Z WOKANDY. Pobił lekarza. Odpowie za to przed sądem


Agresja i nerwy nie sprzyjają rozwiązywaniu problemów, wręcz przeciwnie prowadzą do kolejnych. Przekonał się o tym 31-letni mężczyzna, który miał kilka razy uderzyć lekarza w twarz, żądając pomocy dla matki. Teraz odpowie za to przed sądem.

 

 

Do Sądu Rejonowego w Myszkowie skierowano właśnie akt oskarżenia przeciwko 31-letniemu Mateuszowi W., który miał się dopuścić naruszenia nietykalności cielesnej personelu medycznego jednej z przychodni. Żądając pomocy lekarskiej dla swojej mamy, miał kilka razy uderzyć w twarz lekarza, wykręcić mu rękę, a pielęgniarkę uderzyć drzwiami. O zaistniałym fakcie Prokuraturę zawiadomił dyrektor Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Myszkowie.

Do zdarzenia doszło 28 listopada 2021 roku około godz. 18.30. Okoliczności były bardzo nerwowe. Mateusz W. wtargnął do gabinetu zabiegowego szpitala i zażądał niezwłocznego udzielenia pomocy medycznej swojej matce. Świadkowie mówili o jego wulgarnym i agresywnym zachowaniu, które nasiliło się, gdy poproszono go o założenie maseczki ochronnej.

Zachowanie mężczyzny przeszło wszelkie normy. Jak ustalono w śledztwie, Mateusz W. uniemożliwiał personelowi szpitala wykonywanie czynności medycznych przy rejestracji i badaniu, kopał w drzwi, kilkakrotnie uderzył lekarza w twarz i wykręcił mu rękę oraz uderzył drzwiami pielęgniarkę. Groził także lekarzowi i pielęgniarkom pozbawieniem życia i obrażał niecenzuralnymi słowami. Gdy wezwano policję uciekł ze szpitala. Przy przesłuchaniu nie przyznał się do winy, tłumaczył się niepokojem o zdrowie mamy.

Mateuszowi W. przedstawiono zarzuty znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej lekarza i dwóch pielęgniarek w trakcie pełnienia czynności służbowych oraz kierowania pod ich adresem gróźb karalnych. Jednocześnie zarzucono mu spowodowanie u jednej z pielęgniarek obrażeń ciała w postaci stłuczenia ręki.

Nie był w przeszłości karany. Zarzucane oskarżonemu przestępstwa są zagrożone karą pozbawienia wolności do 3 lat. Warto dodać, że zgodnie z art.5 ust.1 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym osoba udzielająca świadczeń zdrowotnych w szpitalnym oddziale ratunkowym korzysta z ochrony przewidzianej w kodeksie karnym dla funkcjonariuszy publicznych, co skutkuje dla sprawcy przestępstwa surowszą odpowiedzialnością karną.

fot. internet

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.