Awanturniczy Sullivan


Tuż przed spotkaniem 6. kolejki Enea Ekstraligi pomiędzy Dospelem CKM-em Włókniarzem Częstochowa, a Unibaxem Toruń w parku maszyn panowała nie najlepsza atmosfera. Zawodnik drużyny z grodu Kopernika – Ryan Sullivan – zgłaszał zażalenia odnośnie przygotowania częstochowskiego toru.

Australijczyk uważa, że nawierzchnie polskich owali są coraz bardziej niebezpieczne – Gdy przyjechaliśmy do Częstochowy, zastaliśmy dziwny tor. Ostatnio w Polsce przygotowuje się coraz gorsze tory, na których nie ma walki. Dzięki dodatkowym pracom przed pojedynkiem owal wyglądał o wiele lepiej – uważa żużlowiec, który reprezentował „biało-zielone” barwy w latach 2001-2006.

Opinii „Kangura” nie podziela żużlowiec „Lwów” – Mirosław Jabłoński – Tor był jednakowy dla wszystkich. Przed zawodami robiliśmy głosowanie i nikt nie powiedział, że tor mu nie pasuje. Jedynie Ryan skarżył się na złe przygotowanie toru. Gospodarze robią tor pod siebie. W Gorzowie są o wiele trudniejsze warunki torowe, a tam nie ma żadnych protestów, narzekań czy ubijania toru. Tutaj natomiast przyjeżdża drużyna z Torunia i chce sobie zrobić owal pod siebie. Dla mnie jest to co najmniej dziwne. Jeśli sędzia ma jakieś zastrzeżenia, to dopiero wtedy robi się dodatkową kosmetykę toru, czy też się go ubija – stwierdza popularny „Jabłuszko”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *