Po imponującej wygranej z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, sympatycy piłki siatkowej pod Jasną Górą wierzyli, że w końcu nadeszły lepsze czasy dla częstochowskiego Norwida w PlusLidze. Tymczasem „Błękitno-Granatowi” znów musieli przełknąć gorycz porażki. W niedzielę (21 grudnia) ulegli we własnej hali Energa Treflowi Gdańsk 0:3.

Pierwszy set to całkowita dominacja przyjezdnych znad morza. W premierowej części spotkania prowadzili od początku do końca. Przewaga gdańskiego teamu rosła z każdą kolejną akcją. Po stronie gości korzystnie funkcjonował przede wszystkim atak i blok. Ostatecznie Trefl zwyciężył aż… 25:12.
Drugą partię lepiej rozpoczęli częstochowianie – od prowadzenia 4:1. Wydawało się, że gospodarze pójdą za ciosem i zakończę tę odsłonę na swoją korzyść. Jednakże gdańszczanie szybko doprowadzili do remisu 5:5. Następnie goście odskoczyli Norwidowi na trzy punkty (8:5, 9:6 i 12:9). Co prawda siatkarze z Częstochowy zdołali zniwelować straty do jednego „oczka” (15:14 dla Energa Trefla), ale to wszystko na co było ich stać w secie nr dwa. Znów do głosu doszli zawodnicy z północy Polski, kontrolując przebieg wydarzeń na parkiecie. Do triumfu zespołu z Trójmiasta 25:20 poprowadził zwłaszcza skuteczny Damian Schultz. Wśród miejscowych wprawdzie równorzędną walkę starał się nawiązać Daniel Popiela, lecz bez wsparcia swoich kolegów z drużyny był bezradny.
Na początku trzeciej odsłony zawodnicy z Gdańska prowadzili już 5:1. Zdawało się, że taki obrót spraw zmotywował ekipę pod wodzą Ljubomira Travicy, która szybko wyrównała stan seta (6:6). Jednak przyjezdni znowu przystąpili do kontrofensywy (10:7 na korzyść Trefla). Podopieczni Mariusza Sordyla nie utracili już zbudowanej przewagi, a co więcej w końcowym rozrachunku jeszcze ją powiększyli (25:19).
Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa – Energa Trefl Gdańsk 0:3 (12:25, 20:25, 19:25)
Norwid: Lipiński, Adamczyk, Kowalski, Ebadipour, Popiela, Indra, Makoś (libero) oraz Kiedos, Sługocki, Jeanlys i De Cecco
Trefl: Schamlewski, Worsley, Brand, Nowakowski, Schulz, Orczyk, Koykka (libero) oraz Kogut, Sobański, Nurkiewicz
Norbert Giżyński
Foto.: Grzegorz Przygodziński
