Bartłomiej Januszka, właściciel firmy Krono-Plast, sponsora tytularnego stadionu Włókniarza: „Dążyliśmy do tego”


Od czwartku (7 marca) stadion przy ul. Olsztyńskiej w Częstochowie nosi nazwę „Krono-Plast Arena”. Informacja o tym została ogłoszona na specjalnie zwołanej konferencji prasowej w siedzibie klubu Włókniarz. Po spotkaniu z dziennikarzami rozmawialiśmy z właścicielem Krono-Plastu, Bartłomiejem Januszką. Opowiedział nam o współpracy z „Biało-Zielonymi”, która rozpoczęła się już latem 2023 roku. W wywiadzie nie zabrakło również kwestii, że na wieżyczce sędziowskiej, mieszczącej się na terenie częstochowskiego obiektu żużlowego, szyldy firmy pojawiły się jeszcze przed… oficjalnym przedstawieniem tytularnego sponsora.

7 marca miał być ogłoszony tytularny sponsor stadionu żużlowego w Częstochowie i zgodnie z zapowiedziami zostało to dokonane. Jednak nazwa nowego darczyńcy obiektu teoretycznie znana była już wcześniej. Jeden z internautów – na nagraniu z treningu Włókniarza, ukazanym w internecie – zauważył emblematy Państwa firmy na wieżyczce sędziowskiej stadionu…

Myślę, że nie było to zamierzone, aby sponsor tytularny stadionu miał zostać ukazany przed oficjalnym poinformowaniem o tym fakcie. Szyldy reklamowe trzeba było jednak zamontować. W czasie treningów Włókniarza były one widoczne. Byłem obecny podczas jazd próbnych,  przy zmianie tablic reklamowych również. Zdawałem sobie sprawę, że może to być nie do uniknięcia. Wystarczyłoby, że ktoś mógł zrobić zdjęcia lub nagrać film z treningów, by następnie jeszcze ktoś inny zauważył ten jeden mały szczegół. I rzeczywiście tak się stało…

Czy zatem nie myśleliście Państwo o tym, aby wywiesić emblematy z nazwą Waszej firmy dopiero po ogłoszeniu oficjalnej informacji? A może nie mieliście na to wpływu?

To już nie było zależne ode mnie. Podejrzewam, że prezes klubu (Włókniarza Częstochowa; Michał Świącik – przyp. red.) zdecydował o tym, kiedy ma zostać to wykonane. Firma nie miała na to żadnego wpływu.

Podczas konferencji prasowej, prezes Włókniarza, Pan Michał Świącik, wspomniał, że współpracujecie ze sobą już od okresu letniego 2023 r. Proszę zdradzić, czy już wtedy mieliście Państwo swoje osobiste ambicje, aby być nie tylko jako tako darczyńcą klubu, ale zamierzaliście rozszerzyć tę współpracę? Choćby właśnie pod takim względem, abyście mogli zostać sponsorem tytularnym stadionu przy ul. Olsztyńskiej?

Nie ukrywam, że do tego dążyliśmy. Jest to bowiem bardzo prestiżowy obiekt, drużyna jeżdżąca na nim na co dzień również. Włókniarz uczestniczy przecież w najlepszej żużlowej lidze świata. W związku z tym, zależało nam na jak największej współpracy po to, aby wspierać klub, ale także, żeby korzystać na sponsoringu w tzw. „drugą stronę”. Po części było to zamierzone, żeby doprowadzić do takiego efektu, jaki właśnie mamy.

A czy mieliście Państwo nadzieje – choćby ciche – także na to, aby, jako Krono-Plast, zostali sponsorem tytularnym klubu Włókniarz Częstochowa. Prowadziliście bądź prowadzicie rozmowy na ten temat?

Mamy takie rozmowy. Jeśli nie uda się w tym roku, to może spróbujemy w przyszłym. Zobaczymy. Czas pokaże.

Jakie nadzieje wiążecie Państwo, jeśli chodzi o dalszą współpracę z Włókniarzem Częstochowa?

Jeżeli chodzi o pomoc dla tego klubu, to przede wszystkim pragniemy go wspierać jak najmocniej. Zamierzamy wspierać także częstochowską młodzież, by ta mogła coraz bardziej rozwijać się. Z drugiej strony chcemy szczycić się tym, że w ogóle jesteśmy sponsorem tytularnym żużlowego obiektu w Częstochowie. Przy tym zależy nam, żeby także nasi kontrahenci korzystali na tym. Żeby ich zapraszać na różnego rodzaju eventy, które będziemy planować razem z Włókniarzem Częstochowa.

Podczas konferencji prasowej przyznał Pan, że jest kibicem żużla, a przede wszystkim Włókniarza Częstochowa. Proszę zatem powiedzieć – z punktu widzenia sympatyka – na jaki końcowy wynik osobiście Pan liczy?

Przede wszystkim muszę powiedzieć, że jakikolwiek ostateczny rezultat drużyny by nie był, będę z niego dumny. Jak już bowiem wcześniej zaznaczyłem, to jest zespół klasy światowej, startujący w najlepszej lidze świata. I jeśli uda się tej ekipie zdobyć podium, duma będzie jeszcze większa. Najważniejsze jest to, żeby drużyna była zgodna, wszyscy jej członkowie ze sobą współpracowali, było bezpiecznie, bez kontuzji, nikt nie rozstawał się z klubem. Żeby po prostu zespół był jednością.

Dziękuję bardzo za rozmowę.

Dziękuję.

Rozmawiał: Norbert Giżyński

Foto.: Grzegorz Przygodziński

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *