Drugie sparingowe zwycięstwo Włókniarza. Testmeczowy rewanż z Grudziądzem odwołany


Przed rozpoczęciem ligowych rozgrywek zielona-energia.com Włókniarz Częstochowa idzie jak burza. We wtorek (29 marca) „biało-zieloni” wygrali drugi z rzędu testmecz. Rywalem częstochowian był ZOOleszcz GKM Grudziądz. Pojedynek odbył się w województwie kujawsko-pomorskim.

Początkowo wydawać się mogło, że potyczka ta wcale jednak nie będzie łatwą przeprawą dla „Lwów”. Tym bardziej, że włącznie do ósmego biegu grudziądzanie twardo deptali gościom po piętach. Wówczas zespół z Częstochowy prowadził zaledwie dwoma punktami (25:23). Jednakże w gonitwie dziewiątej, dzięki podwójnej wygranej 5:1 pary Bartosz Smektała-Fredrik Lindgren z Norbertem Krakowiakiem i Przemysławem Pawlickim, przyjezdni odskoczyli na sześć punktów (30:24). Otworzyło to częstochowianom szansę na pójście za ciosem i skrzętnie ją wykorzystali. Już przed wyścigami nominowanymi ekipa z miasta spod jasnogórskiego klasztoru mogła być niemal pewna zwycięstwa w tym starciu. Przewaga podopiecznych Lecha Kędziory wynosiła już bowiem dziesięć „oczek” (44:34). Remisy w biegach czternastym oraz piętnastym, po 3:3, ostatecznie dały końcowy wynik spotkania 50:40 na korzyść Włókniarza.

Wśród gości najlepiej punktowali Leon Madsen i Bartosz Smektała. Obydwaj dla swojej drużyny dorzucili po 11 „oczek”, z tą różnicą, że drugi z wymienionych przy swoim nazwisku dodatkowo zapisał bonus. Na właściwe tory zdaje się wracać Fredrik Lindgren. Szwed wprawdzie zaliczył wpadkę w swojej pierwszej gonitwie, ale w kolejnych trzech wywalczył w sumie 8 punktów z bonusem. Ponadto popularny „Freddie”, jako jedyny mógł się pochwalić pokonaniem niekwestionowanego lidera „Gołębi”, Nickiego Pedersena. Doszło do tego w szóstym wyścigu zawodów. Przyzwoicie spisał się także Kacper Woryna. Zwłaszcza wstępna faza potyczki była udana dla wychowanka ROW-u Rybnik. W swoich dwóch pierwszych startach na mecie meldował się na pierwszym miejscu.

O sile GKM-u stanowili: Frederik Jakobsen (8+2), Nicki Pedersen (8), a także Norbert Krakowiak (8). Tercet ten starał się wspierać Krzysztof Kasprzak. Indywidualny wicemistrz świata z 2014 roku uzbierał 7 „oczek”.

Na czwartek (31 marca) był zaplanowany rewanż pomiędzy obydwoma zespołami na „Arenie zielona-energia.com”. Jednakże na ten dzień prognozy pogody nie są optymistyczne. Nad Częstochową mają bowiem przejść silne opady deszczu. Poza tym temperatura powietrza również nie zapowiada się wysoko. W związku z tym klub Włókniarz poinformował o odwołaniu drugiej towarzyskiej rywalizacji częstochowsko-grudziądzkiej. Nowego terminu spotkania jeszcze nie ustalono.

ZOOleszcz GKM Grudziądz:
9. Przemysław Pawlicki 5+3 (1*,1*,0,2,1*)
10. Norbert Krakowiak 8 (3,2,1,2)
11. Frederik Jakobsen 8+2 (2,1*,1*,2,2)
12. Krzysztof Kasprzak 7 (0,2,2,d,3)
13. Nicki Pedersen 8 (3,2,3,-)
14. Kacper Pludra 3+1 (1,2*,0)
15. Kacper Łobodziński 1 (0,0,1)
16. Wiktor Rafalski 0 (0,0)
17. Seweryn Orgacki NS

zielona-energia.com Włókniarz Częstochowa:
1. Fredrik Lindgren 8+1 (0,3,2*,3)
2. Bartosz Smektała 11+1 (1*,1,3,3,3)
3. Kacper Woryna 8+1 (3,3,1*,1,0)
4. Jonas Jeppesen 2 (w,0,2,-)
5. Leon Madsen 11 (2,3,3,3)
6. Jakub Miśkowiak 6+1 (2*,1,0,1,2)
7. Mateusz Świdnicki 4+1 (3,0,w,1*)
8. Kajetan Kupiec NS

Bieg po biegu:
1. Woryna, Jakobsen, Pawlicki, Lindgren 3:3
2. Świdnicki, Miśkowiak, Pludra, Łobodziński 1:5 (4:8)
3. Pedersen, Madsen, Smektała, Kasprzak 3:3 (7:11)
4. Krakowiak, Pludra, Miśkowiak, Jeppesen (w/su) 5:1 – (12:12)
5. Woryna, Kasprzak, Jakobsen, Jeppesen 3:3 (15:15
6. Lindgren, Pedersen, Smektała, Łobodziński 2:4 (17:19)
7. Madsen, Krakowiak, Pawlicki, Świdnicki 3:3 (20:22)
8. Pedersen, Jeppesen, Woryna, Pludra 3:3 (23:25)
9. Smektała, Lindgren, Krakowiak, Pawlicki 1:5 (24:30)
10. Madsen, Kasprzak, Jakobsen, Miśkowiak 3:3 (27:33)
11. Lindgren, Pawlicki, Miśkowiak, Kasprzak (d) 2:4 (29:37)
12. Smektała, Jakobsen, Łobodziński, Świdnicki (w/u) 3:3 (32:40)
13. Madsen, Krakowiak, Woryna, Rafalski 2:4 (34:44)
14. Kasprzak, Miśkowiak, Świdnicki, Rafalski 3:3 (37:47)
15. Smektała, Jakobsen, Pawlicki, Woryna 3:3 (40:50)

Norbert Giżyński

Foto. Grzegorz Przygodziński

 

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.