100- lecie Polski Wolnej – kwiecień 1920 rok


Początek kwietnia 1920 roku przyniósł wiadomość jakże miłą dla udręczonego głodem społeczeństwa miasta Częstochowy. Wyjątkowo na Święta Wielkanocne pozwolono piekarniom przyjmowania gotowego ciasta do wypieczenia. Piekarze jednak zostali obowiązani prowadzić ścisły wymiar odebranego ciasta, dla przedstawienia organom kontrolującym. Zarządzenie takiej treści podpisali Naczelnik Walki z Lichwą i Spekulacją Sokołowski i p.o. Starosty Częstochowskiego A. Rączka. Święta Wielkanocne wypadły w tym roku w dniach od 1 do 5 kwietnia 1920 roku, (1 kwietnia 1920 roku był to Wielki Czwartek).

 

 

Czas poświąteczny dawał szanse na refleksje. „Tegoroczne Święta Zmartwychwstania Pańskiego minęły nam pod znakiem melancholijnego oczekiwania lepszych czasów. Pusto i ponuro było na stołach, które ongi uginały się pod ciężarem talerzy i półmisków. Każdy więc rad dawał sobie ewangeliczną sentencję, „że nie samym chlebem żyje człowiek” i podążał z ochotą na progi świątyń, które jak za dawnych czasów rozbrzmiewały weselnym hymnem „Alleluja”. Bardzo liczne zastępy częstochowian zgromadziły się w Wielką Sobotę wieczorem przed kościołem św. Jakuba, gdzie odbywała się Rezurekcja dla oficerów i żołnierzy. Tłumy wiernych w czasie świąt wypełniły mury Klasztoru Jasnogórskiego, gdzie Rezurekcję i Sumę w pierwszy dzień świąt celebrował Jego Ekscelencja ks. biskup Acathus, biskup pomocniczy diecezji włocławsko-kaliskiej Władysław Krynicki. Z powodu pięknej pogody w pierwszy dzień świąt ulice miasta i aleje roiły się od przechodniów, szukających rozrywki w świątecznej przechadzce. Drugie święto minęło posępniej ze względu na deszczowy „śmigus” i chłodną wichurę. Ale całkiem odmienna atmosfera panowała po południu i wieczorem w kinematografach, które tym razem nie mogły się uskarżać, że płacą podatki miejskie od pustych krzeseł”. Towarzyszący tym faktom nigdy nie przypuszczał, że po 100. latach, zwykłe ludzkie obowiązki takie jak uczestnictwo w nabożeństwach „Wielkiego Tygodnia”, czas świąteczny, który można spędzić wśród ludzi, w sobie określony sposób np. w kinie, w kraju obciążonym Wielką Zarazą ze Wschodu, zostanie zakazane.

Po świętach następowała powolna, lecz wyraźnie odczuwalna poprawa stanu zaopatrzenia miasta w żywność. Ministerstwo Aprowizacji w związku z produkcją i dowozem nabiału zezwoliło na wydłużenie spożywania mleka. Od tej pory mleko dostępne było w kawiarniach i cukierniach w godzinach 6.00–12.00 i 17.00–23.00 (w okresie wcześniejszym mleko w kawiarniach i ciastkarniach dostępne było tylko w godzinach 8.00–10.00 i 18.30–20.00). 12 i 13 kwietnia 1920 roku do portu w Gdańsku wpłynęły ze Stanów Zjednoczonych cztery statki wypełnione środkami żywności, przeważnie mąką. 14 kwietnia 1920 roku odbyło się posiedzenie Wydziału Aprowizacyjnego Magistratu miasta Częstochowy, na którym postanowiono zwrócić się do starosty powiatu częstochowskiego o otwarcie piekarń i sprzedaż chleba pozakartkowego w cenie nie wyższej niż 5 marek polskich oraz pozwolenie na zakup stowarzyszeniom spożywczym (zwanym wtedy kooperatywami) na zakup mąki i zboża. W tym samym dniu do Warszawy wyjechał wiceprezydent Częstochowy Antoni Januszewski w celu przedstawienia władzom centralnym sytuacji aprowizacyjnej w Częstochowie. 15 kwietnia 1920 roku, poseł okręgu częstochowsko-radomszczańskiego ks. Zygmunt Sędzimir interweniował w Ministerstwie Aprowizacji. Na potrzeby ludności Częstochowy ministerstwo zadeklarowało wysyłkę sześciu wagonów mąki. 16 kwietnia 1920 roku do gdańskiego portu wpłynęły dwa dalsze statki z żywnością i mąką amerykańską dla Polski. W związku z poprawą zaopatrzenia w Częstochowie wydawano na kartki następujące artykuły żywnościowe: 2 funty mąki pszennej (0,90 kg), 1 funt cukru, 1 funt soli na osobę. Do 21 kwietnia 1920 roku do Częstochowy przesłano siedem wagonów mąki amerykańskiej. Tym samym głód, który panował w Częstochowie od początku 1916 roku, został ostatecznie przezwyciężony.

Oprócz problemów zaopatrzeniowych w miesiącu kwietniu 1920 roku Rada miasta Częstochowy i Magistrat musieli rozwiązywać inne problemy. 15 kwietnia 1920 roku na posiedzeniu Rady miasta Częstochowy ze względu na wiek, gotowość ustąpienia ze stanowiska prezydenta miasta Częstochowy wyraził Aleksander Bandtkie-Stężyński sprawujący swój urząd od marca 1919 roku. Rada miasta Częstochowy podwyższyła ceny prądu o 100%. Uchwalono 128 000 koron na pokrycie kosztów związanych ze sprowadzeniem ośmiu przyczepek firmy Austro-Deimler. Rada miasta Częstochowy upoważniła Magistrat do zaciągnięcia pożyczki od rządu na 2 000 000 marek polskich na uruchomienie robót publicznych. Zatrudnienie znalazło 250 robotników. Podniesiono pensję kierownika wydziału aprowizacyjnego o 100 proc. Uchwalono wypłacenie urzędnikom miejskim pensję za maj, awansem, na poczet przyszłych płac.

Wielkie wydarzenia zapowiadały niesamowite zjawiska. „Dziennik Gdański” jedno takie opisał. 4 kwietnia 1920 roku na wybrzeżu wieczorem „księżyc chylił się ku zachodowi. Wówczas na wschodniej części nieba ukazała się jasna wstęga światła, która szybko połączyła się z promieniami księżyca. Niebo podzielone było w ten sposób na dwie części. Światło rozszerzało się coraz wyżej i przeszło 90 ͦ ponad horyzont. Tam ukazała się czarna wąska smuga, która sięgała przez cały horyzont. Wyglądało to wszystko jak podwójna bezbarwna tęcza. Około godziny 21.00 rozlała się nagle wschodnia część nieba na krwawo-niebieskie światło, które zamieniło się na czerwono-fioletowe. Wielkie kolorowe płomienie wychodziły nagle z zewnętrznej części smugi świetlnej, które nagle znikały i rozjaśniały całą północną część nieba. Kolorowe, elektryczne błyskawice przedstawiały barwny obraz, który dla wielu ludzi wydawał się groźny, gdyż spokojna powierzchnia morza wydawała się do godziny 22.00. jako wielkie krwawe morze. Zjawisko zanikło o 22.30”. Była to zapowiedź krwawej wojny.

Tymczasem na frontach wojny sowiecko-polskiej zachodziły szybkie zmiany. 21 kwietnia 1920 roku Rzeczypospolita Polska zawarła umowę polityczną z Ukraińską Republiką Ludową reprezentowaną przez atamana Symona Petlurę. Rzeczypospolita Polska uznawała władze Ukraińskiej Republiki Ludowej. Rząd Ukraińskiej Rady Ludowej uznał granicę polsko-ukraińską na rzece Zbrucz i przecinającą Wołyń na wschód od Zdołbunowa (pozostawiając RówneKrzemieniec po stronie polskiej) i dalej na północ do linii Prypeci. Oznaczało to zrzeczenie się przez Ukrainę terenów leżących na zachód od określonej w umowie linii granicznej. Oba kraje zobowiązały się do niezawierania umów międzynarodowych skierowanych przeciw sobie oraz gwarantowały prawa ukraińskiej ludności w Polsce i polskiej na Ukrainie. Ze strony polskiej umowę podpisał kierownik ministerstwa spraw zagranicznych Jan Dąbski, ze strony ukraińskiej kierownik ministerstwa spraw zagranicznych, przewodniczący delegacji Ukraińskiej Rady Ludowej na rozmowy z Polską toczone od jesieni 1919 r. – Andrij Liwycki. Częścią składową umowy była konwencja wojskowa z 24 kwietnia 1920 roku, podpisana przez ukraińskiego generała Wołodymyra Sinklera i najbliższych współpracowników Józefa Piłsudskiego Walerego Sławka oraz Wacława Jędrzejewicza (działających jako pełnomocnicy Naczelnego Wodza), która rozpoczynała współpracę militarną obu krajów przeciw bolszewickim wojskom na terytorium Ukrainy. Umowa z 21 kwietnia 1920 roku obowiązywała od chwili podpisania (artykuł 9), umowa z 24 kwietnia 1920 roku nabierała mocy prawnej równocześnie z pierwszą umową (artykuł 1). Obie umowy były tajne, z wyjątkiem opublikowanego w Monitorze Polskim aktu uznania państwowego Ukraińskiej Republiki Ludowej i Dyrektoriatu Symona Petlury jako rządu Ukrainy.

25 kwietnia 1920 roku rozpoczęła się ofensywa wojsk polskich na Kijów. Do 30 kwietnia 1920 roku wojska polskie zdobyły Żytomir, Berdyczów, Winnicę, Korosteń, Mielnik i Bar. Najważniejszą bitwą tego czasu był zagon na Koziatyn, węzeł kolejowy pod Berdyczowem, w dniu ataku znajdującym się 140 km za linią frontu. W wyniku trzydniowej bitwy, w dniach 25–27 kwietnia 1920 roku, sformowana pospiesznie Dywizja Jazdy pod dowództwem gen. podporucznika Jana Romera rozbiła dwie dywizje piechoty armii sowieckiej. Polacy przejęli 80 lokomotyw, 2000 wagonów, w tym 7 pociągów sanitarnych, 2 pociągi kąpielowe, mnóstwo cennych materiałów sanitarnych i żywności. Liczba jeńców sowieckich wynosiła 8500. Zdobyto 27 armat, 176 karabinów maszynowych, 4800 karabinów, amunicję, inne uzbrojenie i sprzęt. W walkach Wojsko Polskie utraciło 9 żołnierzy i 33 rannych. Droga do Kijowa była otwarta.

Robert Sikorski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code