Siatkarze Norwida Częstochowa ponownie musieli obejść się smakiem. W piątek (16 stycznia) podopieczni Ljubomira Travicy ulegli w Suwałkach tamtejszemu Ślepskowi Malow 1:3. „Błękitno-Granatowi” będą musieli więc poczekać na czwarty triumf w PlusLidze w sezonie 2025/2026.

Zapowiadało się optymistycznie dla przyjezdnych, którzy w początkowej fazie premierowego seta, prowadzili 9:5. Przewaga została jednak roztrwoniona i po chwili był już remis 11:11. Następnie trwała walka punkt za punkt do momentu, gdy wynik partii brzmiał 22:22. W końcówce Suwałczanie zdobyli trzy punkty z rzędu i z parkietu schodzili w zwycięskich nastrojach (25:22). W drugiej odsłonie obserwowaliśmy zaciętą rywalizację pomiędzy obiema drużynami, lecz wyłącznie do stanu 12:12. Potem na kilka „oczek” odskoczyli gospodarze (18:13). Miejscowi dalej byli w natarciu i pewnie pokonali gości w tej części spotkania 25:18.
Częstochowianie trzeciego seta rozpoczęli od dość mocnego uderzenia za sprawą trzypunktowego prowadzenia (9:6). Przewagi już nie utracili, a dzięki głównie brylującym Patrikowi Indrze, Bartłomiejowi Lipińskiemu oraz Danielowi Popieli ograli zespół z Suwalszczyzny 25:22. Wygrana w partii nr 3 dawała nadzieje, że Steam Hemarpol Politechnika doprowadzi przynajmniej do tie-breaka w piątkowej batalii. Prysły one jednak jak bańka mydlana i w czwartej odsłonie – tak jak w drugiej – Ślepsk rozbił Norwida 25:18.
Przegrana w województwie podlaskim znacznie skomplikowała sytuację „błękitno-granatowego” teamu w tabeli. Zespół pod wodzą trenera Travicy w dalszym ciągu plasuje się na czternastej pozycji. Sympatycy piłki siatkowej pod Jasną Górą zastanawiają się z pewnością, „kiedy ich ulubieńcy wrócą wreszcie na właściwe tory w krajowych ligowych zmaganiach?”. Kolejną ku temu okazję „Dziewiątka” będzie miała 26 stycznia, kiedy do Częstochowy przyjedzie beniaminek PL InPost ChKS Chełm.
By jednakże częstochowianie mogli myśleć o zwycięstwie nad ekipą z lubelskiego, zdecydowanie muszą mocno przemyśleć popełniane przez siebie błędy. Tych po swojej stronie Norwid w miniony piątek miał łącznie aż 27. Było to na pewno jedną z głównych przyczyn porażki w Suwałkach. Dla porównania zawodnicy Ślepska Malow mieli 6 potknięć mniej. Należy pamiętać, że piątkowy mecz nie był jedynym w wykonaniu częstochowskiej ekipy w obecnej edycji najwyższej klasy rozgrywkowej, w którym właśnie liczba błędów zaważyła na końcowym niekorzystnym rezultacie.
Ślepsk Malow Suwałki – Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa 3:1 (25:22, 25:18, 22:25, 25:18)
Ślepsk: Honorato, Smith, Filipiak, Asparuchow, Nowakowski, Jankiewicz, Mariański (libero) oraz Droszyński, Kwasigroch i Wierzbicki
Norwid: Ebadipour, Popiela, Indra, Lipiński, Adamczyk, De Cecco, Ostój (libero), Makoś (libero) oraz Sługocki, Kiedos, Jeanlys i Kowalski
Norbert Giżyński
Foto.: Grzegorz Przygodziński
