WIEŚCI Z FACEBOOKA / Wypowiedź z poziomu rynsztoka


Tytuł odnosi się do dzisiejszego wpisu radnego SLD – bojówkarza z pierwszej linii ognia prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka – Tomasza Tyla. W niewybrednych słowach, bardzo delikatnie ujmując, radny Tyl zarzucił radnej PiS Katarzynie Jastrzębskiej, że interesuje się losem rozdawanych bezpłatnie pilotów do miejskiej komunikacji, przeznaczonych dla osób niewidomych i słabowidzących. Bo jakimże to prawem radna Katarzyna Jastrzębska ma śmiałość wystosować interpelację do prezydenta miasta w sprawie nurtującej mieszkańców. Zapomniał radny Tyl, że zwykłym prawem bycia radnej, wybranej głosami mieszkańców w demokratycznych wyborach. Ale tego radny Tyl nie dostrzega, bo patrzy tylko z poziomu własnego nosa i władczego przekonania, że prawo do zadawania pytań w sprawie mieszkańców i decydowania o ich losie i potrzebach mają tylko oni: radni rządzącej koalicji – SLD-PO-WdC.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W swym wodzowskim przekonaniu radny Tyl tryumfalnie obwieścił światu, że to on, niestrudzony radny i rzecznik  osób z niepełnosprawnościami, jako jedyny wychodzi zza biurka i żywotnie pomaga niepełnosprawnym, bo bezpłatnie roznosi im zakupione za publiczne pieniądze piloty. I należy mu się za to chwała, i trzeba mu się kłaniać w pas za to poświęcenie. Bo roznosi także – jak twierdzi – zakupione przez siebie maseczki, które premier pani Katarzyny Jastrzębskiej nakazał nosić. Ile tych maseczek rozniósł już nie dopowiedział. Wiemy natomiast z odpowiedzi prezydenta, której radny Tyl nie omieszkał nie zamieścić, że od stycznia na 900 pilotów rozprowadzono ich około 180. Szkoda tylko, że radny Tyl roznosił piloty, które, jak sam w styczniu w rozmowie z nami przyznał, są raczej mało przydatne, bo system za miejskiego komunikowania za 3,6 miliona złotych wymaga jeszcze zmodyfikowania. Radny Tyl sam też przyznał, że w systemie brakuje komunikatu o tym, jaki autobus podjeżdża w danym momencie na przystanek, co w praktyce sprawia, że osoba niewidząca i tak musi tę informację pozyskać od osób oczekujących autobusu. – Zdaję sobie sprawę, że w systemie brakuje właśnie takiego rozwiązania. Będę starał się, aby zostało to uzupełnione – mówił nam rzecznik  osób z niepełnosprawnościami Tomasz Tyl. Ciekawe, czy radny Tyl wystarał się, aby ten brak został uzupełniony?

I do tego wszystkiego swój atak na radną Katarzynę Jastrzębską radny Tyl ubiera w chamstwo, wulgarność i butę. Używa przekleństw (cóż z tego, ze w środku stawia dwie kropki, to go nie tłumaczy) i oskarża radną Katarzynę Jastrzębską o fobie, fałsz i obłudę. Z tonu „refleksji” Tomasza Tyla wychodzi jego poziom i stanowczo trzeba podkreślić, że jest to poziom z wysokości rynsztoka. Radny Tyl przekroczył granice kultury, nie tylko wypowiedzi politycznej, ale i tej zwykłej – ludzkiej. Jego klakierzy mocno mu przyklasnęli, w tym kobieta – koleżanka z fotela – radna Małgorzata Iżyńska. Ciekawe, co myślą jego wyborcy?

Wpis radny Tyl najpierw zmodyfikował, potem usunął. Czy teraz radny Tyl ma się z pyszna? I ciekawe, czy jego pryncypał pochwalił go za inwencję twórczą i inicjatywę?

 

Pani Katarzyny Jastrzębskiej nie trzeba bronić, bo uczyniła to sama i oczywiście w pięknym stylu. Z wielką klasą wspaniałej damy i z wysoką polityczną kulturą po kolei wyłuszczyła to, co się radnemu Tylowi należało. Poniżej zamieszczamy jej wpis z osobistego Fan Page’a. Zamieszczamy też print screny kwiecistej twórczości radnego Tyla.

 

 

Drogi Tomaszu!

W nawiązaniu do Twojego dzisiejszego wpisu, w którym, z właściwą sobie „ogładą”, atakujesz mnie wulgarnymi słowami, przedstawię Ci kilka moich refleksji na ten temat:

Po pierwsze. Moja interpelacja została napisana na wyraźną prośbę mieszkańców, którzy mieli problem z uzyskaniem wspomnianych informacji i spotkali się utrudnionym dostępem do pilotów. Czy Twoim zdaniem powinnam zignorować ich prośbę?

Po drugie. To doprawdy wspaniałe, że rozdajesz piloty osobom z niepełnosprawnościami, ale kto inny miałby to robić, skoro pełnisz funkcję ich społecznego rzecznika?! Chyba nie oczekujesz za to orderu?

Po trzecie. Jeśli robię coś bezinteresownie to zostawiam to dla siebie – wówczas ma prawdziwą wartość. Jeśli Ty wolisz trąbić na FB o swoim bohaterstwie i poświęceniu, to udowadniasz jedynie, że pod płaszczykiem altruizmu, kryje się zbijanie kapitału politycznego.

Po czwarte. Twoje pisanie o mnie, koleżance z Rady Miasta, kobiecie: „sku…ństwo i draństwo Radnej Prawa i Sprawiedliwości” , jest tak bardzo czytelnym portretem Ciebie samego, że właściwie nie muszę dodawać nic więcej. Jak to było? „Lewica z kobietami” czy jakoś tak…

Po piąte. Nie jest dla mnie zaskoczeniem, że stałam się ofiarą Twojego plugawego ataku. Wiem, jak bardzo boli Was temat kradzieży danych osobowych, który niedawno wybił dzięki Radnym Prawa i Sprawiedliwości i jak szambo zaczyna śmierdzieć coraz bardziej. Spodziewaliśmy się takich reakcji.

I po szóste. Wybacz, że nie zniżyłam się do twojego poziomu dyskusji. Nie lubię taplać się w błocie. Mam jednak nadzieję, że zrozumiesz przekaz. Jeśli nie, poproś kogoś o przetłumaczenie na Twój język.

Pozdrawiam

PS Dlaczego Państwo z

wCzestochowie.pl

usunęli ten, jakże frapujący, post?! Czyżby niepomyślny obrót sytuacji i zamiast reklamy – kompromitacja radnego Tyla?!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code