Radna PiS Monika Pohorecka wygrała w Sądzie z dyrektor MOPS Małgorzatą Mruszczyk


adna Prawa i Sprawiedliwości Monika Pohorecka, oskarżona przez dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej Małgorzatę Mruszczyk o zniesławienie i pomówienie, wygrała w Sądzie Okręgowym w Częstochowie proces, którego kanwą była kradzież danych osobowych w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej. Sąd Drugiej Instancji, tak jak pierwszy, umorzył postępowanie. W odpowiedzi na oskarżenie dyrektor Mruszczyk, radna Pohorecka złożyła doniesienie do Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu o możliwość popełnienia przestępstwa przez dyrektor Małgorzatę Mruszczyk z artykułu 231 KK. – Na ,,zaproszenie” do Sądu odpowiedziałam pani dyrektor ,,zaproszeniem” do Prokuratury. Zastanawiam się jeszcze, czy nie złożyć pozwu do Sądu o naruszenie mojego dobrego imienia – powiedziała radna Monika Pohorecka podczas konferencji prasowej 27 stycznia 2022 roku.

 

Dyrektor Mruszczyk skierowała pozew do Sądu przeciwko Monice Pohoreckiej po jej publicznych wystąpieniach, w których radna ujawniła toczący się w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Częstochowie proceder kradzieży danych osobowych i wykorzystywania ich w głosowaniu Budżetu Obywatelskiego, celem zafałszowania wyników głosowania na projekt numer 821. Dotyczył on przyznania wysokich dotacji dla dzielnicowych ośrodków społeczności lokalnej, gdzie z publicznych pieniędzy miały być płacone pokaźne pensje dla działaczy. Całe zadanie w ciągu roku miało pochłonąć 1 milion 150 tysięcy złotych, w tym aż 720 tysięcy złotych przeznaczono na pensje dla osób prowadzących projekt. Mimo odrzucenia zadania przez komisję weryfikującą wnioski, zostało ono wciągnięte na listę do głosowania. Potem lobbowały za nim znane postaci częstochowskiej polityki, reprezentujące rządzącą w Częstochowie koalicję SLD-PO-WdC, w tym: przewodniczący Rady Miasta Częstochowy Zbigniew Niesmaczny, radny SLD Dariusz Kapinos, radny WdC Andrzej Sowa, dyr. MOPS Małgorzata Mruszczyk, rzecznik MPK i MZD Maciej Hasik. Potem okazało się, że miała miejsce kradzież danych osobowych pracowników z częstochowskich instytucji samorządowych. Kto za tym stał bada Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu.

Informacja o wycieku danych ujrzała światło dzienne w lutym 2021 roku. Aferę jako pierwsza ujawniła Monika Pohorecka, i ona poniosła największe konsekwencje, bowiem to na niej skupiono atak.
– Posądzona zostałam przez dyrektor MOPS o zniesławienie, pomówienie, narażenie na utratę zaufania publicznego. Zażądano ode mnie zadośćuczynienia w formie wpłaty 30 tysięcy złotych na konto Wielkiej Orkiestry Pomocy Społecznej i przeprosiny we wszystkich możliwych mediach, także portalach społecznościowych. Moi mecenasi powiedzieli, że nie spotkali się nigdy z tak wysokimi żądaniami w tego rodzaju procesach – informuje Pohorecka.

Sprawa toczyła się w Sądzie Rejonowym, który umorzył postępowanie, a potem po odwołaniu dyr. Mruszczyk, w Sądzie Okręgowym, gdzie zapadł już wyrok ostateczny. – Sąd nie tylko stwierdził, że Monika Pohorecka jest niewinna, ale jeszcze wskazał jeszcze na inne ważne kwestie, związane z moralnymi kwestiami trwającego w MOPS procederu – mówił prowadzący konferencję radny Paweł Ruksza. Jak się okazuje proceder kradzieży przyjął olbrzymie rozmiary. Według informacji rzecznika Prokuratury w Sosnowcu, która prowadzi śledztwo w sprawie aktualnie przesłuchano już 1000 świadków, 130 z nich domaga się ukarania sprawców kradzieży. Do przesłuchania pozostało jest 1700 świadków.

Monika Pohorecka podkreśla, iż niezawisły Sąd Okręgowy w swoim postanowieniu jednoznacznie i jasno wskazał, że radni bez względu na to jaką opcję polityczną reprezentują, są szczególnie uprawnieni do podejmowania tematów, których celem jest obnażenie nieprawidłowości w instytucjach administracji publicznych, jeśli takowe występują. – W opinii Sądu jako radna miasta Częstochowy miałam nie tylko prawo, nie tylko możliwość, ale i obowiązek podjąć temat, który miał na celu wskazanie nieprawidłowości, jakie potencjalnie zostały dokonane w miejskiej instytucji – stwierdza radna Pohorecka. Przedstawiła także ocenę Sądu w sprawie konieczności w zaistniałych okolicznościach zawieszenia w pełnieniu funkcji dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej do czasu wyjaśnienia sprawy. – To, że na czas wyjaśnienia sprawy domagaliśmy się zawieszenia w funkcji dyrektor MOPS zdaniem Sądu było sprawą oczywistą, naturalnie na do czasu wyjaśnienia wszelkich wątpliwości i personaliów osób odpowiedzialnych za te nieprawidłowości. To należało do zwierzchnika, w tym przypadku pana prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka. Zatem panie prezydencie, to wszystko, co do dzisiaj zostało powiedziane publicznie, także podczas sesji Rady miasta było działaniem właściwym – mówiła Monika Pohorecka.

Radna postanowiła podjąć działania prawne. – 24 stycznia złożyłam zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu o możliwości popełnienia przestępstwa przez dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, z artykułu 231 Kodeksu karnego, Jest to, tak zwane, przestępstwo urzędnicze, obejmujące swoim zapisem niedopełnienie obowiązków. Mam nadzieję, że przeprowadzone czynności przez Prokuraturę Okręgowa w Sosnowcu, która prowadzi śledztwo, wskażą jasno i klarownie wszystko, co się w tej sprawie wydarzyło. My od początku mówiliśmy, że naszym celem, było jedynie wskazanie winnych przestępstwa kradzieży danych osobowych, a wszystko na to wskazuje, że takie przestępstwo zostało popełnione. Dzisiaj dziękuję za to zaproszenie do Sądu, bo to właśnie Sąd – obiektywny niezawisły, niepolityczny, nie pieniaczy wydał sprawiedliwą decyzję. Niezawisły sąd powiedział, że mieliśmy rację, potwierdził słuszność naszych działań. To nie była hucpa polityczna, co nam zarzucano. Hucpę zrobili ci, którzy w sposób haniebny odwołali z funkcji przewodniczącej Komisji Zdrowia i Pomocy Społecznej, właśnie za te niewygodne dla władz miasta tematy, które podejmuję, za umożliwianie uczestnictwa mieszkańcom w posiedzeniach komisji, aby mogli przedstawiać swoje racje. Nastroje społeczne w tym mieście coraz bardziej wskazują, że spora grupa mieszkańców jest mocno sfrustrowana i rozczarowana, mocno zbuntowana, chcąca powiedzieć: dość, wystarczy tego. Dzisiaj, nie tryumfuję. Mam poczucie ulgi i sprawiedliwości. Wierzę i od początku to mówiłam, że prawda wyjdzie na jaw. I wszyscy ci, którzy dopuścili się przestępstw poniosą za nie konsekwencje, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawnymi – mówiła Monika Pohorecka.

Radny Konrad Jarzyński podkreślił, że z posiadanych informacji wynika, że dyrektor częstochowskiego MOPS posiadała wiedzę o procederze kradzieży danych już w grudniu 2020 roku, kiedy to dochodziło do kradzieży. – Wiedziała, że w jednostce, którą kieruje dzieje się coś złego, że powadzone są działania, jak się później okazało związane z kradzieżą danych osobowych użytych w  głosowaniach w Budżecie Obywatelskim. Pani dyrektor powinna być szczególnie uwrażliwiona na takie sprawy, a ona nie zrobiła nic, a przede wszystkim nie zwróciła się do właściwych organów z wnioskiem o zbadanie sytuacji. Czy poinformowała swego przełożonego, prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka, o tym co się dzieje, że może zachodzić sytuacja objęta rygorem procesu karnego? Jeżeli nie, to wystawiła sobie laurkę faktycznego poziomu urzędników, zatrudnianych przez prezydenta. Jeśli powiedziała, to nie widzę momentu, kiedy prezydent w jakikolwiek sposób zareagował na kradzież danych. W obliczu tej sytuacji można stwierdzić, że pani dyrektor nie zdała egzaminu jako urzędnik, nie zdała egzaminu jako szef jednostki, który ma obowiązek zadbać o uczciwość w publicznej instytucji. Na obecnej sesji ponownie wystąpimy z wnioskiem do prezydenta o odwołanie z funkcji dyrektor MPOS i liczymy, że zachowa się jak rasowy urzędnik i odsunie panią dyrektor od sprawowania funkcji, oczywiście na czas wyjaśnia sprawy – powiedział radny Konrad Jarzyński. Z koli przewodniczący Piotr Wrona podkreślił swą radość ze sprawiedliwego wyroku Sądu i zaapelował do wszystkich radnych o poparcie wniosku radnych PiS o odwołanie dyrektor MPOS.

Monika Pohorecka podsumowując konferencję, podkreśliła, że najbardziej smutne i przykre jest to, że w Częstochowie nie walczy się z tymi, którzy dopuszczają się nieprawidłowości. – Nie walczy się z tymi, co popełnili przestępstwa, którzy złamali standardy, jakie powinny obowiązywać w każdym samorządzie. Natomiast atakuje się i walczy się z tymi, którzy te nieprawidłowości próbują obnażać – powiedziała Monika Pohorecka.

 

Fot. UG

W konferencji uczestniczyli radni PiS: Konrad Jarzyński Monika Pohorecka, Paweł Ruksza, przewodniczący Klubu PiS Piotr Wrona

Podziel się:

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.