Dyplomowe biennale


Choć wakacje w pełni, warto wspomnieć o niedawnej prezentacji najlepszych prac dyplomowych uczniów dziewięciu szkół plastycznych południowej Polski. Miała ona miejsce pod koniec roku szkolnego w Liceum Plastycznym w Częstochowie, przy ul. Piłsudskiego.

Pokaz odbywa się co dwa lata, w systemie konkursowym. Dzieła młodych twórców ocenili: prof. Andrzej Szatkowski z ASP w Łodzi, prof. Czesława Frejlich z ASP w Krakowie i prof. Lidia Kupczyńska-Jankowiak z ASP we Wrocławiu.
Ekspozycję podziwiali młodsi koledzy z częstochowskiego „Plastyka”. – Wszystkie zaprezentowane prace mają własny klimat i myśl artystyczną. Z podziwem analizowałam wyroby ze szkła artystycznego i witraże. To dla mnie coś nowego, tych kierunków nie ma w naszej szkole – komentuje Magdalena Kanawka, specjalizacja jubilerstwo. – W pracy artystycznej najważniejszy jest przekaz własnych uczuć i w wielu dziełach dostrzegamy emocje twórcy. Każdy pokaz jest jednocześnie dla nas lekcją, możemy porównać różne szkoły, techniki, style. Wystawa inspiruje nas, zachęca do głębszej analizy plastycznej, bo być artystą, to nie tylko wrodzony talent, ale również stały rozwój. Szkoła nam to zapewnia. Jeździmy na plenery, uczymy się jak patrzeć na naturę i jak ją interpretować – dodają Ola Kanoniak i Emilia Krasucka.
Częstochowski „Plastyk” podsumował również edukację dzieci, uczęszczających na zajęcia w ciągu roku szkolnego. – Warsztaty prowadzimy od kilkunastu lat. Uczęszczają na nie maluchy od trzeciego roku życia. Wspólna praca kształtuje i rozwija umiejętności, rozszerza wiedzę z zakresu historii sztuki i analizy artystycznej obrazów – mówi nauczyciel Palmira Kapitańska. – Zajęcia prowadzimy bazując na książce o etapach rozwoju dzieci częstochowskiej doktor psychologii Krystyny Sztuki. Warsztaty są swoistą kuźnią talentów dla naszej szkoły. I wychowaliśmy sobie wielu uczniów. Na przykład na zajęcia chodziła Anna Kowalik, która później ukończyła naszą szkołę, a teraz jest studentką w Warszawie i stypendystką ministra kultury. Podobnie było z Joanną Hrabią, aktualną studentką grafiki w Katowicach – dodaje dyr. placówki Anna Maciejowska.
Z osiągnięć swoich dzieci są rodzice. – Zajęcia motywują do rozwoju twórczej wrażliwości i kreatywności. Córka pracuje z coraz większym zmysłem artystycznym. Potrafi też gustownie, pod kątem kolorystycznym i stylu, dobrać ubiór i biżuterię – mówi Agnieszka Ziemba z Częstochowy, mama 9-letniej Weroniki. – Warsztaty spełniają również rolę edukacyjno-wychowawczą. Zamiast oglądania durnych bajek twórczo spędzają czas. Poznają tu rówieśników, uczą się relacji społecznych. Szkoda jedynie, że tak świetne zajęcia mają cenową zaporę dla zdolnych dzieci z uboższych rodzin – ocenia Marlena Hadaś, mama 7,5-letniej Wiktorii.

UG

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *