,,To był taki eksperyment, ale cieszę się, że tak wyszło”


Rozmawiamy z 18-letnią Karoliną Ociepą, uczennicą klasy maturalnej w Jasnogórskiej Ogólnokształcącej Szkole Muzycznej II Stopnia, w klasie oboju profesora Wojciecha Pompki.

 

 

Dlaczego Twój wybór padł na tę szkołę?

– Do tutejszej podstawówki posłali mnie rodzice, ale o pozostaniu w liceum zdecydowałam sama, głównie za przyczyną mojego nauczyciela, profesora Wojciecha Pompki, który jest świetnym pedagogiem. Podoba mi się także atmosfera, profesorowie są wspaniali, koledzy i koleżanki – uczynni i życzliwi. W tej szkole uczy się także moje rodzeństwo. Dwie siostry grają na skrzypcach, najstarsza z nich już ją ukończyła, kolejna uczy się grać na flecie, a brat na kontrabasie. Muzykę do domu wprowadził tato, który bardzo lubi śpiewać.

 

Za niedługo będziesz już zdawać maturę i co dalej?

– Lubię muzykę i chcę kontynuować tę naukę na studiach. Mam nadzieję, że dostanę się na wymarzoną uczelnię.

 

Wybrałaś obój. Dlaczego?

– Gry na oboju uczę się już dziesiąty rok, od trzeciej klasy szkoły podstawowej. Wcześniej był to flet poprzeczny. Nauczyciel polecił mi jednak obój, a do szkoły akurat przyszedł pan Wojciech Pompka i zostałam jego pierwszą uczennicą. To był taki eksperyment, ale cieszę się, że tak wyszło.

 

Jak zatem przeszła zmiana, czy było trudno posiąść wiedzę gry na oboju?

– W zasadzie lepiej mi poszły początki na oboju niż na flecie, bo na flecie przez długi czas nie wychodziły mi dźwięki, a na oboju nie miałam takich problemów, widocznie on był moim przeznaczeniem. Ale ogólnie jest to dość ciężki instrument, trzeba mieć siłę do oddechu, a każdy dźwięk ma własne tchnienia. To trzeba wyćwiczyć.

 

W tej szkole jesteś od pierwszej klasy, w związku z tym nie masz porównania z innymi placówkami, ale jak sądzisz, czy zostałaś do egzaminu końcowego z muzyki i matury przygotowana dobrze?

– Jak najbardziej. Nauczyciele są wyrozumiali i wspierający – na drodze muzycznej i ogólnokształcącej. To jest duży plus w porównaniu do szkół popołudniowych, bowiem nauczyciele wiedzą, że mamy muzyczne przedmioty, które są dla nas bardzo ważne, a to bardzo się przydaje w okresie przygotowania do dyplomu i matury.

 

Czy masz już sukcesy muzyczne?

– Z powodzeniem brałam udział w różnych konkursach, ostatnio w listopadzie 2025 roku w Bytomiu w Ogólnopolskim Festiwalu Obojowo-Fagotowym, gdzie zdobyłam wyróżnienie, we wcześniejszych również miałam wyróżnienia. Udział w konkurach to przede wszystkim obycie ze sceną i dlatego trzeba się odważyć i grać.

 

Jakie utwory najlepiej lubisz wykonywać?

– Aktualnie przygotowuję na dyplom utwory Haydna i Vivaldiego, lubię dzieła kompozytorów z epoki romantyzmu, ekspresyjne.

 

Czego uczy Ciebie nauka gry na instrumencie?

– Odpowiedzialności i systematyczności, ale przede wszystkim cieszę się, że mogę robić coś ciekawego. Z muzyką mam związane marzenia, liczę, że będę grać w orkiestrze symfonicznej

 

Dziękuję za rozmowę

URSZULA GIŻYŃSKA

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *