Koniec europejskiej kampanii Norwida. Teraz czas skupić się na walce o utrzymanie w lidze


Mimo zwycięstwa w środę (18 lutego) w Mediolanie z tamtejszym Power Volley Alianz 3:2, Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa ogpadła z dalszej rywalizacji w Pucharze Challenge. Przypomnijmy, że w pierwszym starciu obu ekip w ramach 1/8 tych rozgrywek, który odbył się 8 dni wcześniej pod Jasną Górą, lepsi byli zawodnicy włoskiego teamu (3:0). Tym samym drużyna z Serii A1 w rewanżu musiała wygrać minimum dwa sety, by awansować do następnej fazy. Tak też się stało.

Choć to gospodarze byli wyraźnymi faworytami środowej potyczki, częstochowianie podjęli walkę już w pierwszej odsłonie, w której prowadzili nawet 9:6. Trzypunktowa przewaga gości utrzymywała się przez dłuższy. W końcu miejscowi wyrównali stan (20:20), po czym doszło do gry na przewagi. W pewnym momencie Norwid miał już nawet piłkę setową (27:28). Wówczas jednak mediolańczycy zdobyli trzy „oczka” z rzędu, czym przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść w premierowej części spotkania.

Druga partia również początkowo układała się po myśli „Błękitno-Granatowych” (8:10, 11:13). Za wygraną nie dawali jednak gracze Milano, którzy zaczęli mocno deptać po piętach swoim przeciwnikom z Polski. Na boisku dominował przede atakujący Milano Ferre Regers. Za sprawą swojej skuteczności ekipa z Półwyspu Apenińskiego objęli prowadzenie 22:20. Miejscowi dopięli swego i pokonali ostatecznie siatkarzy z miasta „Świętej Wieży” 25:23.

Wówczas było już pewne, że w ćwierćfinale CEV Challenge Cup zagra Power Volley Alianz Milano. W związku z tym w późniejszych fazach meczu trener Roberto Piazza postanowił sprawdzić dyspozycję swoich rezerwowych graczy. Ci już nie stawili większego oporu „Dziewiątce”, która pewnie triumfowała w kolejnych trzech setach. Trzeci i czwarty zakończył się takim samym rezultatem (po 25:21 dla Norwida). Z kolei w tie-breaku podopieczni Ljubomira Travicy ograli oponentów z Włoch 15:8.

We wcześniejszych starciach miano zdecydowanego lidera nosił oczywiście Patrik Indra. Jednakże tym razem bohaterem zespołu z Częstochowy był Samuel Jeanlys, który zdobył najwięcej punktów wśród przyjezdnych (15).

Steam Hemarpol Politechnika zakończyła – trwającą około dwa miesiące – przygodę z europejskimi pucharami. Teraz „Błękitno-Granatowym” nie pozostaje nic innego, jak w pełni skoncentrować się na walce o zachowanie bytu w PlusLidze. Najbliższy mecz w ramach najwyższej klasy rozgrywkowej siatkarze pod wodzą trenera Travicy rozegrają w sobotę (21 lutego) o godz. 20:00. Wtedy do Hali Sportowej Częstochowa zawita JSW Jastrzębski Węgiel. Miejmy nadzieję, że zwycięstwo w Mediolanie jak najmocniej uskrzydli częstochowian, a ci w sobotni wieczór sprawią swoim kibicom niesamowitą niespodziankę.


Allianz Milano – Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa 2:3
(30:28, 25:23, 21:25, 21:25, 8:15)

Power Volley: Caneschi, Kreling, Recine, Di Martino, Reggers, Ichino, Catania (libero) oraz Lindqvist, Otsuka, Corbetta, Benacchio, Barbanti, Masulović i Masajedi

Norwid: Lipiński, Popiela, Indra, Ebadipour, Adamczyk, De Cecco, Sługocki (libero) oraz Kiedos, Jeanlys, Radziwon, Ostój (libero) i Kowalski

Norbert Giżyński

Foto.: Grzegorz Przygodziński

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *