymi objawami. Rzeczywiście, te wymienione są najbardziej znamienne dla astmy. Zawsze jednak każdy lekarz powinien przeprowadzić diagnostykę różnicową, bowiem nie każde „świszczące” dziecko ma astmę, nie zawsze furczenia nad polami płucnymi są objawem tej choroby.
– Czy astma zawsze idzie w parze z alergią?
Alergia jest bardzo istotnym czynnikiem usposabiającym do rozwoju astmy. Większość przypadków astmy, szczególnie u dzieci, jest skojarzona z alergią atopową czyli uczuleniem na alergeny powietrznopochodne. Szacuje się, że około 80% przypadków astmy u dzieci i 50 – 60% u dorosłych ma przyczyny alergiczne. Często jednak nie ma bezpośredniego związku pomiędzy ekspozycją na uczulający alergen a astmą. Ogranicza to metody prewencji i nawet unikanie kontaktu z alergenem, czy też zastosowanie swoistej immunoterapii alergenowej, nie prowadzi do całkowitego wyciszenia objawów astmy, choć poprawia jej przebieg. Rola alergii atopowej jest istotna, ale proces astmatycznyny na pewnym etapie rozwija się autonomicznie, niezależnie od wpływu alergenu. Jest to jeden z bardzo ważnych czynników odpowiedzialnych za rozwój choroby, ale nie jedyny. Mówi się, że patofizjologia astmy należy do najbardziej złożonych, i ja też jestem przekonana, że tak właśnie jest.
– Jeśli jednak „wyłapiemy” pierwsze objawy astmy u małego dziecka, to czy później łatwiej będzie dorosłemu choremu kontrolować chorobę?
Na pewno tak, ponieważ istotą patofizjologii astmy jest immunoalergiczny odczyn zapalny na terenie drzewa oskrzelowego, i powinniśmy stosować terapię u każdego chorego, już z pierwszą chwilą jej rozpoznania. Trzeba starać się możliwie jak najskuteczniej wygaszać ten odczyn, aby zapobiegać pogarszaniu przebiegu choroby i poprawiać komfort życia. Przy pomocy leków przeciwzapalnych możemy doprowadzić do uzyskania pełnego komfortu zdrowotnego i, przede wszystkim, zapobiegać stanom zaostrzenia, które mogą nawet zagrażać życiu. Leczenie przeciwzapalne jest podstawą leczenia każdej postaci astmy.
– Dysponujemy nowoczesnymi lekami. Na czym polega ich innowacyjność i dlaczego są one tak cenne dla pacjentów?
Steroidy wziewne zrewolucjonizowały leczenie astmy. To był wielki krok w leczeniu tej choroby. Działają one w miejscu choroby, w obrębie drzewa oskrzelowego, a więc objawy uboczne są zminimalizowane w porównaniu ze steroidami systemowymi, stosowanymi przed latami siedemdziesiątymi ubiegłego stulecia. Jednak istotą astmy jest również pogotowie skurczowe mięśniówki gładkiej oskrzeli, a lekami odwracającymi ten stan są beta2-mimetyki. Połączenie tych dwóch preparatów zoptymalizowało skuteczność leczenia astmy i zwiększyło bezpieczeństwo pacjentów. Stosowanie długodziałających beta2-mimetyków jest bowiem przeciwwskazane w monoterapii astmy, a połączenie tych dwóch preparatów w jednym leku zabezpiecza pacjenta przed podjęciem samowolnej decyzji terapeutycznej, polegającej na stosowaniu tylko beta2-mimetyków długodziałających. Specjaliści są przekonani, że równoczesne stosowanie beta2-mimetyku długodziałającego w połączeniu ze steroidem jest optymalnym podejściem rozwiązującym ten problem i zabezpieczającym optymalny profil bezpieczeństwa chorych.
– Jeden łatwy do stosowania lek w postaci inhalacji wziewnych – pacjenci powinni być szczęśliwi…
Podstawowym obowiązkiem każdego lekarza zajmującego się leczeniem astmy jest nie tylko przepisanie preparatu, ale również poinformowanie pacjenta o sposobie inhalacji. Odpowiednia technika inhalacji gwarantuje skuteczność leku. Mamy do czynienia ze statystykami, również polskimi, z których wynika, że pomimo postępu wiedzy, jaki dokonał się w sposobie leczenia astmy, i pomimo dostępności nowoczesnych preparatów, wielu chorych jest niewłaściwie leczonych, czyli nie odnosi oczekiwanego skutku terapii. W moim przekonaniu jest to często problem niewłaściwej inhalacji, bo aby działać, lek musi dostać się do odpowiednich obszarów drzewa oskrzelowego, tam gdzie toczy się proces chorobowy. Tutaj jest jeszcze wiele do zrobienia.
– Pacjent, który poczuje się lepiej i odczuwa większy komfort po prostu odstawia lek, gdyż wydaje mu się, że jest zdrowy. Tymczasem astma jest chorobą przewlekłą, z której właściwie wyleczyć się nie możemy, prawda?
To jest również argument tłumaczący nam te w pewnym sensie przerażające statystyki, bo rzeczywiście astma należy do chorób przewlekłych i, pomimo że potrafimy skutecznie opanowywać jej objawy, u wielu chorych ostatecznie jest to choroba nieuleczalna. Brzmi to bardzo dramatycznie, ale jest ona nieuleczalna tylko w tym sensie, że wymaga stosowania stałej terapii u większości chorych. Zbagatelizowanie tego faktu i samowolne odstawienie leku przez pacjenta, który czuje się prawie zdrowy, może skutkować nawrotem nasilenia się odczynu zapalnego, i w efekcie ponownym wystąpieniem objawów choroby. Chory na astmę często traktuje swój stan względnego braku komfortu oddychania jako normalny, a to może już być zapowiedź ciężkiego zaostrzenia choroby za parę godzin czy parę dni. Edukowanie pacjentów jest bardzo ważne i dlatego też na całym świecie działają tzw. szkoły chorych na astmę. W Polsce najbardziej skutecznie działają szkoły w Warszawie i w Krakowie. Są one niezwykle potrzebne, aby cały proces terapeutyczny był tak skuteczny jak same leki.

Materiał prasowy przygotowany przez Stowarzyszenie „Dziennikarze dla Zdrowia” na konferencję prasową zorganizowaną w związku ze Światowym Dniem Astmy. Warszawa, kwiecień 2011 r.

r

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *