Bardzo dużo mówi się obecnie o Grzegorzu Braunie, polityku stojącym na czele Konfederacji Korony Polskiej. Nieco mniej o Juliuszu Braunie – polityku i dziennikarzu, związanym z mediami. Zupełnie nic nie mówi się o Jadwidze Braun, Sybiraczce, żołnierzu armii Andersa, aktorce zmarłej na emigracji. Pragnę przybliżyć ich wzajemne powiązania i mało znane historie. Szczególną uwagę poświęcę zatem pani Jadwidze Braun-Domańskiej.
W Gnaszynie (obecnie dzielnica Częstochowy), osiemdziesiąt dwa lata temu, Niemcy zamordowali dziesięciu Polaków. Podpułkownik Jan Trzciński zabiegał, aby wydarzenia historyczne pozostały sprawą ważnych wartości czasów minionych. Dlatego, przez wiele lat, w tym szczególnym miejscu organizował uroczystości upamiętniające ofiary niemieckiego terroru.
W czwartek (16 kwietnia), przy stadionie, na którym na co dzień mecze domowe rozgrywa drużyna Krono-Plast Włókniarza Częstochowa, miała miejsce wyjątkowa uroczystość. Wtedy doszło do oficjalnego otwarcia wystawy, prezentującej historię klubu. Nosi ona tytuł „Galerii historii Włókniarza”.
Zbliżyliśmy się do siebie od 1990 roku, gdy razem przygotowywaliśmy powołanie Kongresu Polonii Niemieckiej. W zamiarze miało to być zjednoczenie kilkudziesięciu rozproszonych na terenie tego kraju organizacji polonijnych. On reprezentował Stowarzyszenie Polskich Kombatantów, ja środowisko Ruchu Światło – Życie. Spotykaliśmy się wielokrotnie w Hamburgu, gdzie mieszkał, w Dortmundzie i u mnie w domu w Ahaus.
Historia życia Antoniego Szuniewicza – kompozytora, dyrygenta chórów, organisty i pedagoga nie uległa zapomnieniu, z biegiem lat stała się trwała i nieprzemijalna. Jakie osiągnięcia zapewniły mu miejsce w gronie zasłużonych dla Częstochowy? Co stanowi o ważnej roli i głębokim życiu profesora?