Częstochowa w latach trzydziestych – grudzień 1934 r.


Grudzień 1934 roku był zaskakująco ciepłym miesiącem. W „Gońcu Częstochowskim” poczyniono takie spostrzeżenie: „Mimo że mamy już połowę grudnia nie było ani śniegu, ani mrozu, przeciwnie, panuje iście wiosenne ciepło. W niedzielę wczorajszą (16 grudnia 1934 r. – RS) utrzymywała się temperatura dochodząca w południe nawet do kilkudziesięciu stopni powyżej zera

 

 

Ciepły początek miesiąca

Grudzień 1934 roku był zaskakująco ciepłym miesiącem. W „Gońcu Częstochowskim” poczyniono takie spostrzeżenie: „Mimo że mamy już połowę grudnia nie było ani śniegu, ani mrozu, przeciwnie, panuje iście wiosenne ciepło. W niedzielę wczorajszą (16 grudnia 1934 r. – RS) utrzymywała się temperatura dochodząca w południe nawet do kilkudziesięciu stopni powyżej zera. O tym, że za parę dni święta Bożego Narodzenia, przypominają choinki, które masowo zwieziono już na sprzedaż do miasta. Wiele osób utrzymuje, że wyjątkowe, niepamiętne wręcz ciepło w grudniu i wilgotność spowoduje wzrost chorób a zdrowszy byłby bodaj 2-stopniowy, suchy przymrozek. Bądź co bądź szerokie warstwy ubogiej ludności radują się tak niezwykle łagodnym dotychczas przebiegiem zimy i oszczędnością na opale.”

 

Kiermasz świąteczny w Gimnazjum im. H. Sienkiewicza

Okres przedświąteczny był czasem organizowania kiermaszów. O tym relacja „Gońca Częstochowskiego” z 11 grudnia 1934 roku: „Trzydniowy kiermasz przedświąteczny (7-9 grudnia 1934 r. – RS) w Gimnazjum Państwowym im. H. Sienkiewicza w Częstochowie udał się znakomicie. Wprawdzie udział firm był mniejszy, lecz sala ze stoiskami przedstawiała się okazale. Według kolejności własne stanowiska posiadały: firma p. Porosa – pianino Bettinga, częstochowska Elektrownia, która wystawiła budzące ogólne zainteresowanie kuchenki elektryczne, grzejniki, piekarniki, czajniki, żelazka itp., fabryka „Mazovia” z Radomska – piękne nowoczesne meble salonowe, gabinetowe, do brydża, księgarnia i sklep „Gońca Częstochowskiego” z bogatym asortymentem książek i estetycznych upominków gwiazdkowych, albumów obrazów, figur, materiałów piśmiennych i zdobniczych itp., tuż obok fabryka „Persil” – znane proszki do prania i czyszczenia, skład apteczny p. Ordona – wielki wybór perfumerii, kosmetyków, mydeł toaletowych, dalej sklep p. Karwowskiego ze słodyczami i p. Goska – świece, p. Taichnera – radioaparaty, wreszcie browar „K. Szwede” – wyborne piwo przy bufecie i na beczułkach miast stolików.

Patronaty klasowe organizujące kiermasz dołożyły starań, by impreza wypadła jak najlepiej. Do ożywienia nastroju przyczyniła się koncertująca orkiestra uczniowska oraz głośniki radiowe, przy czym koncerty z płyt nadawane były przez mikrofon i na zewnątrz Alei.  Frekwencja zwiedzających zwłaszcza w godzinach wieczornych wzrastała i panował natłok.

Na zakończenie w niedzielę wieczorem odbyła się zabawa towarzyska przy dźwiękach orkiestry jazz bandowej 27 pułku piechoty.  Zgromadziła ona ponad 100 osób, a wesołym urozmaiceniem były występy sceniczne artysty teatru, komika p. Górowskiego, który świetnie wygłosił kilka nader dowcipnych monologów, zyskując aplauz rozbawionych gości. Innego rodzaju niecodzienną atrakcją zainicjowaną przez p. Helmanową przy udziale p. Ordonowej i p.Chodorowskiej była rewia mód, a więc modnych kapeluszy i sukien firmy „Rena”. Wreszcie odbyła się i tombola, na której rozlosowano wartościowe fanty. Zabawa udała się doskonale w nader miłej i ożywionej atmosferze towarzyskiej. Całkowity dochód z kiermaszu i zabawy przeznaczony był na dożywianie niezamożnych uczniów.”

 

Częstochowa  przed świętami

Nadchodziły święta. „Niedziela ubiegła (23 grudnia 1934 r. – RS), zaznaczyła się ożywionym ruchem, znamionującym bliskość świąt Bożego Narodzenia. Pociągi przychodziły przepełnione, w rojnych ulicach wiele dawno niewidzianych osób, które przybyły do domu na święta. Również i w sklepach otwartych w godzinach popołudniowych ruch panował znacznie wzmożony. Wraz z nadejściem świąt zakończyła się też „wiosna w styczniu”. Od niedzieli (23 grudnia 1934 r. – RS), zawitał mróz, który wynosił od razu 4 stopnie, a wiatr wschodni zdaje się zapowiadać dalsze panowanie mrozu. A więc jednak święta zgodnie z przepowiednią do dnia św. Barbary będą „po lodzie”.”

