JANUSZ STROJEC. Wiersze na Boże Narodzenie


 

 

Dziś kolejne Boże Narodzenie

 

 

Końcówka grudnia

gdy śnieg zakrywa resztki jesieni

złotej polskiej z posmakiem lata

czy na wypalonej od słońca ziemi

w gejzerach i tropikach odległych

w krainie pokrytej wiecznym lodem

na Pustyni Judzkiej w grocie

w podziurawionym kulomiocie  człowieku

pośród bydła wśród pogardzonych

wykluczonych i odrzuconych

w chmurze odległych galaktyk

niepokój odpływa

za horyzont

w ciszy nocy

Twoje Imię Słowem Zakwitło

Słowem się stało Imię

które  wielbi wszelkie stworzenie

Maryja i Józef

Jezus wydał pierwszy krzyk

odtąd zamieszkał w Słowie

w ciszy nocy w kolędzie pasterzy

w blasku Pierwszej Gwiazdy

i tak na kolejne tysiące lat

Słowo stało się Ciałem

dziś kolejne Boże Narodzenie

 

 

 

W grocie w Betlejem

 

 

Zawieszony między snem

a  jawą lewituję

w półśnie między początkiem rzeczy

metaforą zaklętą w przedmioty

i obroty piasku

gdy szum wydm ostrzy

sztuczne szczęki tafli umierania

w zastygły kamień

rozbitych myśli za łzy

i rany w Twoim boku

za drogę za pręgierz za bicz

i upadek i kolejne zmartwychwstanie

za trwały  fundament

między snem a powiewem

sprzed dwóch tysięcy lat

który rozdmuchuje wiatr

pierwszego krzyku w Betlejem

Bóg nam się rodzi

Trzej Królowie składają mu pokłon

coraz rzadziej uginają nam się kolana

 

 

 

 

 

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *