“Trenerski dwugłos”: RKS Raków Częstochowa – GKS Katowice


Oto co po zakończeniu niedzielnego (07.grudnia br. spotkania 18.Kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy pomiędzy Rakowem Częstochowa a GKS-em Katowice (1:0), mieli do przekazania trenerzy obydwu drużyn: Marek Papszun i Rafał Górak.

Marek Papszun (trener Rakowa Częstochowa): Gratulacje dla drużyny piłkarzy i sztabu. Kolejny wygrany mecz, więc na pewno satysfakcja jest duża. Biorąc pod uwagę siedemnaście meczów i dwie porażki to jest wielki wyczyn. Szacunek dla tych chłopaków, że dają radę, że z trudnym rywalem będącym w dobrym momencie potrafiliśmy wygrać i zdominować dość mocno w drugiej połowie. Pierwsza połowa nie była łatwa, ale przewidywaliśmy to, bo trzeba umiejętnie zarządzać kadrą.

Rafał Górak (trener GKS-u Katowice): Jestem rozczarowany, bo mieliśmy duży apetyt, by punkty z Częstochowy wywieźć. Z mojego punktu widzenia, zdając sobie sprawę z siły ławki Rakowa i że może być trudno po zmianach, ale byliśmy jednak dobrze zorientowani, aby zapunktować. Niestety bramkę straciliśmy, nie odpowiedzieliśmy, choć bardzo czystą sytuację mieliśmy. Jeżeli mamy takie sytuacje, np. 3 na 1 od trzydziestego metra, i nie potrafiliśmy ich wykorzystać, a jednocześnie nie strzelamy takiej sytuacji, jak w drugiej połowie, to ciężko myśleć o punktach.

Ten mecz za nami i za nami cały rok pełen emocji i trudności. To był bardzo trudny rok, z przeprowadzką czy etapem przeprowadzki na nowy stadion, bo to cały czas trwa. Nie jest to takie łatwe, z punktu widzenia codziennej organizacji. Mimo że przegraliśmy, ten rok uważam za szalenie udany i mam nadzieję, że ten następny będzie jeszcze lepszy, o wiele lepszy. Mam ogromną wiarę w to, co w Katowicach robimy. Dziękuję kibicom – tym, co za nami jeżdżą i są u nas w Katowicach na stadionie – za to wsparcie, a wszystkim życzę wesołych świąt i szczęśliwego nowego roku.

Notował: Przemysław Pindor

Foto: Przemysław Pindor 

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *