KOMUNIKACJA / Od Starostwa Częstochowskiego zależy w dużej mierze przyszłość częstochowskiego PKS


PKS Częstochowa, posiadający 70-letnią tradycję w organizacji i prowadzeniu transportu publicznego na terenie makroregionu częstochowskiego, po trudnym okresie pandemii walczy o odzyskanie rynku. Szansą dla spółki Skarbu Państwa powinny być uruchamiane nowe linie w powiecie częstochowskim, realizowane przy znaczącym wsparciu środków rządowych, w ramach Funduszu Autobusowego. Powinny być, ale czy będą?

 

Aktualnie trwają już przetargi na usługi przewozowe w gminach, także w ramach projektu rządowego Funduszu rozwoju przewozów autobusowych. PKS Częstochowa przystępuje do nich. – Mamy już dopiętą umowę z gminną w Mstowie, podpisaliśmy też nową umowę na transport do Przystajni, w ramach przedłużenia z Wręczycy Wielkiej, pracujemy nad rozszerzeniem usług w gminie Kłomnice, przygotowujemy się do udziału w przetargu na usługi publicznego transportu z gminą Olsztyn oraz Powiatem Częstochowskim – wyliczał w rozmowie z „Gazetą Częstochowską” prezes Zarządu PKS Częstochowa Ludwik Kubasiak.

Do tego systemu komunikacyjnego pragnie wejść także Gmina Koziegłowy. Burmistrz Jacek Ślęczka prowadzi rozmowy z prezesem PKS w sprawie uruchomienia linii Koziegłowy – Częstochowa. – Taka linia jest dla mieszkańców naszej gminy niezbędna. Utożsamiamy się z Częstochową, jako stolicą naszego regionu i zależy nam, i naszym mieszkańcom, na bezkolizyjnych dojazdach w obu kierunkach. PKS przez lata wypracował trasy, zapewniające transport nawet do najmniejszych miejscowości, zawsze był gwarantem poczucia bezpieczeństwa komunikacyjnego. Czasy wolnego rynku, gdzie różne drobne, prywatne firmy transportowe, zaczęły „podbierać” klientów PKS-owi, stały się przyczyną problemów PKS. Nie możemy dopuścić do upadku tej firmy. Trzeba PKS wesprzeć w ich drodze do odbudowy rynku. Prostą drogą do tego jest współpraca z PKS – mówi burmistrz Jacek Ślęczka.

Pieniądze na uruchomienie pięciu czy sześciu nowych linii (dokładnie nie wiemy dokładnie, bo mimo zapytania, Starosta Częstochowski nie udzielił nam odpowiedzi), dofinansowanych z rządowego projektu Funduszu rozwoju przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej otrzymał Powiat Częstochowski. Decyzja o tym zapadła  w czwartym kwartale 2020 roku, a umowa w tej sprawie już została podpisana przez śląskiego wojewodę Jarosława Wieczorka i starostę Krzysztofa Smelę.

Członek Zarządu Powiatu Częstochowskiego Adam Morzyk w wywiadzie dla TV Orion stwierdził, że celem uruchomienia projektu linii powiatowych w ramach pozyskanego Funduszu Autobusowego i współfinansowanych przez Powiat Częstochowski na poziomie 500 tys. zł, od 1 września do 31 grudnia 2021 r., jest ograniczenie kursów komercyjnych realizowanych przez przewoźników na terenie powiatu częstochowskiego. Łączny budżet tego przedsięwzięcia wyniesie około 2ml. zł., przy założeniu stawki za wozokilometr od 4,5 do 5,0 zł. Dzięki nowym liniom z Częstochową ma być połączonych 16 gmin z Częstochową. Starostwo dopuszcza jednak bezpośrednie zawarcie umowy z wybranymi przewoźnikami na okres czterech miesięcy, od 1 września 2021 r. do 21 grudnia 2021 r. W jakim zakresie będzie tu wykorzystany częstochowski PKS – nie wiemy, bo Starosta Częstochowski Krzysztof Smela nie udzielił nam odpowiedzi. Stąd można przypuszczać, że w gronie tych wybrańców PKS Częstochowa może się nie znaleźć lub znaleźć w bardzo minimalnym zakresie.

Jak zapowiada przedstawiciel Powiatu Częstochowskiego, budowa sieci będzie trwała „krok po kroku”, czyli  w miarę zdobywanego doświadczenia przez Powiat Częstochowski, jako organizatora transportu. – Tu należy zauważyć, że PKS Częstochowa S.A. ma już ten etap dawno za sobą, zdobywając doświadczenie w organizowaniu i realizowaniu przewozów publicznych „ krok po kroku” przez okres 70. lat – zauważa prezes PKS Częstochowa Ludwik Kubasiak. Co więcej, prezes Kubasiak podkreśla, że projekt budowy prezentowanych przez Powiat Częstochowski sześciu linii połączeń powiatowych jest oparty na know–how Spółki PKS Częstochowa i tylko z niewielkimi kosmetycznymi zmianami, polegającymi na oddzieleniu odcinków gminnych od linii realizowanych przez Spółkę PKS lub nieznacznej ich modyfikacji. – Taki przebieg linii sprawi, że tak zwane nowe linie autobusowe, uruchomione z rządowych pieniędzy przez Powiat Częstochowski, będą kursowały po trasach, wypracowanych przez dziesiątki lat PKS Częstochowa – tłumaczy prezes Ludwik Kubasiak. Jak dodaje, przedstawiciele Powiatu Częstochowskiego nie uznają za istotny argument pozostawania tzw. wartości dodanej bussinesu na obszarze funkcjonowania historycznie ugruntowanego przewoźnika, jakim jest Spółka PKS Częstochowa, gdyż według nich pieniądze z podatków, opłat środowiskowych, etc. zasilają miasto a nie powiat.

– Jest to z gruntu fałszywe założenie, wynikające z partykularyzmu grupowego, gdyż miasto jest istotnym graczem w projekcie komunikacji powiatowej. Założenie komunikacyjne obejmuje potrzebę operowania autobusów również „z” i „w” Częstochowie, a Gmina i Miasto Częstochowa jest właścicielem przystanków na swoim terenie i od Miasta zależy czy takiej zgody udzieli. Jeżeli interes Miasta będzie tutaj naruszony – a może być, gdyż w rzeczywistości popandemicznej prawdopodobnie miejsca na rynku przewozowym dla kilku przewoźników raczej nie będzie – to z uwagi na hipotetyczną możliwość likwidacji historycznego przewoźnika Miasto Częstochowa utraci spore roczne przychody składające się na opłaty i podatki od potencjału przewozowego ponad 100 autobusów (oraz nieruchomości), to projekt Powiatu Częstochowskiego może stanąć pod znakiem zapytania. Każdy przewoźnik importowany spoza makroregionu częstochowskiego dla celów realizacji powiatowego projektu przewozowego, całą tzw. wartość dodaną businessu, jak i zdecydowaną większość wartość poniesionych swoich kosztów operacyjnych wyeksportuje poza makroregion częstochowski. Brak tutaj przejawu racjonalnego postrzegania w kierunku możliwości zatrzymania obiegu finansowego na swoim terenie – argumentuje swoje racje prezes Zarządu PKS Częstochowa.
– Czy PKS posiadający 70-letnią tradycję w organizacji i prowadzeniu transportu publicznego na terenie makroregionu częstochowskiego nie ma żadnych praw autorskich wynikających z projektowanej i nadal obsługiwanej przez swoje autobusy – mozolnie budowanej przez dziesiątki lat, sieci komunikacyjnej? – pyta prezes PKS Częstochowa.

Jakie jest zdanie Starosty Powiatu Częstochowskiego w sprawie „nowych-starych” linii autobusowych nie jest nam znane, bo na nasze pytanie nie doczekaliśmy się odpowiedzi, mimo zaznaczenia, że sprawa jest dla nas pilna.

Trzeba dodać, że petycję do Starosty Powiatu Częstochowskiego w sprawie uruchamiania linii z Funduszu Autobusowego złożyły związki zawodowe PKS Częstochowa.

 

URSZULA GIŻYŃSKA

Fot:

Projekt powiatowy a know-how Spółki PKS – materiały własne PKS Częstochowa S.A.

Mapka graficzna obrazuje bardzo dokładnie nałożenie projektowanej sieci komunikacji powiatowej na dotychczasową sieć komunikacyjną Spółki PKS.

 

 

 

2 komentarzy

  • Jacek Królkowski pisze:

    Żenujący ignorancki artykuł, a wypowiedzi pana prezesa toksyczne i w większości mijające się z prawdą. Wespół z burmistrzem Koziegłów nie obudził się jeszcze po komunizmie, gdzie był jeden przewoźnik i wszystko mu się należało. Większość wypowiedzi to bezczelna konfabulacja, a ich cel społecznie szkodliwy.

    PKS miał 32 lata na to, by odnaleźć się w nowym ustroju. Nie udało mu się. Duża tu oczywiście wina po stronie samorządów, a teraz gdy one się obudziły, to się oburza. A no tak, bo jakby to zrobić, żeby to on był jedynym słusznym…

    A co do płaconych w Częstochowie podatków od pojazdów, to chodzi o te wszystkie autobusy rejestrowane na oddział w Pajęcznie, bo tam taniej?

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *