W czwartek, 4 grudnia 2025 roku, Rada Miasta Częstochowy podjęła uchwałę w sprawie przyłączenia części gminy Poczesna do miasta Częstochowy. Uchwała została podjęta mimo protestu władz i mieszkańców gminy Poczesna.

Za przyjęciem uchwały głosowało 14 radnych – z klubów PO, SLD i Trzeciej Drogi. Przeciw byli radni PiS oraz jeden niezrzeszony.
Uchwałą dotyczy włączenia do Częstochowy części obszaru gminy Poczesna, a konkretnie – całości obrębów ewidencyjnych Brzezin Nowych, Kolonii Brzeziny Wielkie, Sobuczyny, Młynka oraz części obrębów Huty Starej A i Poczesnej. To około 400 hektarów. Teren ten w ok. 30% jest własnością miejskiej spółki Częstochowskie Przedsiębiorstwo Komunalne, które w Sobuczynie na terenie gminy Poczesna prowadzi składowisko odpadów oraz Miasta Częstochowy.
Jak zapewnia prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk, jest to dopiero początek procesu, wyrażenie woli przystąpienia częstochowskiego samorządu do procedury zmiany granic administracyjnych Częstochowy. Potem mają nastąpić konsultacje społeczne, analizy funkcjonalne i finansowe, a w końcu przygotowanie potencjalnego wniosku do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Ostateczną decyzję w sprawie zmiany granic administracyjnych podejmuje bowiem rząd RP.
Jednak mieszkańcy i władze gminy Poczesna już na tym etapie pomysł uważają za bardzo niekorzystny dla całej gminy. – To jest zabór, nigdy na to nie wyrazimy zgody. Podejmuje się decyzje bez nas, poza naszymi plecami, bez konsultacji społecznych. To jest niedopuszczalne. To będzie sypialnia dla Częstochowy, z pewnością nie będzie tu rozwijał się przemysł, ale za to mieszkańcom zagarniętych ziem będzie się żyło drożej, bo podatki w Częstochowie są znacznie wyższe – zgodnym głosem mówili mieszkańcy mieszkańcy i władze Gminy, na czele z wójtem Arturem Sosną, wicewójtem Robertem Kępą i przewodniczącą Rady Gminy Elżbietą Tomalą-Wróbel podczas spotkania w Poczesnej 3 grudnia 3025 roku. Do tego głosu dołączają się władze powiatu częstochowskiego, które na zebraniu mieszkańców Poczesnej. W czwartek, 4 grudnia, pod częstochowskim magistratem władze gminy Poczesna i jej mieszkańcy manifestowali swój sprzeciw wobec zabrania im tak dużego obszaru.
Prezydent Krzysztof Matyjaszczyk podkreśla swoje racje, twierdząc, że ,,przyłączone tereny byłyby generatorem miejsc pracy nie tylko dla mieszkańców Częstochowy, ale także okolicznych gmin”.
– Plany, które już sygnalizowaliśmy Poczesnej, dotyczą na przykład budowy na tych terenach instalacji fotowoltaicznych produkujących czystą energię elektryczną. Plusem jest też to, że w oparciu o czystą energią mogłyby w sąsiedztwie instalacji CzPK ulokować się firmy, które potrzebują takiej energii do produkcji z obniżonym śladem węglowym. Wielu inwestorów potrzebuje dużych terenów inwestycyjnych w jednym kawałku. Dlatego byłaby szansa na strefę przemysłową korzystającą z OZE, a tym samym dobrze płatne, wysokospecjalistyczne miejsca pracy Inny argument to możliwość doprowadzenia do tego, żeby instalacja w Sobuczynie była jak najmniej uciążliwa dla środowiska i dla okolicznych mieszkańców, m.in. dzięki dalszej hermetyzacji procesów technologicznych. To są szanse, które moglibyśmy wykorzystać – mówi prezydent Matyjaszczyk.
Mieszkańcy gminy Poczesna, jak zapewniają, nie odpuszczą. – To początek naszej walki, nie ugniemy się – mówiła Alicja Janowska, jedna z organizatorek protestu pod Urzędem Miasta Częstochowy.
Zdjęcia: Aneta Nawrot














