O godny pochówek dla polskich bohaterów


Ekshumacja mogiły żołnierza 74 Górnośląskiego Pułku Piechoty w Lublińcu

 

 

Od wielu lat Stowarzyszenie Historyczne Reduta Częstochowa zabiega o godny wygląd grobów żołnierzy Wojska Polskiego poległych we wrześniu 1939 roku. Poza bieżącą opieką nad samymi mogiłami, w ostatnich latach poczyniono także starania o przeprowadzenie prac poszukiwawczo-ekshumacyjnych dotyczących dziesięciu mogił żołnierzy 7 Dywizji Piechoty poległych w pierwszych dniach II wojny światowej, które do dnia dzisiejszego znajdują się w rejonie Częstochowy, Lublińca, Wręczycy Wielkiej i Janowa.

Podjęcie wspomnianych działań poszukiwawczo-ekshumacyjnych spowodowane jest nie tylko złym stanem grobów czy zagrożeniem ich likwidacją, ale także moralnym obowiązkiem zapewnienia godnego pochówku polskim bohaterom broniącym Ojczyzny przed niemiecką agresją we wrześniu 1939 roku. Ponadto, na podstawie ewentualnie odnalezionych nieśmiertelników, nadal istnieje także pewna szansa ustalenia tożsamości pochowanych.

Dlatego w latach 2018 – 2019 Stowarzyszenie wystąpiło do Instytutu Pamięci Narodowej z formalnymi wnioskami o ekshumację dziewięciu mogił pojedynczych i zbiorowych oraz jednego miejsca domniemanego pochówku żołnierzy 7 Dywizji Piechoty z września 1939 roku. Wnioski zostały zaakceptowane i na podstawie decyzji Prezesa IPN, w dniu 22 czerwca miała miejsce ekshumacja pierwszej ze wskazanych mogił.

Tego dnia, firma PU Metodis na zlecenie Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN w Warszawie oraz Oddziałowego BUWiM w Katowicach przeprowadziła prace ekshumacyjne żołnierza 74 Górnośląskiego Pułku Piechoty, który poległ w pierwszych godzinach drugiej wojny światowej 1 września 1939 roku w obronie granicy pod Lublińcem. Na miejscu obecni byli także m.in. członkowie Stowarzyszenia Historycznego Reduta Częstochowa z autorem poniższego artykułu na czele oraz członkowie Częstochowskiej Grupy Perun. W trakcie prac ujawniono szczątki ludzkie oraz elementy umundurowania. Warto dodać, że istniejący nagrobek w stosunku do rzeczywistej jamy grobowej przesunięty był o około dwa metry bliżej drogi, tj. obecnej DK11. W związku z sytuacją epidemiologiczną, jeszcze tego samego dnia wieczorem zadecydowano, że pochówek odbędzie się następnego dnia na Cmentarzu Wojskowym w Lublińcu.

23 czerwca w samo południe, na Cmentarzu Wojskowym w Lublińcu odbyła się skromna uroczystość złożenia do grobu szczątków bezimiennego żołnierza Wojska Polskiego, w której udział wzięli przedstawiciele władz samorządowych, środowisk kombatanckich, harcerze z Hufca ZHP Lubliniec im. 74 Górnośląskiego Pułku Piechoty, członkowie Stowarzyszenia Historycznego Reduta Częstochowa, pracownicy IPN Oddziału w Katowicach oraz mieszkańcy. Wartę honorową pełnili żołnierze z Jednostki Wojskowej Komandosów w Lublińcu, natomiast pożegnanie koncelebrował ks. ppłk Robert Krzysztofiak z Parafii Wojskowej bł. Jerzego Frassati w Lublińcu. Po niemal 81 latach młody żołnierz spoczął wśród swoich kolegów, wśród swoich towarzyszy broni. Cześć Jego Pamięci!

Okoliczności śmierci żołnierza spoczywającego dotychczas w przydrożnej mogile autor opisał w monografii Oddział Wydzielony „Lubliniec”:

(…) W tym samym czasie [ok. godz. 8.00], między pozycjami II i III plutonu 3 kompanii 74 Gpp, przez Las majątku Kośmidry w kierunku Nadleśnictwa Czarny Las przenikały oddziały niemieckie z A.A.4 i I.R.103, których zadaniem było wyjście na tyły Lublińca od strony południowo-wschodniej. Sytuacja III plutonu stawała się coraz cięższa, tym bardziej, że działający na prawym skrzydle Pluton SG „Lubliniec” [składający się z żołnierzy 74 Gpp] por. rez. Ludomira Krywieńczyka, rozpoczął już odwrót wzdłuż drogi Kruppamühle (pol. Krupski Młyn) – Lubliniec. Tymczasem polskie pozycje pod Kokotkiem, znalazły się pod silnym ogniem artylerii i broni maszynowej nieprzyjaciela. Trwała obustronna walka ogniowa. Po polskiej stronie rosły straty w zabitych i rannych, kolejnym poległym był m.in. strz. Włodzimierz Białowoś, celowniczy rkm wz. 28. Jednocześnie w rejonie wspomnianego skrzyżowania drogi Kokotek – Lubliniec z drogą z Kruppamühle, doszło do wymiany ognia oddziałów Straży Granicznej z pododdziałami rozpoznawczymi z A.A.4 lub I.R.103. W momencie kiedy pluton kolarzy por. Krywieńczyka wycofywał się przez skrzyżowanie pod osłoną drużyny SG wycofanej spod Kokotka, otrzymał niespodziewany boczny ogień nieprzyjacielskiego karabinu maszynowego, którego obsługa zajęła stanowisko przy szosie z Kokotka. Jeden z żołnierzy por. Krywieńczyka poległ, a pluton rozproszył się zajmując stanowiska w rowie. Pod osłoną własnego ognia, trzech strażników, w tym str. Łapiński i str. Franciszek Nowak, wyniosło poległego z pola walki i pochowało przy szosie ok. 200 m od skrzyżowania (w kierunku Lublińca). Po dalszej wymianie ognia, pluton kolarzy SG oraz drużyna SG z Placówki Kokotek, oderwały się od przeciwnika i wycofały w kierunku Lublińca, gdzie na terenie rzeźni miejskiej wyznaczono punkt zborny kompanii SG „Lubliniec”(…).

Warto dodać, że również 22 czerwca przeprowadzono poszukiwania wskazanej przez świadków domniemanej mogiły żołnierskiej w Łęgu nad Liswartą, przy drodze prowadzącej z Taniny do Łebków, jednak bez rezultatu. Wkrótce zostaną także podjęte prace ekshumacyjne pod Wręczycą Wielką oraz w Apolonce koło Janowa.

Adam Kurus

 

 

 

 

Adam Kurus

O godny pochówek dla polskich bohaterów

Opisy do zdjęć:

  1. Mogiła nieznanego żołnierza 74 Gpp ekshumowana 22 czerwca 2020 roku, zdjęcie z lat 80-tych.
  2. Mogiła nieznanego żołnierza 74 Gpp tuż przed ekshumacją.
  3. Prace ekshumacyjne. Moment natrafienia na pierwsze szczątki ludzkie.
  4. Skromna uroczystość pogrzebowa na Cmentarzu Wojskowym w Lublińcu. Autor artykułu podczas krótkiego przemówienia.

 

Fot. Zbiory Hufca ZHP Lubliniec, Marcin Kurus, Julian Werner.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code