BONA FIDE. Częstochowa zadłużona na 935 milionów złotych


Na ostatniej sesji Rady Miasta Częstochowy stanął projekt budżetu miasta z kwotą zadłużenia 935 milionów złotych, niskim poziomem inwestycji i wysypem promocyjnych wydarzeń.

 

 

Krzysztof Matyjaszczyk objął rządy w Częstochowie w 2010 roku. W spadku otrzymał zadłużenie miasta w kwocie 366 mln zł. Dzisiaj, po trzynastu latach sprawowania władzy prezydent Matyjaszczyk zadłużył miasto na 935 mln, czyli niemal trzykrotnie stan długu powiększył. I kogo za to obwinia? Oczywiście nie siebie, ale rząd PiS, który – zdaniem włodarza – za mało dawał pieniędzy. –Podczas dyskusji na temat zadłużenia Krzysztof Matyjaszczyk odmieniał przez wszystkie przypadki wyrazy „rząd PiS-u”, a słowa „nie dali nam” padały chyba częściej niż „Częstochowa” – tak radna PiS Katarzyna Jastrzębska komentuje na swym fan page’u postawę prezydenta i jego koalicyjnych radnych z Platformy Obywatelskiej, Lewicy i Wspólnie dla Częstochowy.

Takie stanowisko prezydenta może świadczyć jedynie o jego bezsilności i nieudolnym rządzeniu. W innych, porównywalnych wielkościowo miastach województwa śląskiego, zadłużenie jest zdecydowanie niższe. Dla przykładu: Gliwice – 635 mln zł, Bielsko-Biała – 591 mln zł, Tychy – 285 mln zł. Czyli tam można lepiej gospodarzyć. Co więcej, wskazane miasta, w przeciwieństwie do Częstochowy, są proinwestycyjne. Gliwice planują wydać na inwestycje 25,3% całego budżetu, Tychy – 17,7 %, Dąbrowa Górnicza – 14,3%, Sosnowiec – 13,9%, Bielsko-Biała – 11,5%. A Częstochowa? Zaledwie 9,5%. I ten „rozmach” inwestycyjny Krzysztofa Matyjaszczyka trwa od kilku lat. Gdyby nie Polski Ład i rząd PiS, to w Częstochowie nie byłoby chyba żadnych wysokonakładowych, ale przede wszystkim koniecznych i oczekiwanych przez częstochowian strategicznych przedsięwzięć, takich jak: przebudowa alei Wojska Polskiego – DK 91 (prawie 129 mln zł), rozbudowa DK-46 – ulicy Głównej i ulicy Przejazdowej wraz z budową obejścia ul. Św. Barbary do ul. Pułaskiego (prawie 98,5 mln zł), budowa przedłużenia ul. Korfantego do ul. Bugajskiej(niemal 59 mln zł), czy mająca się rozpocząć budowa łącznika ul. 1 Maja z ul. Krakowską (ponad blisko 120 mln zł). Wszystkie te zadnia w ponad połowie współfinansowane są z funduszy rządowych, z programu „Polski Ład”.

Przed nami wybory do samorządu i o tym rządzący w Częstochowie, na czele z Krzysztofem Matyjaszczykiem, skrupulatnie pomyśleli, bukując specjalne, milionowe środki na różnego rodzaju działania promocyjne.

Tu przygotowujący budżet wykazali się kreatywnością. I tak: na promocję samorządu terytorialnego zaplanowano – 750 tys. zł, na materiały do promocji – 250 tys. zł, na realizację przedsięwzięć promocyjnych – 250 tys. zł, na promocję miasta w mediach – 100 tys. zł, na realizację przedsięwzięć promocyjnych – 20 tys. zł. Kolejny punkt to przedsięwzięcia kulturalne – tu zaplanowano wydać 1 336 034 zł, a na zadania z zakresu sztuki – 200 tys. zł. Wielkie kwoty idą też na zarządzanie halą sportową – 4,5 mln zł, a na MOPS – 7 mln 634 tys. zł. Za to na renowację i konserwację zabytków, uwaga: zaplanowano – 0 zł. Bo i po co zajmować się antykami, lepiej je sprzedać, tak jak Dom Księcia.

Rok 2024 zapowiada się imprezowo. Czy przedsmakiem tego ma być tegoroczna, świąteczna atrakcja: młyńskie koło na pl. Biegańskiego? Celnie to skomentował na swoim page’u częstochowianin Adrian Skrzypczak: „Na co dzień Krzysztof Matyjaszczyk funduje nam cyrk, a na święta – wesołe miasteczko”.

URSZULA GIŻYŃSKA

BONA FIDE

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *