NIEBEZPIECZNA PLAGA


W ubiegłym roku na terenie działania Zakładu Energetycznego Częstochowa SA skradziono prawie 16 kilometrów przewodów z linii elektroenergetycznych. W pierwszym kwartale tego roku zginęło już 5 kilometrów instalacji elektrycznych. Straty, jakie z tego tytułu ponosi Zakład Energetyczny i wszyscy odbiorcy prądu, znacznie przekraczają wartość skradzionych kabli. Składają się na nie bowiem koszty odtworzenia linii elektroenergetycznych i straty spowodowane przerwą w dostawie energii elektrycznej. Szacunkowa wartość skradzionych w ubiegłym roku przewodów, to prawie 285 tys. zł. Koszt odbudowy linii wyniósł 521,5 tys. W pierwszym kwartale 2001 roku wartość skradzionych przewodów sięgnęła już 100 tys. zł, a odbudowa linii kosztowała przeszło 200 tys.

W ubiegłym roku na terenie działania Zakładu Energetycznego Częstochowa SA skradziono prawie 16 kilometrów przewodów z linii elektroenergetycznych. W pierwszym kwartale tego roku zginęło już 5 kilometrów instalacji elektrycznych. Straty, jakie z tego tytułu ponosi Zakład Energetyczny i wszyscy odbiorcy prądu, znacznie przekraczają wartość skradzionych kabli. Składają się na nie bowiem koszty odtworzenia linii elektroenergetycznych i straty spowodowane przerwą w dostawie energii elektrycznej. Szacunkowa wartość skradzionych w ubiegłym roku przewodów, to prawie 285 tys. zł. Koszt odbudowy linii wyniósł 521,5 tys. W pierwszym kwartale 2001 roku wartość skradzionych przewodów sięgnęła już 100 tys. zł, a odbudowa linii kosztowała przeszło 200 tys.
Najczęściej kradzione są przewody z linii niskich napięć, biegnących bocznymi odnogami na terenie niezabudowanym. Takie linie doprowadzają energię elektryczną do przysiółków i pojedyńczych domostw. Ustronność takich miejsc oraz noc – pora, w której działają złodzieje – sprawiają, że stwierdzenie kradzieży następuje z dużym opóźnieniem. Uniemożliwia to sprawne działanie policji i powoduje, że sprawcy tego typu przestępstw często pozostają bezkarni.

Metoda działania

Złodziei przewodów elektrycznych policjanci nazywają najbardziej prymitywnymi przestępcami. Szkody, które powodują są znacznie większe niż zyski, jakie osiągają ze sprzedaży metalu. Odbudowa jednego kilometra linii niskiego napięcia, to koszt około 40 tys. zł. Kilometr skradzionego kabla o przekroju 50 mm kwadratowych waży ok. 140 kilogramów. Złodziei kabli elektrycznych cechuje wyjątkowy brak zdrowego rozsądku. Trzeba bowiem wejść na wysoki słup i majstrować przy urządzeniach pod napięciem. Przypadki śmierci na skutek upadku lub porażenia prądem w czasie próby kradzieży przewodów były i są często notowane.

Jak zapobiegać?

Skutecznym sposobem zapobiegania kradzieżom przewodów jest automatyczny system monitoringu wprowadzony przez ZECZ SA na liniach uznanych za najbardziej narażone na kradzieże. Ze względów finansowych zabezpieczenia te nie zostały wprowadzone na wszystkich liniach. Zakład Energetyczny Częstochowa SA eksploatuje ponad 16,5 tysiąca kilometrów linii elektroenergetycznych i obsługuje ponad 300 tysięcy odbiorców. Działania policji koncentrują się na odcięciu przestępcom możliwości zbytu skradzionych przewodów. Służą temu częste kontrole punktów skupu złomu i odlewni metali kolorowych. Niestety – jak twierdzą policjanci – ich właściciele często nie przestrzegają zasad przyjmowania złomu. Nie legitymują swoich dostawców lub nie ewidencjonują skąd pochodzi „podejrzane” aluminium. Złodzieje wiedzą zresztą, że skupy złomu mają zakaz kupowania przewodów, więc tną je, zgniatają lub przetapiają w nieregularne bryły, ale, co najbardziej prawdopodobne, a już spotykane, dostarczają je do inicjujących proceder warsztatów.

Rekordzista z Cynkowa

Na mocy artykułu 199 kodeksu karnego złodziejom przewodów grozi od 6 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Ostatnio za czyn ten został skazany Jan B. z Cynkowa. 21 czerwca br. Sąd Rejonowy w Myszkowie orzekł karę 1,5 roku pozbawienia wolności bez zawieszenia i 3672 zł tytułem naprawienia szkody. Jan B. w ciągu tygodnia trzykrotnie dokonał kradzieży przedmiotów elektroenergetycznych. W sumie odciął 2203 metry linii napowietrznej. Zakład wystąpi z pozwem do sądu o odtajnienie nazwiska i możliwość opublikowania go.

Niebezpieczeństwa i straty

W ostatnich latach zjawisko kradzieży przewodów z linii elektroenergetycznych, a także detali z urządzeń sieciowych nasila się. Obok strat finansowych wzrasta ryzyko porażenia prądem, nie tylko sprawcy, ale i osób postronnych, które znajdą się obok okradzionego lub zdewastowanego słupa. Energetycy zamiast rozbudowywać sieć, zmuszeni są ją odbudowywać. Odtworzenia wymagają czasochłonnego angażowania brygad pogotowia energetycznego, które w tym czasie nie mogą wykonywać innych prac. Do tego dochodzą straty spowodowane przerwą w dostawie energii elektrycznej. ZECZ SA przewiduje przyznanie nagrody wg własnych procedur wewnętrznych dla osób, które przyczynią się do wykrycia sprawców kradzieży. Gwarantuje także pełną dyskrecję.
Dodatkowych informacji na ten temat udziela kierownik Wydziału Marketingu ZE SA w Częstochowie Adam Witek, także pod numerem telefonu 364-84-66.

REDAKCJA

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *