POMNIKI CZĘSTOCHOWY. DZIESIĘCIU ZAKŁADNIKÓW


 Ojczyzna to trzy wielkie rzeczy wspólne:  
wspólna mowa, wspólna ziemia 
i wspólna pamięć

POMNIKI CZĘSTOCHOWY. DZIESIĘCIU ZAKŁADNIKÓW

 

                                                                                             

 Ojczyzna to trzy wielkie rzeczy wspólne:                                                                                            wspólna mowa, wspólna ziemia                                                                                                                   i wspólna pamięć

 

            8 września 2021 roku zmarł człowiek o wielkich wartościach moralnych, podpułkownik Jan Trzciński. Miał 93 lata. Jego długa droga przez życie zostawiła trwale zapisane ślady. Ceniony był za patriotyzm, prawdę i działalność na rzecz środowiska kombatanckiego. Z zaangażowaniem i oddaniem rozpowszechniał wśród dzieci i młodzieży wiedzę o historii najnowszej. Organizował liczne akademie i spotkania. Swoimi działaniami wzywał do pielęgnowania przeszłości.

Był prawnukiem powstańca styczniowego i synem legionisty. W czasie drugiej wojny światowej wstąpił do Armii Krajowej – Szarych Szeregów, przybierając pseudonim „Neron”. Konsekwencje przynależności do Armii Krajowej przełożyły się bezpośrednio na jego losy powojenne. W PRL-u systematycznie potęgowały się represje wobec Jana Trzcińskiego. Był szykanowany i prześladowany, zwalniany z pracy. Mimo że koleje życia podpułkownika naznaczone zostały bolesnymi doświadczeniami, pozostał człowiekiem o niezwykłej wrażliwości na ludzką dolę.

Był współorganizatorem  Stowarzyszenia „Rodzina Katyńska” w Częstochowie, pełnił funkcję prezesa w Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych. Przyczynił się także do powstania w Liceum Ogólnokształcącym im. Adama Mickiewicza Izby Tradycji Czynu Niepodległościowego.

W Gnaszynie (obecnie dzielnica Częstochowy), osiemdziesiąt dwa lata temu, Niemcy zamordowali dziesięciu Polaków. Podpułkownik Jan Trzciński zabiegał, aby wydarzenia historyczne pozostały sprawą ważnych wartości czasów minionych. Dlatego, przez wiele lat, w tym szczególnym miejscu  organizował uroczystości upamiętniające ofiary niemieckiego terroru.

Tragedia rozegrała się 24 kwietnia 1944 roku. Około godziny dziesiątej rano odbyła się publiczna egzekucja dziesięciu polskich zakładników. Mężczyźni zostali przywiezieni prawdopodobnie z częstochowskiego więzienia. Na miejsce zbrodni spędzono dwa tysiące osób. Egzekucją kierował szef mundurowej policji w Blachowni Mathias Christiansen. Ciała zamordowanych wywieziono w nieznanym kierunku. Niemcy dokonali tego bestialskiego czynu po tym, jak nie udało się im uzyskać, od miejscowej społeczności, informacji o osobach udzielających pomocy partyzantom. Chcieli w ten sposób zastraszyć mieszkańców, pokazać swoją władzę i ogromne okrucieństwo.

Dziś, w tym miejscu, pamięć pomordowanych czci wysoki krzyż z kamienną tablicą osadzoną na postumencie. Pomnik okalają rozłożyste gałęzie lip. Niewielka uliczka biegnąca od krzyża nosi nazwę Dziesięciu Zakładników. Przebywając w tej historycznej przestrzeni, myśli wielu z nas biegną ku wojennym losom polskiego narodu.

  Barbara Szymańska

Źródła:

  1. https://www.czestochowa.pl
  2. https://gazetacz.com.pl

 

Fot. 1 Pomnik upamiętniający miejsce stracenia dziesięciu Polaków. Znajduje się w Gnaszynie

u zbiegu ulic Rzepakowej i Dziesięciu Zakładników. Fot. BS

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *