Akordeon w duszy gra


Miłośnicy starych instrumentów muzycznych mogli napawać się ich urokiem na wystawa w Szkole Podstawowej w Choroniu. Instrumenty są własnością znanej pary muzyków mieszkających na co dzień w Dębowcu – Romana Kryst i Grażyny Łoś. Kolekcja liczy sobie ponad 100 egzemplarzy, sporo z nich można było zobaczyć na wystawie.

Niezwykle rzadko Roman Kryst i Grażyna Łoś pokazują kolekcję, bezcennych starych instrumentów muzycznych, głównie akordeonów. „Mój ojciec grał, moi dziadkowie, moi wujkowie na akordeonach. A u mnie zaczęło się od najmłodszych lat, z tradycji rodzinnych. Dźwięk akordeonu przemawia do ludzi, do ich serc. Akordeon jest jednym z nielicznych instrumentów, którym można zabawić sto, dwieście osób naraz. Co niemożliwe jest przy gitarze, perkusji, można przy skrzypcach, ale one szybko nudzą. A przy akordeonie może się odbyć cała zabawa.” – podkreśla wagę akordeonu Roman Kryst. Kolekcjonowanie i restaurowanie instrumentów to ich pasja. Jak wyglądają, jak są zbudowane, ich historię można było poznać na niezwykłej prezentacji, którą przy wsparciu dyrektor SP w Choroniu Doroty Mizery, zorganizowali miłośnicy starych instrumentów z Dębowca. Roman Kryst to znany muzyk, kapelmistrz, multiinstrumentalista. Jest twórcą częstochowskiej kapeli „Grupa Romana”. Częstochowianin z urodzenia, mieszkaniec Gminy Poraj z wyboru, twórca, muzyk z powołania, wychowawca młodzieży, a od niedawna kapelmistrz Społecznej Orkiestry Dętej z Poraja i akompaniator KGW „Choronianki”. Wystawy prezentowane są niezwykle rzadko. Na tą pokazaną w Choroniu w dniach 17-18 maja, przybyli m.in.: wójt Łukasz Stachera, sekretarz gminy Maria Magdalena Gurbała, radni Andrzej Pawłowski i Jan Duda, sołtys Edward Mizera, dyrektor GOK Magdalena Ryziuk – Wilk, rzecznik Andrzej Kozłowski, panie z KGW „Choronianki” oraz dzieci z miejscowej szkoły. Na wystawie prezentowanej w szkole w Choroniu znalazło się kilkadziesiąt eksponatów. Każdy z nich to odrębna historia. Pochodzą praktycznie z całego świata od Australii po USA, najwięcej jednak z Europy. W każdy z nich Pan Roman wkłada mnóstwo pracy, aby go zrekonstruować, gdyż najczęściej wymagają sporych zabiegów renowacyjnych. Do kolekcji trafiają w najrozmaitszy sposób, kupowane są na aukcjach internetowych, giełdach staroci, poprzez rozliczne znajomości poza granicami kraju. Jeden z nich został odnaleziony w kawałkach przy śmietniku, a ma znaki szczególne nabite hitlerowskie swastyki. Są niezwykle cenne, można by rzec bezcenne. Są tu najrozmaitsze marki akordeonów, te renomowane Hohner, Weltmeister, Paolo Soprani. Ma bandeony, koncertiny, heligonki, a także fisharminię. Jednak przedmiotem dumy Krysta są polskie akordeony. Całkowicie niedawno wszedł w posiadanie instrumentu Stanisława Kawałka z Garbatki koło Radomia. W skali kraju jest tylko kilka sztuk. Ma w swojej kolekcji także instrumenty Stamirowskich, Boruckiego, Radka. „Podobno gdy Niemcy weszli do Polski w 1939 roku to polskie akordeony zabrali do swoich fabryk na badania. Chcieli poznać sekret ich pięknego brzmienia. A one miały ręcznie klepane stroiki, obudowy z najlepszego drewna”. – opowiada Roman Kryst. Po II wojnie światowej akordeony produkowała fabryka w Bydgoszczy, do których stroiki pochodziły z Częstochowskiej Fabryki Artykułów Muzycznych „Melodia”! Kolekcjoner z Dębowca posiada również instrumenty dęte wyprodukowane w Częstochowie w firmie Stefana i Ignacego Malków, a także bogato zdobiony akordeon z częstochowskiej firmy Leona Gawrona. Wystawa w Choroniu cieszyła się sporym zainteresowaniem mieszkańców gminy.

r

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *