Norwid wrócił do gry! Częstochowianie w sobotę ograli Jastrzębskiego Węgla!


Ci, którzy wierzyli w miłą niespodziankę w sobotni wieczór (21 lutego) w Hali Sportowej Częstochowa, nie zawiedli się. Wówczas Steam Hemarpol Politechnika pokonała w ładnym stylu JSW Jastrzębskiego Węgla 3:1! Tym samym odżyły nadzieje na szczęśliwe zakończenie sezonu 2025/2026 w wykonaniu częstochowskiego Norwida.

Pierwszy set to był istny horror. Wpierw co prawda pozytywnie się rozpoczął dla gospodarzy (4:2), lecz szybko to jastrzębianie wypracowali sobie przewagę (4:7). Miejscowi musieli gonić rywali – kilkakrotnie wyrównywali stan (10:10, 15:15 oraz 18:18). W końcówce bój był niezwykle zacięty, więc nie mogło być innego scenariusza, jak rozstrzygnięcie po grze na przewagi. Piłka setowa była po stronie zarówno Norwida, jak i Jastrzębskiego Węgla. Jednakże przy stanie 29:29 atak Milada Ebadipoura po bloku, a także błąd przyjezdnych spowodowały, że ze zwycięstwa w premierowej części meczu cieszyli się częstochowianie.

Po pierwszych piłkach w drugiej partii było 4:1 na rzecz gości. Prowadzenie Jastrzębia utrzymywało się jeszcze przez dłuższy czas. W końcu „Błękitno-Granatowi” doprowadzili do remisu (13:13). Później za sprawą omyłkowych ataków Michała Gierżota i Łukasza Kaczmarka „Dziewiątka” odskoczyła oponentowi na trzy punkty (17:14). Miejscowa drużyna kontrolowała już przebieg wydarzeń na parkiecie, a duża była w tym zasługa Bartłomieja Lipińskiego, który zdobył cenne „oczka” z ataku. W tym elemencie gry popularny „Lipa” mógł liczyć na wsparcie od Patrika Indy czy Ebadipoura. Tym samym podopieczni Ljubomira Travicy pewnie ograli przeciwników 25:20.

Inny przebieg miała już trzecia odsłona, w której od początku do końca prowadzili zawodnicy z Jastrzębia-Zdroju. Już po kilku minutach było 5:1 dla przyjezdnych. Przewaga mistrzów Polski sprzed dwóch lat rosła z każdą kolejną akcją, a częstochowianie wydawali się być bezradni w tym elemencie całej batalii, zwłaszcza w obronie. Ostatecznie „Pomarańczowi” wysoko wygrali 25:17.

W czwartym secie zgromadzeni widzowie w HSC obserwowali zaciętą rywalizacją przez dłuższy okres czasu. Do momentu, gdy wynik brzmiał 19:19 trwała bowiem walka niemalże punkt za punkt, a żadna z ekip nie potrafiła zbudować przewagi większej niż dwa punkty. Następnie jednak dzięki m.in. postawie Milada Ebadipoura zespół pod wodzą trenera Travicy objął prowadzenie 23:19. Wtedy siatkarze z Częstochowy mieli trzy meczowe punkty na wyciągnięcie ręki. Swojej szansy nie zmarnowali, a co więcej pod koniec jeszcze zwiększyli swoją przewagę (25:20).


Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa – JSW Jastrzębski Węgiel 3:1
(31:29, 25:20, 17:25, 25:20)

Norwid: Lipiński, Popiela, Ebadipour, De Cecco, Indra, Adamczyk, Sługocki (libero) oraz Makoś (libero), Kiedos, Jeanlys, Radziwon i Nowak

Jastrzębie: Kaczmarek, Toniutti, Szerszeń, Brehme, Gierżot, Usowicz, Granieczny (libero) oraz Zaleszczyk, Kufka, Tuaniga, Staszewski, Lorenc, Jurczyk (libero) i Kujundzić

Norbert Giżyński

Foto.: Grzegorz Przygodziński

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *