Topowe transfery w polskiej lidze. Wśród nich zawodnik Rakowa


To było jedno z najlepszych okienek transferowych PKO Ekstraklasy ostatnich lat. W polskiej lidze znalazł się między innymi mistrz świata.

 

Fani krajowych rozgrywek piłkarskich dawno nie emocjonowali się letnim okienkiem transferowym tak bardzo, jak ostatnio. Tym razem czołowym polskim klubom udało się ściągnąć kilku naprawdę interesujących piłkarzy, którzy prędzej, czy później, powinni w PKO Ekstraklasie odpalić i zrobić różnicę na boisku.

Lukas Podolski (Górnik Zabrze)

Prochu nie odkryliśmy, bo zaczęliśmy od największej sensacji tego okienka transferowego. Do polskiej ligi zawitał mistrz świata, który osiągnął ten sukces razem z reprezentacją Niemiec. Stało się to podczas brazylijskiego mundialu w 2014 roku. Poza tym, trzeba wspomnieć, że Lukas Podolski to także wicemistrz Europy z 2008 roku, wicemistrz świata z 2006 roku oraz brązowy medalista mundialu odbywającego się w 2010 roku w RPA.

To pierwszy mistrz świata w historii, który zdecydował się grać w polskiej lidze. Ściągnięcie go do Zabrza jest na pewno wielkim sukcesem marketingowym, jednak na wyniki sportowe przyjdzie nam jeszcze poczekać. Podolski szybko zadebiutował, jednak wkrótce potem nabawił się kontuzji, a następnie został zakażony koronawirusem. To sprawia, że na jego optymalną formę przyjdzie nam poczekać. Obecnie gotowy jest jedynie na 45 minut ale kiedy już się pojawia, okazuje się dużym wsparciem dla kolegów z zespołu.

 

Vladan Kovacević (Raków Częstochowa)

Wśród najciekawszych transferów znajdziemy również nowego piłkarza Rakowa Częstochowa. Vladan Kovacević to bramkarz, który do polskiej ligi trafił prosto z FK Sarajevo. I od razu pokazał, że będzie jednym z najlepszych golkiperów PKO Ekstraklasy. To właśnie dzięki niemu Raków dotarł do ostatniej fazy kwalifikacji Ligi Konferencji. Ponadto, ten dobrze zbudowany 23-latek ma ogromny potencjał sprzedażowy. Jeśli Bośniak w Częstochowie rozwinie swój talent, wkrótce z pewnością zaczną o niego wypytywać kluby z bogatszych lig.

To niejedyny trafiony transfer częstochowian ostatnich lat. Klub wręcz słynie z dobrych ruchów kadrowych, czego dowodem jest ściągnięcie pod Jasną Górę między innymi utalentowanych Daniela Szelągowskiego, Iwo Kaczmarskiego, Wiktora Długosza, czy Marcina Cebulę (wszyscy pozyskani z Korony Kielce). Oni, a także klubowa akademia piłkarska prowadzona przez znanego w całym kraju Marka Śledzia, to inwestycje Rakowa Częstochowa, które mają się zwrócić w przyszłości.

Kamil Grosicki (Pogoń Szczecin)

Kolejne wielkie nazwisko w PKO Ekstraklasie. To Kamil Grosicki, który po wielu latach rozłąki wraca do Pogoni Szczecin. „Grosik” wcześniej występował w Sivassporze, Stade Rennais, Hull City, czy West Bromwich Albion. Polscy kibice pamiętają go również z gry w Legii Warszawa oraz Jagiellonii Białystok.

Oczywiście to też jeden ze znamienitszych reprezentantów Polski ostatnich lat. Choć w klubach nie zawsze był w stanie wywalczyć sobie miejsca w podstawowym składzie, drużyna narodowa niemal zawsze była jego bezpieczną przystanią. Aż do przybycia Paulo Sousy. Nowy selekcjoner postawił na innych zawodników odsuwając „Grosika” w cień. Oczywiście droga Grosickiego do reprezentacji nie jest zamknięta i będzie miał okazję przekonać selekcjonera do zmiany zdania właśnie poprzez dobrą grę w Pogoni Szczecin.

Damian Kądzior (Piast Gliwice)

Kolejny reprezentant Polski, który wsławił się świetną grą w Chorwacji w barwach tamtejszego Dinama Zagrzeb. Dwa mistrzostwa kraju, 77 ligowych spotkań oraz 21 bramek były przepustką tego zawodnika do przejścia do mocniejszej ligi. Kądzior trafił do La Liga, gdzie związał się z Eibarem.

Jednak sezonu 2020/2021 nie będzie mógł zaliczyć do udanych. W Hiszpanii nie zdołał wywalczyć sobie miejsca w składzie, dlatego po zakończonym sezonie trafił do Piasta Gliwice, gdzie będzie chciał się odbudować. Jeśli uda mu się wejść na poziom prezentowany w Chorwacji, Piast Gliwice będzie miał z niego wiele radości.

Mahir Emreli (Legia Warszawa)

Warszawa może być dla niego oknem wystawowym dla topowych lig Europy, o ile w Polsce będzie grał tak samo dobrze, jak robił to w Azerbejdżanie. W tamtejszym Qarabağ zanotował 126 występów i 59 bramek. W Polsce zaczęło się dobrze, bo 24-latek ma na swoim koncie pierwsze trafienia w barwach Legii. Łącznie na wszystkich frontach zdobył dla stołecznego klubu osiem bramek, z czego kilka kluczowych w kwestii awansu do europejskich pucharów.

Co ciekawe, zawodnik dorobił się już 26 występów w azerskiej reprezentacji, dla której ustrzelił cztery gole. – Emreli musi jeszcze poprawić kilka elementów gry, żeby w pełni uwolnić drzemiący w nim potencjał. Niemniej wszystko wskazuje na to, że będzie on kluczowym piłkarzem swojej drużyny – zaznacza ekspert piłkarski, Amadej Walczak.

Jak dodaje, zarówno Mahir Emreli, jak i Kamil Grosicki, czy Lukas Podolski przyczynią się do popularyzacji PKO Ekstraklasy. Ten trend będzie widoczny nie tylko w wynikach oglądalności poszczególnych stacji telewizyjnych ale też na trybunach i w zakładach sportowych. – U bukmacherów widoczny jest wzrost zainteresowania promocjami sprofilowanymi pod rozgrywki krajowe. Wśród nich znajdziemy freebet bez depozytu 2021 roku, pakiety startowe, bonusy od depozytu, cashback i wiele innych. Wniosek jest taki, że zarówno kluby, jak i cała liga, mocno zyskują na tych transferach marketingowo. Pozostaje mieć nadzieję, że będzie temu towarzyszył także progres sportowy – zauważa Amadej Walczak, który na co dzień swoje zamiłowanie do piłki nożnej łączy z zawodem analityka bukmacherskiego.

Wśród najciekawszych transferów warto wymienić także między innymi:

  • Michał Pazdan (Jagiellonia Białystok)
  • Igor Charatin (Legia Warszawa)
  • Adam Hlouskek (Bruk–Bet Nieciecza)
  • Dominik Furman (powrót do Wisły Płock)
  • Adriel Ba Loua (Lech Poznań)
  • Lirim Kastrati (Legia Warszawa)

Ich przydatność można będzie ocenić najwcześniej wraz z końcem rundy jesiennej.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *