CZĘSTOCHOWA Newralgiczne skrzyżowanie, a pasów brak


Dlaczego wykonanie pasów na skrzyżowaniu dwóch ulic gminnych w Częstochowie, dających pieszym poczucie bezpieczeństwa, to dla Miejskiego Zarządu Dróg i Transportu problem nie do pokonania? Tym bardziej, że na jednej z tych ulic, 20 numerów dalej od newralgicznego miejsca, gdzie jest dobra widoczność, są i pasy, i znaki.

Na to pytanie mieszkańcy ul. POW i ul. Waszyngtona nie otrzymują racjonalnej odpowiedzi. A niepokoi ich nieprawidłowe usytuowanie miejsc parkingowych. Znajdują się one wzdłuż dróg skrzyżowania obu tych ulic. Ten stan przysparza pieszym poważne problemy, zaparkowane samochody zasłaniają bowiem skrzyżowanie i wówczas nie widać jadących aut. Takie rozwiązanie stwarza zagrożenie, bowiem uniemożliwia swobodne i bezpiecznie przechodzenie przez jezdnię. A codziennie przechodzą tędy dzieci do pobliskich szkół – SP 39 i SP 14 oraz miejskich przedszkoli .

– Dlatego wnioskujemy do Miejskiego Zarządu Dróg i Transportu o wykonanie w pobliżu skrzyżowania przejścia dla pieszych, czyli po prostu namalowanie pasów. Jednak dla Miejskiego Zarządu Dróg i Transportu jest to niezrozumiałe i niewykonalne. Rzecznik tej instytucji, Maciej Hasik, w jednej z telewizji wprost stwierdził, że ponieważ ul. Waszyngtona to ulica gminna, nie ma zatem uzasadnienia, aby wyznaczyć tu pasy. Według pana rzecznika skrzyżowanie ul. POW z ul. Waszyngtona to tzw. strefa 30, czyli strefa z ograniczoną prędkością do 30 kilometrów na godzinę i powinno być tam bezpiecznie, a ruch spowolniony. – Jeśli kierowcy przekraczają prędkość i stwarzają zagrożenia, to jest to praca dla służb mundurowych . My, ze swej strony, możemy zastosować inne zabezpieczenia, jak obniżenie krawężników – odkrywczo stwierdził rzecznik Maciej Hasik. Jak zauważył w programie, sprawie będą się przyglądać.

Oby nie za długo, bo, niestety, częsta niefrasobliwość kierowców oraz brak ochrony dla pieszych w postaci koniecznych pasów w niebezpiecznym miejscu, może skończyć się poważnym wypadkiem. A wtedy przysłowie „Mądry Polak po szkodzie” nie będzie dla decydentów żadnym wytłumaczeniem, ale wręcz przeciwnie – oskarżeniem, bo życie i zdrowie ludzkie jest bezcenne.

 

 

fot. Czytelnik

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *