Już wiadomo, że 10 maja wybory prezydenckie się nie odbędą. Obowiązywać będzie jednak cisza wyborcza


Na 10 maja 2020 roku zaplanowane były wybory prezydenckie. Niestety, nie pójdziemy do urn z powodu politycznej zawieruchy, jaką zgotowała opozycja.

 

Wszystkie partie opozycyjne – KO, PSL, Konfederacja, SLD nie wyrażały zgody na wybory w formule korespondencyjnej zaproponowanej przez rząd. Takie rozwiązanie zdaniem rządu i wielu ekspertów jest najbardziej bezpieczne z powodu panującej pandemii koronawirusa. Partie opozycyjne nie zgadzały się też na przesunięcie wyborów na okres dwóch lat – co zaproponowało Porozumienie Gowina, a z czym zgodził się PiS. Kolejne kłody postawił Senat, gdzie większość ma opozycja. Oczywiście odrzucił ustawę o wyborach korespondencyjnych, ale głosowanie w tej sprawie, mimo wagi sprawy, marszałek Grodzki wyznaczył dopiero na 6 maja. Sejm 7 maja odrzucił veto Senatu, jednak do terminu wyborów pozostały trzy dni. To całkowicie wyklucza możliwość przeprowadzenia wyborów 10 maja. Kolejnymi terminami konstytucyjnymi są: 17 i 23 maja 2020 roku.

Jednak i one stanęły pod znakiem zapytania, bowiem 6 maja doszło do porozumienia wewnątrz Zjednoczonej Prawicy (pomiędzy prezesem Jarosławem Kaczyńskim i posłem Jarosławem Gowinem), w myśl którego Porozumienie poparło ustawę o głosowaniu korespondencyjnym, ale z zastrzeżeniem, że będzie ona musiała przejść nowelizację, której treść ustali Zjednoczona Prawica.

Ten akt ugody daje możliwość ustalenia nowego terminu wyborów, oczywiście zgodnie z prawem i Konstytucją. Aby to się stało Sąd Najwyższy musi unieważnić wybory 10 maja, a wówczas marszałek Sejmu Elżbieta Witek wyznaczy nowy termin – prawdopodobnie między czerwcem a sierpniem. Czy tak się stanie, dowiemy się wkrótce.

Pozostaje do rozstrzygnięta kwestia ciszy wyborczej związanej z datą 10 maja. Zgodnie z prawem powinna rozpocząć się 8 maja w piątek o północy i zakończyć się w niedzielę, 10 maja, razem z głosowaniem, o godz. 21. Eksperci uważają jednak, że sprawa nie jest jednoznaczna, skłaniają się bardziej za tym, że skoro wybory nie zostały odwołane, to cisza wyborcza powinna obowiązywać. Państwowa Komisja Wyborcza  przypomina, że w okresie ciszy wyborczej nie wolno prowadzić agitacji wyborczej, również w Internecie. Zatem na wszelki wypadek lepiej się powstrzymać od jakichkolwiek działań agitacyjnych.

Podziel się:

2 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *