Mieszkańcy Gminy Poczesna nie godzą się na włączenie znaczącej części terenów Gminy do miasta Częstochowy – nowy pomysł władz miasta. Postanowili zatem walczyć o swoją ziemię, tym bardziej, że – jak przypuszczają – w tle chodzi o rozbudowę dokuczliwego wysypiska w Sobuczynie, prowadzonego przez Częstochowskie Przedsiębiorstwo Komunalne.
– To jest zabór, nigdy na to nie wyrazimy zgody. Podejmuje się decyzje bez nas, poza naszymi plecami, bez konsultacji społecznych. To jest niedopuszczalne – zgodnym głosem mówią mieszkańcy i władze Gminy, na czele z wójtem Arturem Sosną, wicewójtem Robertem Kępą i przewodniczącą Rady Gminy Elżbietą Tomalą-Wróbel. Do tego głosu dołączają się władze powiatu częstochowskiego, które na spotkaniu w Poczesnej reprezentował członek zarządu Adam Morzyk.
Zapraszamy na relację z dzisiejszego spotkania w szkole podstawowej w Poczesnej, gdzie przedstawiono atuty przeciwko podziałowi Gminy. Zapowiedziano także jutrzejszy (4 grudnia) protest mieszkańców i władz Gminy przed częstochowskim magistratem. Na sesji Rady Miasta Częstochowy ma być głosowana uchwała rozpoczynająca proces wcielenia pocześniańskich sołectw: Brzezin Nowych, Sobuczyny, Brzezin Kolonii, Młynka, części Huty Starej A do Częstochowy.
Rozmawiamy z wójtem Gminy Poczesna Arturem Sosną
Jak Pan Wójt przyjmuje pomysł władz Częstochowy o przejęciu ziemi Państwa gminy?
– Decyzja pana prezydenta Częstochowy jest dla nas ogromnym zaskoczeniem. Uchwała intencyjna o przyłączeniu ziem gminy Poczesna do Częstochowy jest dla nas bardzo szkodliwa. Zareagowaliśmy na nią bardzo szybko, wystosowaliśmy pismo do pana prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka, aby zdjął ją z porządku sesji Rady. Jutro się przekonamy jak postąpi Rada. My natomiast walczymy i będziemy walczyć o to, aby miasto Częstochowa nie przejęło naszych ziem.
To dość duży obszar, prawie 400 hektarów i kilka sołectw?
– Również sami mieszkańcy tych terenów są zaskoczeni i zaniepokojeni, bowiem podatki w gminie Poczesna są niższe o około 45 procent niż podatki w Częstochowie. Rozmawiałem dzisiaj z jednym przedsiębiorcą i powiedział mi, że rocznie będzie musiał płacić więcej- nie daj Boże – około 45 tysięcy złotych.
A w gminie Poczesna mieszka sporo przedsiębiorców, może to sposób władz miasta na załatanie dziury budżetowej, bo jak wiadomo Częstochowa jest zadłużona na blisko miliard złotych, dokładnie 935 milionów złotych…
– W istocie, a my przecież jako gmina wile zainwestowaliśmy w te tereny i nadal inwestujemy. Budujemy chodniki, drogi, kanalizację, media. /to są duże koszty i teraz mamy to po prostu oddać miastu Częstochowa? Na taką grabież, przepraszam, ale tak musimy to określić, się nie godzimy. Będziemy walczyć o swoje.
Rozmowa z przewodniczącą Rady Gminy Poczesna Elżbietą Tomalą-Wróbel
Pani Przewodnicząca, mocno sprzeciwiacie się, że pomysł władz Częstochowy to dla Państwa zaskoczenie. Czy jednak nie było jakichś symptomów dla tej decyzji?
– Podejrzeń nie było, chociaż mogliśmy przypuszczać, bo nie przystępowaliśmy do podejmowania, procedowania uchwał, które wiązały się z rozszerzeniem działalności składowiska odpadów w Sobuczynie, w efekcie blokowaliśmy rozszerzanie składowiska. Mogliśmy przypuszczać, że nie spodoba się to władzom Częstochowy i prezesom CzPK. Natomiast tak radykalnych kroków nich nawet nie przypuszczał. W piątek 28 listopada 2025 roku pojawił się w spis o projektowanej uchwale intencyjnej. Byłam siedemnastą osobą, która ten projekt pobrała z Biuletynu Informacji Publicznej i byłam zdruzgotana. Mam nadzieję, że odzew naszego społeczeństwa jest tak duży, że Rada Miasta Częstochowy wycofa projekt z porządku obrad. Jeżeli jednak to się nie uda zarówno Rada Miasta Częstochowy jak i prezydent Częstochowy powinni liczyć się z tym, że mieszkańcy gminy Poczesna będą stać murem, jeden za drugim, aby nie dopuścić do tego, żeby mieszkańcy Brzezin, Sobuczyny, części Młynka, Huty Starej A i Poczesnej zostali przyłączeni do miasta Częstochowy. Chcą nam zabrać 400 hektarów, około 2700 osób. Przyłączenie tych sołectw do Częstochowy sklasyfikuje ten teren jako sypialnię tego miasta, nie liczymy na to, że będzie tam postępował jakiś rozwój.
Jak Pani Przewodnicząca powiedziała, celem aneksji jest zapewne rozwój wysypiska w Sobuczynie. Z drugiej strony podkreślacie Państwo, że jest to wysypisko, którego nowoczesność stanęła na latach 90. ubiegłego wieku, a przecież w tej dziedzinie nastąpił znaczący rozwój technologiczny. Jak pamiętam, na tym wysypisku były wprowadzane unowocześnienia, mające na celu zminimalizowanie dokuczliwości dla mieszkańców…
– Ja osobiście, będąc kilkakrotnie na wysypisku odpadów, nie dostrzegłam żadnego postępu. Jedynie wzrasta liczba przyjeżdżających wozów z odpadami. Wczoraj, o godzinie 21, przed bramą stało kilka tirów, by rano wysypać śmieci. To przerażający widok.
Jutro pod magistratem częstochowskim odbędzie się protest społeczny. To pierwszy akt, co jeszcze Państwo planujecie by bronić swojej ziemi?
– Tak, i ja z Panem Wójtem, może też radni, będziemy reprezentować Gminę na sesji Rady Miasta Częstochowy. Myślę, że wykażemy solidarność, aby zrobić akcję banerową, aby na każdym naszym domostwie zwisł baner z hasłem broniącym nasze tereny. i mam nadzieją, że przyłączą się do tej akcji wszyscy mieszkańcy gminy Poczesna i wyrażą swój sprzeciw wobec tak – trzeba to jasno powiedzieć – barbarzyńskiej decyzji, jak być może jutro będzie zapadać. Deklarujemy ze swojej strony walkę i na pewno nie będzie ona łatwa dla Pana Matyjaszczyka. Mieszkańcy Wrzosowej nie odpuszczą. Zachęcam też, aby doszło do rozmów z Panem Prezydentem Matyjaszczykiem.
Prezydent Matyjaszczyk zapowiada konsultacje społeczne, ale może wcześniej powinno się z Państwem rozmawiać na temat tej aneksji?
– Zaskoczył mnie wpis, że Rada Gminy Poczesna nie wyrażała chęci współpracy z miastem Częstochowa. Jeżeli nigdy nie doszło do takich rozmów, to czy nie możemy się dzisiaj czuć postawieni pod ścianą. Ale jeżeli powiedzieliśmy ,,a”, to powiemy również ,,b”, nie damy się, nie dopuścimy do zmian granic naszej gminy.
Jadwiga Zemła, mieszkanka gminy Poczesna
– Nigdy nie powinno do takiej sytuacji dojść. Żyjemy w naszym zasymilowanym środowisku, mamy znajomych, rodziny, swoje małe interesy. oddzielenie części terenów gminy Poczesna wprowadza zamieszanie i będzie to z niekorzyścią dla mieszkańców gminy. Gdyby doszło do tego, zmieni się wysokość podatków, one wzrosną dla mieszkańców i przedsiębiorców. A a z drugiej strony gmina straci swoje dochody i nie będziemy mieli funduszy na różne rzeczy, które się tak mam pięknie udają. Gmina Poczesna bardzo się rozwija, realizujemy różne inwestycje. Działają też liczne instytucje i organizacje społeczne, ja na przykład pracuję na rzecz osób starszych, a wspiera nas w tym gmina. Musimy walczyć o naszą suwerenność.