 

Pasterka z Jasnej Góry dla Polonii Amerykańskiej

25 grudnia o 6:00 rano według czasu europejskiego, a o 12:00 w nocy 24 grudnia czasu nowojorskiego odprawiono Pasterkę, która nadawana była przez Polskie Radio dla Polonii Amerykańskiej. Podczas nabożeństwa śpiewał chór dziecięcy pod kierownictwem prof. Edwarda Mąkoszy. Transmisję poprzedziła przemowa pana prezydenta Rzeczpospolitej prof. Ignacego Mościckiego.

 

Podsumowanie poświąteczne

„Ubiegłe święta Bożego Narodzenia przeszły cicho i spokojnie. Nawet i ruch uliczny był mniejszy niż w inne lata. Nie widziało się takich tłumów jak dawniej, jedynie tylko w świątyniach panowało ożywienie i zarówno na pasterce, jak i podczas nabożeństw świątecznych w obydwa dni wszystkie kościoły były przepełnione, rozbrzmiewając śpiewem kolęd. Święta obchodzono skromnie, skromniutko. Hojne przyjęcia należą już do przeszłości.

Trafna przepowiednia ludowa spełniła się częściowo, według bowiem wróżby dnia św. Barbary miały być święta „po lodzie” i istotnie dzień wigilijny był mroźny, natomiast w same święta termometry pokazywały zero. Spadł za to obfity śnieg, pojawiły się pierwsze sanki, a więc miasto przybrało nastrój zimowy. Tym piękniej prezentowała się bowiem oświetlona choinka na placu przed ratuszem.

Powodzeniem cieszyły się teatr i kina, dążono na skromne wizytki u krewnych i znajomych, poza tym cisza i spokój panowały powszechne. Dziś już wracamy (28 grudnia 1934 r. – RS) do codziennego życia. Może Sylwester i rozpoczynający się karnawał wrócą znów od czasu do czasu trochę ożywienia.”

 

Spotkania opłatkowe

Po świętach organizowano spotkania opłatkowe. W sobotę, 29 grudnia 1934 roku o godzinie 18:00 w lokalu A. Korusiewicza przy ul. Narutowicza 5 odbył się opłatek dla marynarzy rezerwy i służby, tego samego dnia o 20:00 w siedzibie własnej przy Alei Najświętszej Marii Panny 46 spotkanie urządziło Stowarzyszenie Kupców Polskich. Dzień później 30 grudnia swój w sali hotelu „Polonia” w Częstochowie wydał Zarząd Akademickiego Koła Częstochowian w Krakowie.

 

Jasnogórskie nabożeństwo na koniec roku

Ostatniego dnia grudnia odbywają się we wszystkich kościołach nabożeństwa na koniec starego roku. Na Jasnej Górze o godzinie 16:00 celebrował je o. generał Pius Przeździecki, a kazanie wygłosił o. Alfons Jędrzejewski. Następnie odbyło się wystawienie Najświętszego Sakramentu i procesja oraz odśpiewanie „Te Deum”.

 

Wieczory i bale sylwestrowe

Ostatnim akcentem roku były wieczory i bale sylwestrowe. Stowarzyszenie Pracy Wychowawczej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego urządziło po raz czwarty wieczór sylwestrowy, który odbył się w salach „Ogniska Obrony Niepodległości”, początek o 22:00. Dochód z balu przeznaczony był na cele związane z budową „Ogniska Niepodległości”. Przygrywała orkiestra, ponadto były liczne i miłe niespodzianki. Bufet zaopatrzony i tani. Wielki Bal urządziła Straż Pożarna Stowarzyszenia Akcyjnego „Stradom”. Do tańca przygrywały dwie orkiestry. Wzbudził olbrzymie zainteresowanie w dzielnicy. Oprócz tego wieczory i noce sylwestrowe urządzone były we wszystkich restauracjach i cukierniach. W kawiarni „Europa” do tańca przygrywały dwie orkiestry, ponadto nowy rok przy pięknie udekorowanych salach przywitano w restauracji „Savoy” i w hotelu „Polonia”.

 

Kolejna fala represji w Związku Sowieckim

Tymczasem w Związku Sowieckim stalinowski aparat bezpieczeństwa mordował swoich obywateli. 1 grudnia 1934 roku przez komunistę Leonida Nikołajewa został zastrzelony Siergiej Kirow, I sekretarz Komitetu Miejskiego Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (bolszewików) w Leningradzie. Sprzeciwiał się brutalnym metodom rządów Józefa Stalina, wielu uważało go za jego potencjalnego następcę. Tak też widział dyktator, a śmierć oponenta postanowił wyzyskać inicjując represje trwające do końca 1938 roku. Zabitych zostało około 1 200 000 ludzi. O grozie terroru w sowieckim raju świadczy artykuł z „Gońca Częstochowskiego” z 29 grudnia 1934 roku: „Korespondenci moskiewscy pism paryskich donoszą, że po aresztowaniu Lwa Zinowjewa i Grigorija Kamieniewa (członków najwyższych władz partyjnych w Rosji Sowieckiej – RS) rozpoczęła się nowa generalna „czystka” w Moskwie, Leningradzie, Kijowie, Charkowie i innych większych ośrodkach sowieckich. Czystka ta przybrała niebywałe dotychczas rozmiary. Twierdzą, że czystce tej ulegnie prawie połowa członków stronnictwa komunistycznego, których liczba wynosi 1 500 000. Nie ustają masowe aresztowania profesorów, lekarzy, studentów, dowódców czerwonych, dyrektorów fabryk i sekretarzy komitetów stronnictwa komunistycznego. Na Ukrainie aresztowano separatystów.”

Robert Sikorski

Podziel się:

2 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *