KĄCIK OBSERWATORA PRZYRODY / Zaraza w Częstochowie


 

To nic strasznego. Proszę się nie bać! Przecież ja wędruję i od lat wyszukuję stanowiska zarazy na Jurze. Występuje ona w rozproszeniu na murawach kserotermicznych, ale rzadko. Zatem gdzie i kiedy można podziwiać te osobliwe rośliny?

 

Polecam letnie wędrówki po murawach Góry Ossona oraz po murawach Mirowskiego Przełomu Warty. Na Górze Ossona, tuż obok skrzyżowania dróg na wzgórzu, w czerwcu możemy obserwować zarazę czerwonawą pośród przydrożnej lucerny  (zdj. 828). Wyrasta ona w rozproszeniu, ale zdarza się, że i kępkowo. Zaraza czerwonawa, w tym przypadku, pasożytuje na lucernie, ale nie niszczy jej całkowicie. Wiemy, że lucerna rozwija duży system korzeniowy, który pozwala roślinie przetrwać nawet okres suszy.

Przed Górą Ossona, na rozległych nieużytkach po stronie zachodniej w sierpniu można zachwycać się kwitnącymi pędami zarazy Kocha. Oto zaraza Kocha (zdj. 7305). Zaraza Kocha jest bardziej zabarwiona na czerwono niż zaraza czerwonawa i jest pasożytem głównie chabrów. Kilka lat temu, kiedy były letnie deszcze, wokół Góry Ossona naliczyłem ponad 30 pędów zarazy Kocha. Murawy kserotermiczne są również na prawym brzegu Mirowskiego Przełomu Warty. Licznie tu występują chabry i pośród nich możemy podziwiać kilkanaście kwitnących pędów zarazy.

Warto wiedzieć, że w Polsce wszystkie gatunki zaraz są pod ochroną, że są to półpasożyty różnych roślin. Są to rośliny bezzieleniowe, kwitnące latem, później usychają i rozsiewają nasiona.

Każde nowe stanowisko zarazy zasługuje na uwagę i dokumentację.

 

 

 

  • Kolumnę dofinansowano ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.
  • Za treści zawarte w publikacji dofinansowanej ze środków WFOŚiGW w Katowicach odpowiedzialność ponosi Redakcja.
Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *