Spod siatki / Sobota szczęśliwa dla częstochowskiej siatkówki


Za nami kolejny weekend siatkarskich emocji. Był on o tyle pozytywniejszy, od poprzednich, że wszystkie drużyny z naszego miasta odniosły zwycięstwa! Spotkania z udziałem zespołów z Częstochowy nie zapowiadały się jednak łatwo i takie też nie były. W miniony weekend na ligowych boiskach zabrakło jedynie Eco-Team AZS Stoelzle, który pauzował w 11. kolejce 3. gr. 2. Ligi.

 

 

AZS Częstochowa WKS Wieluń 3:1 (25:20, 22:25, 25:19, 25:22)

Wydawać się mogło, że pod największą presją stali siatkarze AZS-u Częstochowa, którzy w sobotę (27 listopada) gościli w Hali Polonia lidera 3. gr. drugoligowych zmagań – WKS Wieluń. Stawką tego meczu była pierwsza lokata w tabeli. Częstochowianie pojedynek rozpoczęli z wysokiego „C”. Kontrolując sytuację w inauguracyjnej partii, prowadząc w niej od początku do końca, pewnie zwyciężyli 25:20. W drugim secie ton w grze nadawali przyjezdni. „Akademicy” próbowali jeszcze gonić swoich przeciwników, lecz ostatecznie to wielunianie zapewnili sobie wygraną (22:25). W trzeciej odsłonie wynik długo oscylował w okolicach remisu. W końcu gospodarze przejęli inicjatywę, stopniowo powiększając przewagę, a następnie pokonując wielunian 25:19. W czwartej partii na prowadzenie początkowo wyszedł WKS i pachniało tie-breakiem. Jednakże podbudowani „Biało-zieloni” nie zamierzali odpuszczać. Stanęli na wysokości zadania, wygrywając tę część gry 25:22, zaś całe starcie 3:1. AZS tym samym przewodzi w zestawieniu 3. gr. 2. Ligi z 27 punktami na koncie.

AZS: Brożyniak, Żuk, Wacek, Aniołek, Niczke, Woźnica, Szadkowski (libero) oraz Wierciński, Herman i Miarka

 

KPS Siedlce – Exact Systems Norwid Częstochowa 2:3 (16:25, 25:23, 19:25, 25:18, 12:15)

Powody do zadowolenia mają wreszcie zawodnicy Exact Systems Norwida Częstochowa. Podopieczni Piotra Gruszki w sobotę grali na wyjeździe z KPS-em Siedlce. Do składu „Granatowo-błękitnych” powrócił Tomasz Kryński. Obecność siatkarza, grającego na pozycji atakującego, na pewno pomogła częstochowskiemu zespołowi, który zdobył dużo indywidualnych punktów (21). Już pierwszy set dawał nadzieje na zwycięstwo częstochowian w końcowym rozrachunku. W tej fazie spotkania rozgromili siedlczan 25:16, prowadząc przez cały czas jej trwania. W drugiej odsłonie toczyła się gra na przewagi, z której zwycięsko wyszli gospodarze (25:23). Goście spod Jasnej Góry zamierzali ruszyć do kontruderzenia w kolejnej partii. Jednak początkowo rezultat układał się po myśli zawodników KPS-u (6:4). Ekipa Exact Systems Norwida odpowiedziała wyrównaniem (10:10). Potem wypracowała sobie przewagę, zwiększając ją z każdą chwilą. W końcówce urosła ona do sześciu „oczek” (25:19). Czwarty set, przynajmniej w jego wstępnej części, mógł zapowiadać wygraną Norwida – w wyniku gry błędów siatkarzy z województwa mazowieckiego, przyjezdni prowadzili 5:2. Niestety KPS doprowadził dość szybko do wyrównania (8:8), a później zaczął dominować na własnym terenie. Gospodarze dopełnili formalności wygrywając tę odsłonę 25:18. W piątej partii przed zmianą stron na tablicy świetlnej było 8:7 dla Norwida. Jeszcze przez moment gracze pod wodzą Mateusza Grabdy starali się dotrzymywać kroku zawodnikom z Częstochowy. Lecz przyjezdni tym razem wytrzymali nerwowe napięcie i dopięli swego, zwyciężając, po ataku Łukasza Łapszyńskiego, w tie-breaku 15:12 i w meczu 3:2. Obecnie Exact Systems Norwid plasuje się na dwunastej pozycji w tabeli Tauron 1. Ligi.

Norwid: Kowalski, Kryński, Usowicz, Długosz, Popiela, Łapszyński, Podborączyński (libero) oraz Zawalski, Gibek, Sługocki, Wnuk i Biliński

 

ITA TOOLS Stal Mielec – KS Sorella Częstochowianka Częstochowa 2:3 (27:25, 25:23, 20:25, 18:25, 11:15)

 

Najmilszą niespodziankę częstochowskim sympatykom siatkówki sprawiła KS Sorella Częstochowianka. Zespołowi prowadzonemu przez Andrzeja Stelmacha uległ wicelider tabeli kobiecej 1. Ligi ITA TOOLS Stal Mielec. W dwóch pierwszych setach górą jednak były mielczanki. Co prawda zawodniczki Częstochowianki postawiły wysoko poprzeczkę przeciwniczkom, ale w końcówkach obydwu odsłon, po zażartej grze na przewagi, wygrywały gospodynie. Premierową części gry Stal wygrała 27:25, kolejną – 25:23. Podrażnione tym częstochowianki ruszyły do boju i w trzeciej nie pozwoliły na utratę, uzyskanego już na początku. prowadzenia. Bardzo dobrze funkcjonowała gra w bloku. Ponadto skutecznością w ataku popisywała się Adrianna Rybak. W efekcie złożyło się to na zwycięstwo 25:20. Następny set miał bliźniaczo podobny przebieg, z tą różnicą, że ekipa gości pokonała Stal Mielec w jeszcze korzystniejszym dla siebie stosunku (25:18). W rozstrzygającym losy spotkania tie-breaku Sorella Częstochowianka kontynuowała swoją dominację na obcym parkiecie. Podobnie jak w dwóch wcześniejszych partiach prowadzenie było cały czas po stronie siatkarek drużyny spod Jasnej Góry. Seria zagrywek Julii Papszun oraz punkt Wiktorii Szumery spowodowały, że częstochowskie zawodniczki do domu wróciły w niesamowicie radosnych nastrojach. Pokonały w ostatniej odsłonie Stal Mielec 15:11. Oznaczało to, że dwa duże meczowe punkty powędrowały do Częstochowy, z kolei jeden został na Podkarpaciu. Po tym spotkaniu nasze siatkarki utrzymały się na szóstym miejscu w ligowej tabeli.

Częstochowianka: Mroczek, Budnik, Stachowicz, Rybak, Dąbrowska, Szumera, Dutkiewicz (libero) oraz Papszun i Czerwińska

NG

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.